Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10696
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 05 kwie 2016, 18:17

O ile dobrze rozumiem masz mu ustąpić pierwszeństwa. Czyli idąc ma nie zmienić przez ciebie kierunku ani prędkości, w tym nie wystraszyć się. Jeśli faktycznie jest 30 m (albo i 10), to możesz imo przejechać. Rowerzysta wpadający na skrzyżowanie 20 km/h jest sobie sam winien, bo to on łamie przepisy.

Co nie znaczy, że i mnie się nie zdarza tak przejechać - jedynie pod warunkiem, że kierowca mnie widzi i faktycznie się rozminiemy. W sytuacjach mających choćby cień wątpliwości - zsiadam z roweru.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

aaa
Posty: 277
Rejestracja: 19 wrz 2007, 10:58

Post autor: aaa » 05 cze 2016, 19:27

Czy gdziekolwiek w Warszawie (w Polsce) jest możliwość sterowania sygnalizacją przez Policję za pomocą jakiegoś pulpitu podłączanego do skrzynki / bezprzewodowo? Nie mam na myśli rozwiązań typu ZSZR gdzie pewnie można sterować z jakiegoś centrum międzygalaktycznego.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 05 cze 2016, 19:40

W tradycyjnych sygnalizacjach warszawskich było to powszechne i nawet używane. Czy nowoczesne wynalazki z komputerem, czujnikiem i łącznością jeszcze mają tę funkcję - nie wiem. Od dawna nie widziałem policjanta przełączającego w skrzynce - od tak dawna, że może to nawet był jeszcze milicjant.

Paweł D.
Posty: 5806
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 05 cze 2016, 21:41

Pułkowa/Wóycickiego często przełączano sygnalizację na żółte pulsujące i ręcznie kierowano ruchem. Czy dalej tak się tam robi - nie zwróciłem uwagi.
Natomiast kiedyś faktycznie policjant/milicjant miał klucz do skrzynki i mógł zblokować sygnalizację, ale teraz w dobie centralne sterowania....

Awatar użytkownika
Plesim
Posty: 2818
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:59
Lokalizacja: Tam gdzie kiedyś kończyła 11

Post autor: Plesim » 06 cze 2016, 20:47

Dokładnie tydzień temu na skrzyżowaniu Żeromskiego i al. Zjednoczenia widziałem policjanta wyłączającego sygnalizację.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 06 cze 2016, 20:49

Wyłączyć można na pewno. Pytanie, czy można ręcznie przełączać fazy.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 28 cze 2016, 23:04

Jak wiemy ruch na Puławskiej jest zbyt płynny a ulica ma zbyt wysoką przepustowość, więc koniecznie trzeba było dołożyć sygnalizację na skrzyżowaniu z Baletową, z której wyjeżdżają 1-2 auta nawet w szczycie. W gratisie dorzucono moje "ulubione" lewoskręty przy ZP Pelikanów.
Brak słów.

Flash8222
Posty: 7231
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 29 cze 2016, 0:18

Akurat lewoskrety przy Pelikanów mają rację bytu, za dużo tam wypadjow było, a i sam manewr skrętu czy zawracania był bardzo utrudniony.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 29 cze 2016, 6:39

Ulice w mieście nie służą do zapierdalania, tylko do obsługi otoczenia - czemu służą m.in. wyjazdy z podporządkowanych i skrety w lewo. Muszą być one bezpieczne, co na Puławskiej (m.in. ze względu na lubiących zapierdalać) oznacza światła.

Poza tym za przepustowość ciągu odpowiada najwezsze gardło - nie znając projektu Baletowej śmiem jednak twierdzić,że to nie ona.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 29 cze 2016, 10:20

Flash8222 pisze:Akurat lewoskrety przy Pelikanów mają rację bytu, za dużo tam wypadjow było, a i sam manewr skrętu czy zawracania był bardzo utrudniony.
Codziennie odkąd posiadam prawko zawracam przy Karczunkowskiej kilka razy dziennie i jeśli tylko odczeka się swoje i nie wyjeżdża jak nie ma się 100% pewności to to nie jest manewr w żaden sposób utrudniony.
Sto razy bardziej wolę takie "utrudnienie" niż kolejne światła, na których wszyscy tracą tylko czas.
Glonojad pisze:Ulice w mieście nie służą do zapierdalania, tylko do obsługi otoczenia - czemu służą m.in. wyjazdy z podporządkowanych i skrety w lewo. Muszą być one bezpieczne, co na Puławskiej (m.in. ze względu na lubiących zapierdalać) oznacza światła.
Nie służą też do wleczenia się ze średnią prędkością oscylującą wokół prędkości hulajnogi, bo co 50m jest uliczka, z której raz na 10 min. wyjedzie auto.
Baletowa to tak samo "kluczowa" ulica jak moja Jagielska. Można z niej spokojnie dostać się do Puławskiej na kilka sposobów - od przebicia się do Kapeli osiedlowymi uliczkami, przez zawrócenie przy ZP Kapeli (w prawo i w lewo w Puławską, bo tam zakaz zawracania jest), po dojechanie do Ludwinowskiej/Spornej Farbiarską.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 29 cze 2016, 10:51

Glonojad pisze:Ulice w mieście nie służą do zapierdalania, tylko do obsługi otoczenia - czemu służą m.in. wyjazdy z podporządkowanych i skrety w lewo. Muszą być one bezpieczne, co na Puławskiej (m.in. ze względu na lubiących zapierdalać) oznacza światła.
Co więcej, na tego typu ulicach 'zapierdalanie' oznacza wyłącznie dłuższe stanie na następnych światłach.

Stary Pingwin
Posty: 6040
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 29 cze 2016, 11:06

Osygnalizowanie Baletowej ma związek z budową wiaduktu na Jeziorkach i zrobienie Baletową objazdu, także dla autobusów.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9572
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 01 lip 2016, 14:29

BJ pisze: Nie służą też do wleczenia się ze średnią prędkością oscylującą wokół prędkości hulajnogi, bo co 50m jest uliczka, z której raz na 10 min. wyjedzie auto.
Myślę, że to skandal. Podobnym skandalem jest, że ktoś żyje przy takiej uliczce. Auto służy do szybkiej jazdy, a szeroka przepustowa do szybkiego przemieszczania się.

Łukasz
Posty: 11991
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 11 lip 2016, 20:48

Coś się zmieniło przy Plotniku? W niedzielę 2 razy przejechałem bez zatrzymania w kierunku od Grójeckiej w kier. TŁ. Musieli skrócić lewoskręt w Żwirki.
ŁK

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 21 sie 2016, 23:22

Niezbędna sygnalizacja na skrzyżowaniu Puławskiej z Baletową sprawiła, że mimo wakacji popołudniowy korek w str. Piaseczna nie kończy się przy Bogatki tylko ciągnie się do Baletowej właśnie. Od września będzie jeszcze fajniej. Ale przynajmniej 3 samochody na jednej fazie mogą sobie luksusowo skręcić.

ODPOWIEDZ