Sny...
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
Wczoraj śniło mi się, że czekałem na 306 na przystanku Zaruby. Jakież było moje zdziwienie, gdy na przystanek podjechała sczepka Solarisów Trollino 10 drugiej generacji
Wsiadłem pierwszymi drzwiami i chciałem już siadać, gdy kierowca wychylił się i nakrzyczał mnie, że czemu nie zamykam drzwi za sobą, i jak jestem taki cham, żebym spadał na drzewo i jechał następnym
Wysiadłem potulnie i się obudziłem...
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Śniło mi się, że widziałem kolizję 6337 z jakimś minivanem, na skrzyżowaniu Żeromskiego/Słowackiego/Marymoncka
Bus ruszył a potem przyhamował, a kierowca minivana się zagapił i huknął w autobus.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
Miałem dwa ciekawe dziś sny...
1. Byłem sobie na stacji metra Ratusz Arsenał czekając na pociąg w kierunku Kabat. Byłem w zimowej kurtce i z plecakiem na ramieniu. Odwróciłem się i nagle spadłem z peronu. To czym prędzej na niego wróciłem wystraszony. No dobra już jestem a już słyszę, żeby obstawić wyjścia na wszystkich stacjach by mnie złapać i sprawdzać na każdej stacji pociąg w którym będę jechał... No dobra podjechał Alstom. Wsiadam, jakiś SOMista szuka mnie, niby mnie znalazł ale stwierdził, że to nie ja, ale jakimś dwóm studentom kazał opuścić pociąg. Dobra pojechałem do Świętokrzyskiej, wysiadłem, szybko na zewnątrz a tam droga niczym Dolina Służewiecka. Poszedłem po trawie do przystanku i jakiś tam gościu za mną do mnie krzyczał bym wracał do metra.... Dobra wsiadłem w 7370 na 514, gdzie miał nowe siedzenia, wygodne, pokazałem przez okno by koleś puknął się w głowę i pojechałem na Ursynów. Tam dojechałem do jakiegoś przystanku. Przeszedłem się wzdłuż jakieś ulicy a tam jakaś boczna, osiedlowa, miała przystanki autobusowe nazwane Herbsta (robiły za pętlę i byly po obu stronach ulicy) no i tam krańcowały parę linii ursynowskich i innych nie ursynowskich w święta w godzinach 10-14... Wróciłem i jakoś doszedłem do stacji Służew (niedaleko pętli Herbsta...) Zszedłem pod ziemię a tam informacja o mnie jakbym był terrorystą. Ktoś z rodziny (nie istotne kto) był na tej stacji i miał wielki plakat "poszukiwany" ze zdjęciem z monitoringu gdzie stoję tyłem i mówi że to ja... W TKW na TVPINFO też były informacje... Na stacji poszedł SOMista kazał się odwrócić, popatrzył na mnie i stwierdził, że to nie ja z plakatu...
2. Też metro, wsiadam na stacji Pole Mokotowskie... Pociąg jedzie po torze w kierunku Młocin, w kierunku Kabat (też Alstom). Następne stacje są dziwne... Perony po bokach a po środku tory "dalekobieżne"... Dojeżdżam do jakieś stacji wyspowej wysiadam, a tu dworzec.... Okazało się, że z tych samych torów korzystało metro i kolej. Na dworcu stały dwa EN57... Potem transformacja na jakąś imprezę autobusową. Są dwa autobusy, solo i przegub (przegub jest lewarkiem). Gacek w przegubie sprawdza jakąś listę, ok sprawdził. Za fajerę wsiada.... levar i jedziem za solówką. Skręcamy w jakąś drogę w prawo i stoi znak "województwo warmińsko-mazurskie". Za znakiem stajemy i próbujemy zrobić sobie zdjęcie grupowe. Ale nikt w aparacie nie miał samowyzwalacza...
