Strona 287 z 360
Czasy przejazdu
: 11 lip 2014, 21:55
autor: Matrix2441
Wracając jeszcze do rozkładu 511 - ale po każdym kółko nie będzie kierowca mówił dyspozytorowi, że przyjechał +3, bo go sranie złapało... Ludzie, ogarnijmy się trochę, bo poziom tematu zjechał parę postów temu do tego kibla, który to jest tą rzekomą wymówką przy przyśpieszeniach na półkursie.
Czasy przejazdu
: 11 lip 2014, 22:56
autor: Adam G.
Walas pisze:Pawel_ pisze:Jedyną osobą, która się "zniża", jesteś ty. Walas twierdzi, że nie można przyjechać na Młociny na +2 czy +3, bo ZTM. Walas wie tyle, co i ty. Zesrałbyś się w kabinie, a i tak byś nie przyjechał na +3, bo ZTM.

Ja wiem że można wpaść na +2-3 i wpisać WC, ja wiem że z ekspedytorami ZTMu można się dogadać.
Można teoretycznie wpaść +3 i niczego nie wpisywać, wszystko z grubsza zależy gdzie był poprzedni przystanek

Czasy przejazdu
: 12 lip 2014, 7:31
autor: Georg
Ale czy jeśli kierowca obsłuży wszystkie przystanki o czasie, a do pętli (przystanku dla wysiadających, gdzie nikt nie czeka, żeby jechać dalej) dojedzie nawet na sporym plusie, to pasażerowie się ucieszą, że są szybciej na miejscu, kierowca będzie miał dłuższy postój i nikt nie będzie z tego powodu poszkodowany.
Czasy przejazdu
: 12 lip 2014, 10:14
autor: kveld
Za czasów mojej pracy w ZTM właśnie tak było, tzn. przyjazd na pętlę sam w sobie się nie liczył. Było tylko jedno ale - jeśli np. minutę przed krańcem był przystanek przelotowy (nawet w tym samym ZP), to przyjazd na kraniec na +5 oznaczał obsługę tegoż na co najmniej +4 i zonk.
Czasy przejazdu
: 12 lip 2014, 10:47
autor: Flash8222
Adam G. pisze:Walas pisze:
Ja wiem że można wpaść na +2-3 i wpisać WC, ja wiem że z ekspedytorami ZTMu można się dogadać.
Można teoretycznie wpaść +3 i niczego nie wpisywać, wszystko z grubsza zależy gdzie był poprzedni przystanek

Można wykonać wadliwy pół kurs i nie dostać za to kary, bo jest się pupilkiem kierownika

Czasy przejazdu
: 12 lip 2014, 17:27
autor: Pawel_
Radiowóz ZTM potrafi też jeździć za tobą i cholera wie, co kombinuje. Ty się zatrzymujesz, on się zatrzymuje.

Czasy przejazdu
: 13 lip 2014, 19:01
autor: sprinter
30 minut w DŚ dla 738 między Os. Victoria a Fabryczną. Moim zdaniem o 3-4 za dużo. Efektem jazda ze średnią prędkością 30 km/h, nieprzekraczanie na drodze krajowej 50 km/h, przesadzony ecodriving, a przyjazd i tak na +1. Mam nadzieję, że ZTM coś z tym zrobi przy najbliższej okazji.
Czasy przejazdu
: 13 lip 2014, 23:27
autor: Szeregowy_Równoległy
Futrzasty... Bredzisz. Zarówno na Esperanto, jak i na Młociny przyjeżdżałem na plusie i nikogo to nie ruszało. A pisali prawdę. O dziwo, jedyną ekspedycją, która groziła mi, że "wpisze prawdziwy czas przyjazdu!" (odparłem, że innej opcji nie widzę, bo oskarżę o fałszowanie) była Chomiczówka z panią dotkniętą ajentofobią.
Czasy przejazdu
: 14 lip 2014, 20:56
autor: bartoni722
To ja może spróbuję określić, które dokładnie przystanki na tym 738 są rażące:
1) Korczaka - Norwida: 2 minuty
2) Norwida - ks. Czartoryskiej: 3 minuty! (i tu ciekawostka - w stronę Os. Victoria są 2 minuty, a po drodze jest jeszcze do zaliczenia przystanek Traugutta)
3) Ceglana - Struga: 2 minuty, po co?!
4) Rejtana - Fabryczna: też 2 minuty - ogólnie od Ceglanej do Fabrycznej na każdy przystanek są po dwie minuty, niepotrzebnie.
Myślę, że coś jeszcze można wyciąć, ale na początek te cztery minuty do ścięcia mi przyszły do głowy. Już do tej Fabrycznej jechałoby się 26 minut zamiast 30, a do MRA - 53 zamiast 57. Nie wiem, czy nie za bardzo radykalne byłoby wycięcie kolejnych 3 minut, tak żeby cała trasa mieściła się w 50 minutach ale można w tym kierunku zrobić pomiary. Dodam, że przez te sieciowe czasy przejazdu, czy jak to się tam zwie, na 718 jest ten sam problem zamulania i notorycznego przyśpieszenia. A przecież tutaj brygada jest do odzyskania na wyciągnięcie ręki...
Czasy przejazdu
: 14 lip 2014, 22:35
autor: Walas
A z jakiej racji 527 odc. Piotra Skargi-Młodzieńcza pokonuje w 8min.a w drugą stronę w 5min. Chodzi o ten newralgiczny skręt w Młodzieńczą?
Czasy przejazdu
: 14 lip 2014, 23:04
autor: Szeregowy_Równoległy
Tak.
Czasy przejazdu
: 15 lip 2014, 0:42
autor: Adam G.
Flash8222 pisze:Można wykonać wadliwy pół kurs i nie dostać za to kary, bo jest się pupilkiem kierownika

