Strona 293 z 523

: 17 maja 2013, 22:22
autor: Klawisz
Wisła dostaje mocno we Wrocławiu. W relacji na livesports.pl podali, że w akcie desperacji wprowadzili Gargułę za Chrapka w 61 minucie. Dwie minuty później Garguła zmienił także Sikorskiego :D

: 17 maja 2013, 22:22
autor: JacekM
Widzę, że Wisełka łapie trzy gole we Wrocławiu - dwa od pozoranta i jeden od byłej gwiazdy Perły Złotokłos...

: 18 maja 2013, 0:26
autor: vernalisadonis
Madryt świętuje, ten w paski oczywiście.
Atletico pokonało po dogrywce Real 2-1 i w ten sposób zdobyło puchar króla.

: 18 maja 2013, 0:29
autor: M_Szymkowiak
Ronaldo z czerwienią, którą notabene powinien wcześniej dostać.

Atletico Campeones :dance: :dance: =D>

: 18 maja 2013, 9:32
autor: michał1984
Oglądałem tylko pełne 90 minut i Ronaldo powinni wywalić z boiska za celowe kopnięcie w łydkę ale cóż i tak dostał na co zasłużył.Z przebiegu meczu stwierdzam Atletico miał więcej szczęścia i tyle.

Real bez niczego w tym sezonie,koniec ery Ronaldo i Mourinho ;-)

Dzisiaj ciekawie będzie na Łazienkowskiej obstawiam 1:1 lub 2:1 dla Lecha wiem wiem że taki ze mnie kibic Legii,ale realnie na dzień dzisiejszy lepszą piłkę gra Poznań.

Fakt sędzia z Płocka 12 zawodnik Legii :D

: 18 maja 2013, 15:24
autor: M_Szymkowiak
Cóż za fascynujący mecz, zaraz jak zaczęli to zasnąłem :D

: 18 maja 2013, 20:12
autor: JacekM
Brak słów na tą ligę... Drużyna, która powinna osiągać wyniki pokroju dawnej brazylijskiej Pogoni wygrywa w Zabrzu 4:0...

: 18 maja 2013, 20:15
autor: Szeregowy_Równoległy
No nie, Polonia jednak ma jakichś, oczywiście w skali tej ligi, sensownych grajków. No i pytanie na ile to siła Polonii, a na ile słabość Górnika, bo to podwładni Nawałki bardziej przypominali brazylijską Pogoń.

: 20 maja 2013, 13:07
autor: Os0
Dostali polecenie nie dostania się do pucharów, to grają, jak grają.

: 20 maja 2013, 21:48
autor: Daniel_FCB
No i Mou na wylocie :dance: Czyli próba zdefiniowania Realu od nowa zakończona totalną klapą. Szczerze, to Mou nie zasłużył na prowadzenie takiego klubu jak Real. Szereg afer to pokazał, a myślę, że dzięki aferze z usadzeniem Casillasa Mourinho zaskarbił sobie kolejnych wrogów.
Tak w ogóle, szykuje nam się bardzo ciekawe lato. Wielkie roszady na scenie trenerskiej (w Anglii z pierwszej "6" został nam tylko niezmordowany Wenger) na rynku transferowym wiele starych dużych firm będzie się chciało przemeblować, dochodzą kolejni nuworysze (PSG, Monaco), a do zgarnięcia wielu, naprawdę wielu dobrych kopaczy.

: 20 maja 2013, 21:57
autor: M_Szymkowiak
Daniel_FCB pisze:No i Mou na wylocie :dance:
Nareszcie! Mam nadzieję że to koniec buractwa i wróci Real z klasą.

: 20 maja 2013, 22:02
autor: Szeregowy_Równoległy
Daniel_FCB pisze:Szczerze, to Mou nie zasłużył na prowadzenie takiego klubu jak Real.
Uzasadnij, proszę. Najbardziej medialny trener, trener z bardzo konkretnymi osiągnięciami, trener szczerze nie lubiący Barcelony, więc czemu nie zasłużył na Real? Owszem, w Realu nie spełnił nadziei. Ale na pewno w momencie, kiedy Real obejmował, był jak najbardziej odpowiednim kandydatem. A co do Casillasa: owszem, posadził na ławce legendę. Ale czy na pewno sportowo, czysto sportowo, była to nieuzasadniona decyzja? Bo moim zdaniem Lopez sportowo się broni i wstydu nie przynosił.

