Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
: 02 gru 2015, 12:11
Terlikowski wie lepiej.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
To jest fundamentalne pytanie. Trochę osób przez to pytanie zginęło (ot choćby husyci czy luteranie), bo raczyli byli się nie zgadzać z aktualnie panującą interpretacją słów z Biblii. Do kanonu weszły tylko 4 ewangelie, a wiadomo że było ich więcej...Georg pisze:Gdzie leży granica między tym co głosił Chrystus, a tym, co wymyślili ludzie?
To akurat z Ewangeliami jest tak jak z objawieniami. Komisja kościelna orzeka, że ta Ewangelia jest prawdziwa, a ta fałszywa, bo zawiera rzeczy, z którymi komisja się nie zgadza. Podobnie z objawieniami. Jeśli po zbadaniu objawienia komisja stwierdza, że postać objawiona mówiła rzeczy, które są sprzeczne z nauczaniem Kościoła lub zachowywała się inaczej niż należy, to wtedy jest to uznane za fałszywe objawienie i nie należy w nie wierzyć, ani go w sposób szczególny czcić lub wspominać.Paweł_K pisze:To jest fundamentalne pytanie. Trochę osób przez to pytanie zginęło (ot choćby husyci czy luteranie), bo raczyli byli się nie zgadzać z aktualnie panującą interpretacją słów z Biblii. Do kanonu weszły tylko 4 ewangelie, a wiadomo że było ich więcej...Georg pisze:Gdzie leży granica między tym co głosił Chrystus, a tym, co wymyślili ludzie?
Skąd wiesz, co głosił Chrystus, skoro słyszałeś o tym tylko z przekazów od innych ludzi?Georg pisze:Gdzie leży granica między tym co głosił Chrystus, a tym, co wymyślili ludzie?
Chrześcijanie wierzą, że Ewangelie są opisami życia Chrystusa.MichalJ pisze:Skąd wiesz, co głosił Chrystus, skoro słyszałeś o tym tylko z przekazów od innych ludzi?Georg pisze:Gdzie leży granica między tym co głosił Chrystus, a tym, co wymyślili ludzie?
Ale tu nie chodzi o medium, za pomocą którego dociera się do ludzi, tylko o formę tegoż docierania. Dziś ponad połowa społeczeństwa ma wykształcenie wyższe, a wielu księży prowadzi kazania jakby mówili do niepiśmiennego chłopa. Nie wiem z czego to wynika, ale podejrzewam tzw. gotowce kazań.reserved pisze:Ale przecież Kościół bardzo dostosowuje się do czasów. Wystarczy spojrzeć na zalew różnych rekolekcji internetowych, fan page'ów katolickich. Teraz nawet małe parafie mają już często fan page na fb... Różne projekty multimedialne, Archidiecezja Warszawska np. swoją stronę bardzo podrasowała i teraz wygląda całkiem zacnie. Kościół idzie z duchem czasu. Ciężko żeby zmieniał swoje dogmaty...
Kazanie to trochę co innego. Kazania układa się pod ogół. Założenie jest takie, że ogół albo nie chodził nigdy na religię, albo jak chodził, to zapomniał, co na niej było. Więc na kazaniu ksiądz musi tłumaczyć wszystko niemal od podstaw. Celem kazania jest przełożenie czytań lub jakiegoś wątku/obchodów święta itd. na życie codzienne słuchaczy. To, że kazania, zamiast trwać 5-7 minut, trwają czasem i 15-20 minut, to już jest niestety wina gadulstwa księdza. Zadanie jest jedno: słucham kazania, wychodzę i mogę od razu wprowadzić jakiś pomysł księdza od zaraz, żeby poprawić życie ludzi i swoje i/lub poprawić swoją relację z Bogiem. To w wersji życzeniowo-marzeniowej, bo w rzeczywistości kazania są raczej kiepskie. I faktycznie - część księży lubi korzystać z gotowców. Tyle, że gotowiec ma stanowić dla księdza inspirację, a nie być tekstem do wykucia i wystukania na mszy. Jak mówił ksiądz w serialu Świat według Kiepskich: "Idę już do domu, bo muszę się jeszcze nauczyć na jutro kazania. I ostrzegam! Będzie długie i nudne, a obecność wszystkich obowiązkowa".Poc Vocem pisze:Ale tu nie chodzi o medium, za pomocą którego dociera się do ludzi, tylko o formę tegoż docierania. Dziś ponad połowa społeczeństwa ma wykształcenie wyższe, a wielu księży prowadzi kazania jakby mówili do niepiśmiennego chłopa. Nie wiem z czego to wynika, ale podejrzewam tzw. gotowce kazań.reserved pisze:Ale przecież Kościół bardzo dostosowuje się do czasów. Wystarczy spojrzeć na zalew różnych rekolekcji internetowych, fan page'ów katolickich. Teraz nawet małe parafie mają już często fan page na fb... Różne projekty multimedialne, Archidiecezja Warszawska np. swoją stronę bardzo podrasowała i teraz wygląda całkiem zacnie. Kościół idzie z duchem czasu. Ciężko żeby zmieniał swoje dogmaty...
Syty głodnego nie zrozumie. Jak mają trafiać do zwykłych ludzi, skoro wożą się limuzynami, mieszkają w pałacach, w pierścienie ich cmokają aż szkiełko paruje i wszystko mają dosłownie pod nos podane?reserved pisze:Biskupi raczej wykształcenie mają, a jednak ich język jest często niezrozumiały.