1. Byłem sobie na stacji metra Ratusz Arsenał czekając na pociąg w kierunku Kabat. Byłem w zimowej kurtce i z plecakiem na ramieniu. Odwróciłem się i nagle spadłem z peronu. To czym prędzej na niego wróciłem wystraszony. No dobra już jestem a już słyszę, żeby obstawić wyjścia na wszystkich stacjach by mnie złapać i sprawdzać na każdej stacji pociąg w którym będę jechał... No dobra podjechał Alstom. Wsiadam, jakiś SOMista szuka mnie, niby mnie znalazł ale stwierdził, że to nie ja, ale jakimś dwóm studentom kazał opuścić pociąg. Dobra pojechałem do Świętokrzyskiej, wysiadłem, szybko na zewnątrz a tam droga niczym Dolina Służewiecka. Poszedłem po trawie do przystanku i jakiś tam gościu za mną do mnie krzyczał bym wracał do metra.... Dobra wsiadłem w 7370 na 514, gdzie miał nowe siedzenia, wygodne, pokazałem przez okno by koleś puknął się w głowę i pojechałem na Ursynów. Tam dojechałem do jakiegoś przystanku. Przeszedłem się wzdłuż jakieś ulicy a tam jakaś boczna, osiedlowa, miała przystanki autobusowe nazwane Herbsta (robiły za pętlę i byly po obu stronach ulicy) no i tam krańcowały parę linii ursynowskich i innych nie ursynowskich w święta w godzinach 10-14... Wróciłem i jakoś doszedłem do stacji Służew (niedaleko pętli Herbsta...) Zszedłem pod ziemię a tam informacja o mnie jakbym był terrorystą. Ktoś z rodziny (nie istotne kto) był na tej stacji i miał wielki plakat "poszukiwany" ze zdjęciem z monitoringu gdzie stoję tyłem i mówi że to ja... W TKW na TVPINFO też były informacje... Na stacji poszedł SOMista kazał się odwrócić, popatrzył na mnie i stwierdził, że to nie ja z plakatu...
2. Też metro, wsiadam na stacji Pole Mokotowskie... Pociąg jedzie po torze w kierunku Młocin, w kierunku Kabat (też Alstom). Następne stacje są dziwne... Perony po bokach a po środku tory "dalekobieżne"... Dojeżdżam do jakieś stacji wyspowej wysiadam, a tu dworzec.... Okazało się, że z tych samych torów korzystało metro i kolej. Na dworcu stały dwa EN57... Potem transformacja na jakąś imprezę autobusową. Są dwa autobusy, solo i przegub (przegub jest lewarkiem). Gacek w przegubie sprawdza jakąś listę, ok sprawdził. Za fajerę wsiada.... levar i jedziem za solówką. Skręcamy w jakąś drogę w prawo i stoi znak "województwo warmińsko-mazurskie". Za znakiem stajemy i próbujemy zrobić sobie zdjęcie grupowe. Ale nikt w aparacie nie miał samowyzwalacza...
-
michael112
- Posty: 3178
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Tej nocy śnił mi się nowy, równy asfalt na skrzyżowaniu Puławskiej z Woronicza, nie wiem dlaczego bez namalowanych pasów. A co najważniejsze - trasą jeździły tramwaje! Nie pamiętam już, czy we wszystkich kierunkach, czy tylko Woronicza-Wyścigi, ale w każdym razie od kilku dni marzę o powrocie tramwajów na Puławską i teraz mi to się przyśniło...
-
Krzysiek_S
- Posty: 4716
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
Siostra wynajęła su15 do przewozu gości, ale to jeszcze nie był dzień ślubu. Wóz stanął tuż za przystankiem Klimontowska w kierunku Lucerny.Ruszyliśmy i w tym samym momencie mijamy przystanek Klimontowska
, a na nim stoi wóz A002 jako 8xx[ dwa numery miał] , przypięty do niego jest wóz 2602/1/ 702 , oba z ludzmi w środku. Cały czas mamy dwa wozy z tyłu.Z tyłu na wyśietlaczy co dziwne su15 uwaga awaria , wyświetlacz odbijający się na su12.
Następnie zatrzymujemy się na pętli Zerzeń , dwuprzegub mija nas, ale teraz już jest wozem typu 7530 lub 6550 bo ma tył z uciętym przegubem, więc trudno ocenić czy miał tylko ten przegub doczepiony, czy był to 7530 ucięty. Numeru nie widziałem.
Następnie znaleźliśmy się w jakimś podziemiu, witam się z kierowcą. A on, pana to wszyscy znają.
No to ja czy mogę się przejechać z Panem z powrotem do Zastowa.
A kierowca mówi: że nie wozi ludzi w kabinie i że zawraca na rondzie w Miedzeszynie i zjazd na Ostrą. Daje za wygraną. Kierowca siada na krześle , w tym momencie ja się pytam, czy wóz A002 przeszedł na Ostrą.? W tym momencie się obudziłem.
Następnie zatrzymujemy się na pętli Zerzeń , dwuprzegub mija nas, ale teraz już jest wozem typu 7530 lub 6550 bo ma tył z uciętym przegubem, więc trudno ocenić czy miał tylko ten przegub doczepiony, czy był to 7530 ucięty. Numeru nie widziałem.
Następnie znaleźliśmy się w jakimś podziemiu, witam się z kierowcą. A on, pana to wszyscy znają.
A kierowca mówi: że nie wozi ludzi w kabinie i że zawraca na rondzie w Miedzeszynie i zjazd na Ostrą. Daje za wygraną. Kierowca siada na krześle , w tym momencie ja się pytam, czy wóz A002 przeszedł na Ostrą.? W tym momencie się obudziłem.