: 24 lip 2009, 0:31
SławekM pisze:KDT okiem Warszawiaka....
http://www.youtube.com/watch?v=4wa91S7XyB0
http://www.youtube.com/watch?v=-CmAFUK1OeI
http://www.youtube.com/watch?v=XM7DEyxahjs
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
SławekM pisze:KDT okiem Warszawiaka....
http://www.youtube.com/watch?v=4wa91S7XyB0
http://www.youtube.com/watch?v=-CmAFUK1OeI
http://www.youtube.com/watch?v=XM7DEyxahjs
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6854736.htmlZobacz warszawską bitwę o handel z 1991 r.
Katarzyna Kęsicka
2009-07-24, ostatnia aktualizacja 2009-07-23 23:59
Ta bitwa trwa wiecznie. Znaleźliśmy tekst i zdjęcia z 1991 r. 3 lutego burmistrz Śródmieścia Jan Rutkiewicz zarządził usunięcie wszystkich straganów, tzw. szczęk, z ul. Marszałkowskiej.
Operacja była nie mniej brutalna niż w ostatni wtorek, a w dodatku przeprowadzono ją nocą. Nie mniej zdeterminowani byli też obrońcy handlu ulicznego - jak pisali: "najmłodszego dziecka polskiej demokracji".
Pracownicy Wojewódzkiej Dyrekcji Dróg Miejskich w Warszawie w sobotę po godz. 20 zaczęli pod ochroną policji usuwać stragany z ul. Marszałkowskiej, pod Domami Centrum. Walki uliczne trwały do 2 w nocy. Podczas starć z policją jedna osoba złamała rękę. Było też kilku poturbowanych. Mimo oporu kupców wywieziono wszystkie budki.
Zadyma rozpętała się już przy pierwszym blaszaku pod Sezamem. Aby umożliwić ludziom z Dyrekcji Dróg zabranie straganu, policjanci musieli wyciągnąć ze środka jego właścicieli i oddzielić miejsce zajścia kordonem od napierającego tłumu. Kupcy przerwali kordon. Uczepili się podnoszonej przez dźwig budki. Jej właściciel zawisł na jednej ze stalowych lin i wraz z budką spadł na ziemię. Do leżącego nieruchomo człowieka wezwano pogotowie. Zanim sanitariusze zanieśli go do karetki, uciekł z noszy.
Do godz. 16. handlowano normalnie. Wiszące na straganach plakaty nawoływały mieszkańców Śródmieścia do podpisywania deklaracji żądających utrzymania handlu ulicznego i dymisji burmistrza Rutkiewicza. Inne informowały, że likwidacja handlu na Marszałkowskiej to zabójstwo "najmłodszego dziecka polskiej demokracji". Straganiarce zrzeszeni w Stowarzyszeniu Kupców Ulicznych czekali na siły porządkowe z przypiętymi do kurtek identyfikatorami z imieniem, nazwiskiem i numerem zaświadczenia o prowadzeniu działalności gospodarczej.
Starcia kupców z policją towarzyszyły wywózce każdego straganu. Dla handlarzy była to walka o wszystko, gdyż obecny na Marszałkowskiej burmistrz Rutkiewicz zapowiedział, że nawet jeśli pozwoli na ponowne wprowadzenie handlu ulicznego w Śródmieściu, nie da zezwoleń tym, którzy nie usunęli stoisk w wyznaczonym przez miasto terminie. Burmistrz potwierdził też, że to on był inspiratorem likwidacji handlu na Marszałkowskiej, od sześciu miesięcy nalegając, by wojewoda warszawski doprowadził do przestrzegania prawa drogowego w centrum miasta.
Na składowisko przy ul. Powązkowskiej wywieziono ok. stu blaszaków. Pozostałe kupcy schowali na pasaż za DT Centrum lub wywieźli sami, widząc, że nie dadzą rady przeciwstawić się policji. Rano w niedzielę 3 marca na Marszałkowskiej od ul. Królewskiej do Al. Jerozolimskich nie było już ani jednej budki. Porządkowanie ulicy w kierunku pl. Unii Lubelskiej ma być kontynuowane w poniedziałek, o ile kupcy sami nie usuną straganów.
Dokonana w sobotę operacja stanowi z prawnego punktu widzenia zabór mienia - powiedział "Gazecie" Paweł Domarecki, rzecznik Stowarzyszenia Kupców Handlu Ulicznego - ponieważ osoby, którym zabrano kioski, nie otrzymały od władz administracyjnych żadnego pokwitowania, kto na jakiej podstawie i dokąd wywozi kioski. Dyskwalifikuje to - zdaniem rzecznika - służby miejskie i urzędników, którzy te działania firmowali i przeprowadzali.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Po obejrzeniu tych filmów można napisać jedno: powinien się pojawić komunikat wzywający do rozejścia się pod groźbą użycia broni na pociski gumowe, a po 10 minutach policja powinna napierdzielać do wszystkiego co się ruszało, i nie patrzeć czy celuje w nogę, rękę czy plecy. Na tyle tylko to bydło zasługiwało.MZ pisze:SławekM pisze:KDT okiem Warszawiaka....
http://www.youtube.com/watch?v=4wa91S7XyB0
http://www.youtube.com/watch?v=-CmAFUK1OeI
http://www.youtube.com/watch?v=XM7DEyxahjsOkrzyki "precz z komuną" i rzucanie kamieniami w drzwi hali (w celu jej obrony?) najlepiej pokazują, że ci ludzie nie wiedzieli, po co tam przyszli (oprócz zadymy).