Poziom Twojej frustracji sięgnął już zenitu, ale tym razem naprawdę nie wiem o czym piszesz, co masz na myśli. Prawda jest taka jak napisał to kveld. Przykładowo na ZS1 przyjeżdżało się na Zachodni czasem po 3-5min za wcześnie, będąc we Włochach co do sekundy. Nie tracił na tym nikt, a wielokrotnie zapewniłem ludziom przesiadki na które by nie zdążyli

Czasy przejazdu
: 15 lip 2014, 13:12
autor: Szeregowy_Równoległy
Dobrze kojarzę, że ZS1 zatrzymywało się najpierw przelotowo na Zachodnim, a dopiero potem jechało na kraniec? Jak tak, to napisz dosłownie: obsługiwałem przystanek przelotowy na +3 do +5 i nie widzę w tym nic niewłaściwego. Co po twoich wynurzeniach (nie pamiętam, czy tutaj, czy gdzie indziej) na temat niezatrzymywania na przystankach wedle uznania w sumie nie dziwi. Masz dziwną skłonność do wybiórczego podchodzenia do przepisów a jeśli ktoś ci wytknie, że robisz coś źle, to zaczynasz się dziwnie tłumaczyć. Pojechałeś zajebiście nieregulaminowo (nie wiem jaka jest graniczna wartość przyspieszenia, przy której półkurs staje się wadliwy, ale chyba bywałeś blisko) i zamiast albo przemilczeć, albo narzekać na gówniany rozkład, chwalisz się tym i twierdzisz, że jesteś OK. Aż żałuję, że nikt cię nie trafił (tak jak żałowałem, że nikt cię nie trafił przy okazji omijania przystanków), chciałbym posłuchać/poczytać twojego pierdololo na temat złego ZTM, złego regulaminu i złych wszystkich, poza tobą.
Czasy przejazdu
: 15 lip 2014, 14:27
autor: Flash8222
Powyżej +5 pół kurs jest już wadliwy

Można jeszcze wytknąć zbyt późne poinformowanie o awarii Adamowi na Wilanowie

Czasy przejazdu
: 17 lip 2014, 1:32
autor: Adam G.
Szeregowy_Równoległy pisze:Dobrze kojarzę, że ZS1 zatrzymywało się najpierw przelotowo na Zachodnim, a dopiero potem jechało na kraniec? Jak tak, to napisz dosłownie: obsługiwałem przystanek przelotowy na +3 do +5 i nie widzę w tym nic niewłaściwego. Co po twoich wynurzeniach (nie pamiętam, czy tutaj, czy gdzie indziej) na temat niezatrzymywania na przystankach wedle uznania w sumie nie dziwi. Masz dziwną skłonność do wybiórczego podchodzenia do przepisów a jeśli ktoś ci wytknie, że robisz coś źle, to zaczynasz się dziwnie tłumaczyć. Pojechałeś zajebiście nieregulaminowo (nie wiem jaka jest graniczna wartość przyspieszenia, przy której półkurs staje się wadliwy, ale chyba bywałeś blisko) i zamiast albo przemilczeć, albo narzekać na gówniany rozkład, chwalisz się tym i twierdzisz, że jesteś OK. Aż żałuję, że nikt cię nie trafił (tak jak żałowałem, że nikt cię nie trafił przy okazji omijania przystanków), chciałbym posłuchać/poczytać twojego pierdololo na temat złego ZTM, złego regulaminu i złych wszystkich, poza tobą.
Ojej, jaki wylew nienawiści. Tak, nie jestem w stu procentach przepisowy - po prostu do wszystkiego trzeba podchodzić z własnym rozumem. I zaskakujące, że akurat uwagę zwracają mi tu dwie osoby. Jedna, która beztrosko jara szlugi w kabinie, jeździ bez umundurowania i sama dość często chwali się olewaniem wszelkich innych możliwych przepisów, choćby wypisując ile to do przodu nie była "bo zły rozkład". Druga, która wyleciała z mniejszym lub większym hukiem już z tylu miejsc pracy, że przestaje starczać palców na ich policzenie. Zioniecie jadem przynajmniej jakbym wybił Wam pół rodziny.
Halo, panowie, spójrzcie najpierw na siebie. I już na pewno darujcie sobie teksty w stylu "zajebiście nieregulaminowo". Naprawdę, w Waszym wydaniu to jest po prostu totalna żenada. Zajmijcie się swoją pracą, ja zajmę się swoją, to nie jest miejsce do licytowania się kto ma regulaminy głębiej.
I tak, dosłownie. Uważam że przyjeżdżanie na plus na Zachodni nikomu nie szkodziło, a było bardzo wiele ludzi którym solidnie to pomogło. Tak, uważam że powinno być to w takich sytuacjach legalne. Nie, póki co nie jest, więc łamałem regulamin. Regulamin ponad wszystko. Regulamin ważniejszy od zdrowego rozsądku. Regulamin którego Adam przestrzegać musi, ale jak olewa go (jakiś inny punkt, lub dokładnie ten sam, tylko z innym wytłumaczeniem) Bartek to wszystko już jest okej.
Nieskromnie przypomnę tylko, niejako w ramach wytłumaczenia, bo jeszcze ktoś uwierzy w Wasze wynurzenia i uzna mnie za szatana: od 2 lat nie wpłynęła na mnie ani jedna skarga, ani jedno uchybienie od Organizatora. A parę dni temu na bardzo rzadko jeżdżącej linii nieregulaminowo wróciłem po panią z dzieckiem która machała dopiero wtedy kiedy widziałem ją już w lustrze. Tak oto, znów złamałem Święty Regulamin. Tyle w kwestii regulaminowości i zdrowego rozsądku. Dziękuję, dobranoc.