: 06 lis 2008, 22:47
Nie wydaje mi się, niezabieralne metro wygląda tak samo, jak niezabieralny autobus.Glonojad pisze:Większy tłok w metrze jest przyjmowany za dopuszczalny niż w komunikacji naziemnej?![]()
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Nie wydaje mi się, niezabieralne metro wygląda tak samo, jak niezabieralny autobus.Glonojad pisze:Większy tłok w metrze jest przyjmowany za dopuszczalny niż w komunikacji naziemnej?![]()
Ja tego nie wymyśliłem.Fikander pisze:Nie wydaje mi się, niezabieralne metro wygląda tak samo, jak niezabieralny autobus.Glonojad pisze:Większy tłok w metrze jest przyjmowany za dopuszczalny niż w komunikacji naziemnej?![]()
Odpowiedz szczeniaka by brzmiała,że w autobusie i tramwaju otworzy sobie drzwi i ucieknie, gdy bedzie tłok, lub korek, a w metrze co najwyzej puści bąka, aby powstało zamieszanie i rozluznienieFikander pisze:Czym różni się tłok w metrze od tłoku w autobusie/tramwaju?
mniejszą medialnością tematuFikander pisze:Czym różni się tłok w metrze od tłoku w autobusie/tramwaju?
Wątpię. Pamiętam doskonale artykuły o tłoku w autobusach czy tramwajach (te ostatnie były "merytoryczną" przyczyną decyzji Słońca Narodu o zmniejszeniu częstotliwości tramwajów na rzecz trzecich wagonów).MeWa pisze:mniejszą medialnością tematuFikander pisze:Czym różni się tłok w metrze od tłoku w autobusie/tramwaju?
wczoraj z odcinka ursynowskiego skorzystało łącznie (nominalnie) 113 tys. osób, stacja Służew była siódmą stacją na linii pod względem liczby pasażerów.Glonojad pisze:Dlatego potrzebne są konkretne liczby.
Mało. Danych.MeWa pisze:wczoraj z odcinka ursynowskiego skorzystało łącznie (nominalnie) 113 tys. osób, stacja Służew była siódmą stacją na linii pod względem liczby pasażerów.Glonojad pisze:Dlatego potrzebne są konkretne liczby.
dostałeś mejla?Bastian pisze:Zrobiły się jakieś straszne medialne widły z tych igieł. Nie ręczę, ale ja ostatnio słyszałem, że nie ma w ogóle mowy o stałym skracaniu części kursów do pl. Wilsona - mowa jest tylko o tym, by dosłownie 3-4 kursy od ok. 7:30 tam zawrócić i w ten sposób "zagęścić" podaż. Te składy Bielanom by nie pomogły, bo i tak z Młocin wracałyby już po 8, czyli po najwyższym mikroszczycie. Gdyby rzeczywiście tak miało być, to widzę w tym rozwiązaniu pewien sens.
Natomiast ciekaw jestem ewentualnego wpływu takiego manewru na możliwość utrzymania regularnych następstw w stronę centrum
na to to się nikt nie zgodzi z uwagi na utrudnienia w ruchu, jakie by to spowodowało.Nazgul pisze:Jedyny sens widziałbym w skróceniu do Słodowca, ale wtedy znowuż zysk czasowy byłby niewielki.
Skąd mam wiedzieć?MeWa pisze:dostałeś mejla?![]()
No ok, ale dopiero po mikroszczycie.MeWa pisze:Tak, największy problem dotyczy bowiem 40 minut szczytu, więc raptem 2-4 pociągi są rozważane. Oznacza to dwa razy rzadsze pociągi na Młociny po skrócony
No właśnie tu bym prosił o więcej informacjiMeWa pisze:a regularność rozbije się o Marymont
Czemu ja? Ja tylko pytam...MeWa pisze:Teraz im zaoferujesz zauważalanie rzadziej kursujące pociągi