Kobiety by zostały szybko usunięte pałami. Zapewne łomot by był z mężczyznami biegającymi ze stalowymi rurami i gaśnicami. Jeśli jakikolwiek policjant by od nich dostał, to oddział by tam zrobił pałowanko na oklep z wyłapaniem wszystkich. A potem dopiero media by wyły jaka policja jest brutalna.dzidek pisze:Pewny jesteś? Mnie się wydaje, że policja inaczej by sobie poradziła a nie używała gumowch pocisków. Tym bardziej, że głównie kobiety służyły za barykady przy próbie pierwszego wtargnięcia "ochrony" do środka.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... z_KDT.htmlKDT przeniesie się do wieżowca w centrum
Grzegorz Lisicki, Michał Wojtczuk, 2009-08-21, ostatnia aktualizacja 2009-08-21 07:41
Turecki wieżowiec Millennium Plaza w al. Jerozolimskich ma być nową siedzibą kupców z KDT. Najlepsze miejsca mają dostać ci, którzy brali udział w bitwie z policją miesiąc temu.
Mija miesiąc od egzekucji komorniczej w hali przy pl. Defilad. Trwa tam teraz wielkie sprzątanie. Wewnątrz straszą puste boksy i korytarze, z których sprzątacze wnoszą wypełnione śmieciami tysiąclitrowe kontenery. Boksy zawalone są setkami wieszaków, pudeł, gazet, luster, pojedynczych butów i manekinów. - Zdemolowane są łazienki, pourywane krany, chyba celowo uszkadzane instalacje - wylicza Dariusz Piasecki z Zarządu Terenów Publicznych, który dogląda porządkowania hali. Miasto chce ją sprzedać, a nabywcę zobowiązać do rozbiórki.
Kupcy z KDT szukają nowego miejsca na handel. Spośród 600 udziałowców spółki zaledwie 30 zdecydowało się na ofertę Kupca Warszawskiego zarządzającego pozostałościami Jarmarku Europa. Kolejnych dziesięciu pracuje w CH Land przy ul. Wałbrzyskiej. Reszta czeka. W środę odbyło się spotkanie władz KDT z kupcami. - Oświadczyli, że zarząd podpisał wstępną umowę na wynajem powierzchni w tym tureckim wieżowcu przy rondzie Zawiszy. To ma być nasze nowe miejsce do handlu - relacjonuje nasz rozmówca.
Chodzi o 116-metrowy wieżowiec Millennium Plaza, jeden z najbrzydszych budynków w mieście, którego inwestorem był turecki milioner Sabri Bekdas. Wczoraj pisaliśmy o planach jego modernizacji: niby-łazienkowe, białe kafelki na elewacji zastąpią stalowoszare. Kupcy mieliby zająć parter, pierwsze i trzecie piętro, płacąc ok. 150 zł za m kw. Zmieściłoby się tam 100-150 boksów. - Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam - ucina Michał Witkowski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates, do której to firmy należy biurowiec.
KDT również milczy. - Zarząd nie będzie tego komentował - słyszymy od Damiana Grabińskiego, rzecznika spółki.
Z naszych informacji wynika, że w opinii Atlas Estates część handlowa wieżowca źle funkcjonuje, bo ulokowały się tu przypadkowe sklepy i punkty usługowe. Wprowadzenie kupców z KDT dałoby galerii handlowej wyrazisty charakter i potencjalnie duże obroty, co jest nie do pogardzenia w kryzysie.
Miejsca w Millennium Plaza nie wystarczy dla wszystkich. Według naszych rozmówców zarząd KDT miał przeprowadzić weryfikację udziałowców, przyznając każdemu punkty. Premiowane były: terminowe wpłaty, "udział w życiu KDT" i... udział w bijatyce z ochroniarzami i policją miesiąc temu. - Najlepsi mają mieć pierwszeństwo w wyborze miejsc w "mydelniczce" - mówi nasz informator.
Na najbliższym walnym zebraniu udziałowców może być też rozpatrywany wniosek o odwołanie zarządu KDT. - Władze miasta mówią, że z tym zarządem rozmawiać nie będą. Poza tym nie sprawdził się: ich zadaniem było wybudowanie domu towarowego, a mamy klęskę - twierdzi nasz rozmówca.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Kurczę, ciekawe czy zwycięzcy wystarczą zarzuty prokuratorskie czy będzie konieczny prawomocny wyrok, bo bez tego nici z wyboru miejsca, punktów braknie. Rozumiem, że za uszkodzenie strażnika miejskiego czy policjanta również są bonusy punktowe?SławekM pisze:http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... z_KDT.htmlKDT przeniesie się do wieżowca w centrum
Grzegorz Lisicki, Michał Wojtczuk, 2009-08-21, ostatnia aktualizacja 2009-08-21 07:41
(...)
Miejsca w Millennium Plaza nie wystarczy dla wszystkich. Według naszych rozmówców zarząd KDT miał przeprowadzić weryfikację udziałowców, przyznając każdemu punkty. Premiowane były: terminowe wpłaty, "udział w życiu KDT" i... udział w bijatyce z ochroniarzami i policją miesiąc temu. - Najlepsi mają mieć pierwszeństwo w wyborze miejsc w "mydelniczce" - mówi nasz informator.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna