Nieznajomość pojęcia objętości nasypowej, to wyłącznie Twój problemMeWa pisze:Odkąd ziemię i piasek można kupować w litrach, to bym uważał z określaniem czegoś mianem błędów logicznych
Zmagania z językiem polskim
Moderator: Szeregowy_Równoległy
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
[quote="MeWa w "Sprawach administracyjnych MiK""]Już jeden akt dywersyjny dokonałeś
[/quote]Ten akt to nie powinien w innym przypadku być? Dokonałeś aktu?
Patrząc na młodzieżową metryczkę Kolegi, spodziewałbym się większego zrozumienia. Naprawdę nie słyszałeś, jak ktoś, mówiąc o czymś, co jest daleko, używa potocznie słowa hektar? Np.: „Przybiliśmy żaglówką do brzegu w jakiejś wiosce, a do sklepu był jeszcze hektar (drogi)”.Daniel_FCB pisze:W jakiej metryce? W ogóle, w jakiejś przestrzeni takie zdanie ma sens (matematyczny)?osa pisze:A na Broniewskiego przy Włościańskiej w stronę Sadów Żoliborskich tramwajowy oddalony o hektar od autobusowego, a 186 na Trasie AK czy 122 na Krasińskiego - jeszcze dalej.Przyznam się, że wizja odcinka o powierzchni niezerowej, a co dopiero hektara, mnie przeraża.
A może jednak chodziło o mile, wiorsty czy cokolwiek co jest wielokrotnością metra?
Jeśli już rzecz o miarach, mnie bardziej - nie to, że raziło, śmieszyło raczej - nietypowe zastostowanie słowa metr na wiejskich targach. Tam się kupowało (nie wiem, może jest tak nadal) np. kartofle na metry. Co oznaczało 100 kg, czyli jeden duży wór.
Bo to chodziło o metry sześcienne. Wór ma wymiary jakieś 80 x 80 x 160, więc to jest ~metr kartofli.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie wiem, nie napisałem nic o żadnym błędzie.KwZ pisze:Ale w czym błąd? Jedno i drugie ma objętość i na objętość się mierzyMeWa pisze:Odkąd ziemię i piasek można kupować w litrach, to bym uważał z określaniem czegoś mianem błędów logicznych
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Zapewniam Cię, że metr zboża waży tyle samo co metr ziemniaków i jak to napisał wyżej MichaJ, wynosi 100 kgPoc Vocem pisze:Bo to chodziło o metry sześcienne. Wór ma wymiary jakieś 80 x 80 x 160, więc to jest ~metr kartofli.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Serio, nigdy nie spotkałem się z użyciem hektara, ara ani innych jednostek powierzchniowych jako określenia stricte odległości/drogi. Jedyne co mi przychodzi do głowy w tej materii to już wspomniane "A od B dzielą hektary [pola, lasu, whatever]", ale to też (przynajmniej dla mnie) daje poczucie obszaru, a nie drogi. No po prostu nijak mi to nie pasuje i nie mam innych argumentów niż zdroworozsądkowa logika - jeśli coś ma naturę jakiejś jednostki, to używanie jednostki o innym wymiarze jest... błędne z uwagi na znaczenie danego słowa. Nawet jeśli nadal jest to język potoczny, w dodatku jeszcze zastosowany w metaforze/hiperboli.osa pisze:Patrząc na młodzieżową metryczkę Kolegi, spodziewałbym się większego zrozumienia. Naprawdę nie słyszałeś, jak ktoś, mówiąc o czymś, co jest daleko, używa potocznie słowa hektar? Np.: „Przybiliśmy żaglówką do brzegu w jakiejś wiosce, a do sklepu był jeszcze hektar (drogi)”Daniel_FCB pisze:W jakiej metryce? W ogóle, w jakiejś przestrzeni takie zdanie ma sens (matematyczny)?Przyznam się, że wizja odcinka o powierzchni niezerowej, a co dopiero hektara, mnie przeraża.
A może jednak chodziło o mile, wiorsty czy cokolwiek co jest wielokrotnością metra?
I może dowód przez googla nie jest decydujący, ale fraza "oddalony o hektar(y)" występuje całe 4 razy, a "oddalony o kilometry" - 4 tysiące
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
U mnie w liceum a i na studiach też się - potocznie - używało hektara jako określenia sporej odległości (ale nie jako miary, bo to nie była konkretna wartość).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
