I autobus raz na godzinę.BJ pisze:Ale przynajmniej 3 samochody na jednej fazie mogą sobie luksusowo skręcić.
Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)
Moderator: Wiliam
Uruchomiono światła na Wawelskiej. Zalegalizowano jazdę autobusów prosto z prawego pasa (dobre 3 czy 4 lata tam wszystkie autobusy jeździły bezprawnie)...
Kilka dni temu podkusiło mnie, żeby zjechać z Mokotowa na Wilanów popołudniu Al. Wilanowską. Po 18-tej, łączny czas przejazdu przez skrzyżowanie Al. Wilanowska/ Dolina Służewiecka zajął 11 minut. Aż się zirytowałem i zrobiłem chronometraż cyklu.
Dla jazdy Wilanowską w stronę Wilanowa i Powsina światło zielone zapala się tam na "aż" 16 sekund podczas gdy czerwone na tym kierunku trwa minutę i 38 sekund. Czyli zielone mamy na 14% czasu łącznego schematu fazowania sygnalizacji.
Dla jazdy Wilanowską w stronę Wilanowa i Powsina światło zielone zapala się tam na "aż" 16 sekund podczas gdy czerwone na tym kierunku trwa minutę i 38 sekund. Czyli zielone mamy na 14% czasu łącznego schematu fazowania sygnalizacji.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
I tak jest od wielu lat.
Przy tylu wlotach tak musi być.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
To normalne, aż dziwię Ci się, że tamtędy pojechałeś...
Ostatnio widziany 12.04.2018 w 522
Nie musi tak być, wystarczy ograniczyć światło dla skrętów w lewo. Kilka sekund można też wykroić z zielonego dla Doliny Służewieckiej, bo tam się jedzie, porównując do al. Wilanowskiej w miarę znośnie.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Nie musi. Niektóre kierunki są przez waaaaadzę preferowane, np. Belwederska wobec Spacerowej, gdzie z góry od Łazienek jest chyba 40 sekund (zmierzę przy okazji), z czego połowa na pusto, bo światła przy Bagateli więcej nie dostarczają, a Spacerowa najpierw miała 8 sekund, potem 12, potem łaskawie przez długie lata 13, a od niedawna ma 16 - tylko dlatego, że wydłużono przejście dla pieszych i pieszym te sekundy dodano... Ale już te 3 sekundy bardzo dużo dały. Wieść gminna niesie, że taki układ jest na żądanie BOR, czy jakoś tak.
Jakie są powody szykanowania al. Wilanowskiej - nie wiem. Wydłużyć cykl o 5 sekund można na pewno.
Jakie są powody szykanowania al. Wilanowskiej - nie wiem. Wydłużyć cykl o 5 sekund można na pewno.
Moim ulubionym przykładem jest brak synchronizacji sygnalizacji na Sobieskiego. Rano przejeżdżasz przez Witosa, po czym kwitniesz na Idzikowskiego, a z kierunku poprzecznego nic nie jedzie.
A krojenie z lewoskrętu z al. Wilanowskiej w Dolinkę to zły pomysł (chodzi mi o relację E
S).
A krojenie z lewoskrętu z al. Wilanowskiej w Dolinkę to zły pomysł (chodzi mi o relację E
Ostatnio widziany 12.04.2018 w 522
Jak miałem sprawę przy Modzelewskiego, to wracać się do Dolnej mi się nie opłacało.yavorius pisze:To normalne, aż dziwię Ci się, że tamtędy pojechałeś...
Tam jedyne co można zrobić, to asymetryzacja kierunków względem szczytów - rano dodać kilka sekund Wilanowskiej w kierunku Dw. Południowego kosztem kierunku przeciwnego, w szczycie popołudniowym na odwrót.
Jak była jeszcze przejezdna Arbuzowa, to jeździłem przez Nowoursynowską i Arbuzową. Bo tam, mimo ze skrzyżowanie z tą samą Dolinką, przejazd świateł nie zajmował 15 minut.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
Trzeba było Nowoursynowską do Dolinki, mimo wszystko to szybciej.
Ostatnio widziany 12.04.2018 w 522
-
Stary Pingwin
- Posty: 6040
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Dolinka jest drogą krajową 2, dlatego jest preferowana.
miłośnik 13N
A ja słyszałem plotkę o rosyjskiej ambasadzie.MichalJ pisze:Wieść gminna niesie, że taki układ jest na żądanie BOR, czy jakoś tak.
Winę ponosi za to antyczny program na skrzyżowaniu Witosa/Idzikowskiego, z którym światła Sobieskiego/Idzikowskiego muszą być skoordynowane, a którego nikt nie ruszy, bo położy się przepustowość Witosa.yavorius pisze:Moim ulubionym przykładem jest brak synchronizacji sygnalizacji na Sobieskiego. Rano przejeżdżasz przez Witosa, po czym kwitniesz na Idzikowskiego, a z kierunku poprzecznego nic nie jedzie.
Nie jest to w żadnej mierze uzasadnieniem w świetle inżynierii ruchu.Stary Pingwin pisze:Dolinka jest drogą krajową 2, dlatego jest preferowana.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Przypominam, że czas na dostosowanie sygnalizacji do nowych przepisów był (po kilku przedłużeniach) do 31 grudnia 2008.
Dolinka mimo długiej fazy wciąż stoi przez cały dzień.
ŁK