: 20 maja 2013, 22:41
autor: Daniel_FCB
Szeregowy_Równoległy pisze:
Daniel_FCB pisze:Szczerze, to Mou nie zasłużył na prowadzenie takiego klubu jak Real.
Uzasadnij, proszę. Najbardziej medialny trener, trener z bardzo konkretnymi osiągnięciami, trener szczerze nie lubiący Barcelony, więc czemu nie zasłużył na Real?
Ok, trener z niego genialny, ale:
1)Popadł w konflikt z połową swojego klubu. Sorry, nawet jego oddany żołnierz Pepe, przestał w niego wierzyć. A to już coś.
2) Pamiętasz pierwsze dwa sezony, uwieńczone palcem, który wskazuje drogę? ;> Chyba od czasów Figo nie było tak niezdrowej atmosfery na linii Real - Barcelona.
3) Chyba nikt inny nie ucinał sobie takiej pogawędki z sędzią na parkingu
"Artysto, wk...sz tych, którzy ciężko pracują i nie szanujesz prawdziwych zawodowców. Teraz sobie pójdziesz zapalić papieroska i będziesz się śmiał bez wstydu"
4) No i zamach na symbol klubu, Casillasa, który był się odbył jeszcze przed przyjściem Lopeza. Najpierw było kilka występów Adana, potem kontuzja Ikera, a dopiero później kilka meczów życia w wykonaniu Lopeza.

: 20 maja 2013, 23:16
autor: Szeregowy_Równoległy
Zatrudniając Mourinho trzeba się godzić ze wszystkim, co opisałeś. Zespół ma mieć albo taki, jak chce, albo będą problemy. Casillasa pozbyć się nie mógł, więc wyszło jak wyszło. Z sędziami zawsze żył na swój sposób (chociaż z jednym z angielskich sędziów się szczerze przyjaźni, czego nie ukrywa ani Jose, ani sędzia), a niezdrowa atmosfera na linii Real - Barca... Mourinho zawsze, ale to zawsze szuka wroga. On tak ma, w ten sposób stara się zjednoczyć drużynę, a jednocześnie narobić tyle hałasu, żeby jego piłkarze mieli święty spokój. Nie zrobił w Realu niczego, czego nie robiłby wcześniej. To wszystko było do przewidzenia. Błędem było to, że przyszedł do Realu bez możliwości dowolnego kształtowania składu, pewnych nazwisk (Casillas przede wszystkim, ale także Ramos) pozbyć się nie mógł. Albo zatrudnia się Mourinho ze wszystkimi konsekwencjami, albo nie zatrudnia się go wcale. Jeśli Jose może sobie poukładać klocki tak, jak mu pasuje, to jest OK, gorzej zaczyna być, jak dostaje prezenty, których nie chciał (Szewczenko czy Ballack w Chelsea), albo nie może pozbyć się tych, których w drużynie mieć nie chce, co przerobił w Realu.
I tak, uważam, że trener ma prawo nie chcieć współpracować z każdym piłkarzem. Bo trener jest przełożonym, a piłkarz podwładnym. Nie widzę nic niewłaściwego w tym, że szef chce kształtować swój zespół na swój sposób. Nawet jeśli piłkarz nazywa się Casillas.

: 20 maja 2013, 23:36
autor: Daniel_FCB
Szeregowy_Równoległy pisze:Mourinho zawsze, ale to zawsze szuka wroga. On tak ma, w ten sposób stara się zjednoczyć drużynę, a jednocześnie narobić tyle hałasu, żeby jego piłkarze mieli święty spokój.
Oj, ja bym powiedział, że Barcelona jest dla niego kimś więcej niż zwykłym wrogiem. Przecież Barcelona się na nim nie poznała. Zaprosiła do współpracy Rijkarda, a "tłumaczowi" podziękowano.
Nie zrobił w Realu niczego, czego nie robiłby wcześniej.
W czyim oku wcześniej wylądował jego palec? Choć co do reszty - zgoda, pewne jego zachowania były wzięte z dobrodziejstwem inwentarza. Tylko, czy było to w zgodzie z tożsamością klubu? Chyba nawet Di Stefano narzekał na ten temat.