Strona 285 z 294
: 03 lis 2010, 20:00
autor: rhemek
ze dokument stwierdzajacy ulge byl
: 03 lis 2010, 20:36
autor: Bastian
No właśnie, bo już mi się zaczynało wydawać odwrotnie, a wtedy w swój kwitek mógłbyś się co najwyżej wysmarkać (albo i lepiej

). A więc twoim zdaniem osoba decydująca ma w ręku kwitek z dopiskiem?
To ja już nic nie rozumiem

: 03 lis 2010, 21:36
autor: Glonojad
Skoro rhemek ma kopię blankietu, to oryginał musi mieć stosowny dopisek i on jest podstawą pisaniny KMów. To jest jakoś numerowane, żeby stwierdzić prawdziwość oryginału?
: 03 lis 2010, 22:04
autor: rhemek
I dlatego ja tez juz niczego nie rozumiem. Oni ida w zaparte , wychodza z zalozenia, ze o 12 zl nie pojde do sadu...
I jeszcze jedna sprawa: 2-3 dni po tym zdarzeniu jak dzwonilem do dzialu windykacji KM to wszyscy znali sprawe, i od razu przyznawali mi racje, wrecz przepraszali. Dzis jak zadzwonilem to... nikt nie chcial ze mna rozmawiac, wyraznie umywali rece.
Dziwne.
: 03 lis 2010, 22:27
autor: Glonojad
Może poproś o ksero ich egzemplarza tego blankietu, może coś pomylili? Tam jest jakiś numer seryjny?
: 03 lis 2010, 22:27
autor: elijah
Wkurzasz ich, proste

Z tego co pamiętam odnośnie pracy biura kanarów w ZTMie, wszystkie odwołania były sprawdzane bardzo rzeczowo, ale wyjątkowo upierdliwe sprawy powodowały wyraźną niechęć pracowników... Zresztą, chyba tyle ich mieli, że w pewnym momencie zaczęli bardziej ufać kontrolerom i przestali się certolić z takimi beznadziejnymi przypadkami... nie wiem jak w KM
: 04 lis 2010, 21:19
autor: Pink
ZTM ufać kanarom, co Ty mówisz...

: 05 lis 2010, 23:22
autor: rhemek
Ok chyba poczekam do 6-tego dnia i zaplace. Nie chce mi sie kopac z koniem.
Ale i tak sie zemscilem: kilka gazet i innych mediow zywo sie zainteresowalo sprawa

koresponduje z nimi

ZEMSTA JEST SLODKA!!!
: 05 lis 2010, 23:34
autor: elijah
Zemsta może i słodka, a radość z niej żałosna.
Dzisiaj przeżyłem nalot kanarostwa na Ratuszu - najpierw Boguś, Grażynka i jeszcze jakiś koleś, potem jeden łysy w płaszczu i jeden z chłopów, który kiedyś był Scorpionem. Potem 3 większych panów o twarzach mi już nie znanych.
Mniemam, że nikt się nie przywitał, znaczy - nie poznali (trochę zakamuflowany na cwaniaczka byłem, a co).
Ale nikt też mnie nie przepikał, chociaż stałem obok, goniłem ich wręcz, siedziałem na ławkach ze 30 minut

Perfidnie obserwowałem pracę - bez zarzutu.
Syndrom ucieczki kanara naprawdę istnieje

Wystarczy bardzo, ale to bardzo chcieć, żeby cię sprawdzili. Gwarantowane to, że jeśli nie staniesz im w odległości 30 cm od twarzy - nie sprawdzają!
Niektórzy pasażerowie mówili mi przy podwójnych spotkaniach w busach/metrze, że też tak miałem, heh...
...wspomnienia...
Miłej roboty!
: 05 lis 2010, 23:56
autor: rhemek
Co do radosci z zemsty masz racje, ale musialem jakos to odragowac. Sami sie o to prosili.
Co do Twojej historii:
Wiesz, trzeba miec silne nerwy. Tak samo nigdy nie przezylem kontroli policji majac odrobine trawki przy sobie: idziesz obok nich usmiechniety i pewny siebie, i to wystarcza.
: 06 lis 2010, 1:18
autor: kulikowski
nie ma to jak nagrać audio/wideo kontrolę ...
: 06 lis 2010, 7:38
autor: JKTpl
rhemek pisze:majac odrobine trawki przy sobie
To dlatego wypisujesz takie farmazony...

: 06 lis 2010, 8:11
autor: Desert
Ale ty masz poczucie humoru , o że ja pierdole ha ha hi hi he he
: 06 lis 2010, 15:16
autor: rhemek
: 07 lis 2010, 20:05
autor: chester
rhemek pisze:Tak samo nigdy nie przezylem kontroli policji majac odrobine trawki przy sobie: idziesz obok nich usmiechniety i pewny siebie, i to wystarcza.
W "moich czasach" palenia trawki, to za posiadanie nic nie było. Coś późno Pan paliłeś
