: 27 maja 2009, 10:17
Pewnie u głównego dyspozytora. Ale tak jak napisał dzidek, zwykle jest więcej chętnych niż miejsc.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
A czemu ma nie dać pojeździć? Mój patron to wręcz nie chciał sam jeździćKnight_Rider pisze:Czy w pierwszym dniu z Patronem daje pojeździć czy tylko jest się obserwatorem?
Często patron robi pierwsze koło a później mówi, że do zmiany kierowca już sam ma jeździćKnight_Rider pisze:Czy w pierwszym dniu z Patronem daje pojeździć czy tylko jest się obserwatorem?
To jakieś dziwne realia muszą tam panować. Nie znam żadnego dodatkowicza, który przypominałby zombie. Każdy kto jeździ na dodatkach, widzi w tym określoną zaletę, a tych jest niemało. Większy zarobek, autobus na własność (niezależność od zmiennika), wolne święta i weekendy, czterokrotnie częstsza obecność w zajezdni (lepsza możliwość załatwienia określonych spraw, w tym skuteczniejsza dbałość o stan techniczny posiadanego wozu), początek i koniec pracy zawsze w tym samym miejscu (bez uciążliwych zmian na mieście i ewentualnego dojeżdżania autobusem do samochodu) itp.eM pisze:Na ile znam realia z Gdańska, to pracownicy jeżdżący tam na dodatkach to albo starzy wyżeracze, którym wszystko jedno, albo zombie, którzy nie mają życia
Trudno tu mówić o rekompensacie (zwłaszcza, gdy trafi się na kiepski zestaw), ale faktycznie zwykle jeździ się przez 5 dni na tym samym.eM pisze:Aha, i jako taką "rekompensatę" stanowi dla nich to, że przez 5 dni jeżdżą na dokładnie tych samych brygadach (tzn. te same linie, te same godziny pracy) - ale nie wiem, jak z tym jest w Warszawie.
Patrząc na wykaz, nie dostrzegłem takiej prawidłowości.jgas pisze:Całkerzy zaczynają zwykle trochę później.
W Gdańsku jest wręcz przeciwnie - np. w ZET Nowy Port wszystkie całki (ok. 25) oprócz trzech wyjeżdżają przed 5:00, ostatnia 5:14, a z 10 dodatków (mały zakładzik, wiem:P) tylko dwa - 4:20 i 4:58, pozostałe po 5:00 - jest różnica. Z kolei dość wcześnie się zwijają - ostatni o 18:15 (nie ręczę za aktualność co do minuty, dane z września 2008, ale od tego czasu wielkiej rewolucji w rozkładach nikt tam raczej nie robił...). No i tam rzeczywiście większość osób z dodatków ma z domu rzut beretem do zajezdni...Jamnik pisze:Patrząc na wykaz, nie dostrzegłem takiej prawidłowości.jgas pisze:Całkerzy zaczynają zwykle trochę później.
Może trochę zbyt dosłownie napisałam o tych zombiejgas pisze:Może koleżance chodziło o to, że człowiek zerwany z łóżka o trzeciej w nocy (bo ma na przykład na czwartą do pracy) wygląda jak zombiak?
Właśnie ponoć przez te wolne święta różnice w zarobkach się mocno niwelują... ale można przychodzić z wolnego, to fakt...Jamnik pisze:Każdy kto jeździ na dodatkach, widzi w tym określoną zaletę, a tych jest niemało. Większy zarobek, autobus na własność (niezależność od zmiennika), wolne święta i weekendy
Za to przerwy są płatne i na dodatkach zawsze wychodzi więcej o kilka stówek.eM pisze:Właśnie ponoć przez te wolne święta różnice w zarobkach się mocno niwelują... ale można przychodzić z wolnego, to fakt...
No przecież o tym właśnie pisałam, w Gdańsku przerwy są płatne w wysokości 50% normalnej stawki godzinowej, ale to i tak właśnie wbrew pozorom nie daje o wiele więcej siana, niż na całkach... a istotnie co innego, jeśli np. w niektóre soboty na A jeździ dodatkowicz (bo jest też limit godzin do wzięcia z wolnego, jakoś w tym stylu że max. 40h miesięcznie i w sumie nie można jeździć więcej niż 220... ale co do konkretnych liczb tutaj nie jestem pewna, nie pamiętam).Jamnik pisze:Za to przerwy są płatne i na dodatkach zawsze wychodzi więcej o kilka stówek.eM pisze:Właśnie ponoć przez te wolne święta różnice w zarobkach się mocno niwelują... ale można przychodzić z wolnego, to fakt...
Knight_Rider pisze:Witam Wszystkich serdecznie.
Po ciężkich trudach z kwalifikacją wstępną itd jutro zaczynam pracę w MZA na zajezdni R-3 na pełnym etacie.
Tak naprawdę już 26.05 zostałem zatrudniony i przeszedłem szkolenia bhp itd.
Przydzielono mi Patrona i jako że mój Patron ma dziś wolne w grafiku ja też praktycznie zacząłem od wolnego dnia
Jutro będzie mój pierwszy dzień pracy z Patronem w autobusie (mam drugą zmianę) zmiana na mieście.
Mam pytanie do Was jako już doświadczonych kolegów jak kto wszystko się odbywa.
Z tego co zrozumiałem będę miał przez 7 dni 7 różnych linii i chyba różne wozy chociaż tego na 100% nie potwierdzono.
Jak sprawa wygląda już po praktyce u Patrona czy grafik na początku dostosowuje się do linni przejechanych z patronem czy dadzą zupełnie inne?
Moje drugie pytanie jest o grafik. Ile tak linii jest w danym miesiącu.Czy co dzień są inne? Czy takie same?
Czy jest szansa dogadać się z grafikowcem kiedy potrzeba np: mieć 3 dni wolne a poźniej jakoś to odpracować?
Czytałem troche postów i wiem że Patroni są różni ja swojego poznałem nawet przez chwilke i facet wydawał się ok.
Jak sami wiecie na początku troche człowiek się denerwuje.Dziś zamierzam przejechać się chociaż 3 liniami którymi nigdy nie jechałem w życiu aby wiedzieć jak to jedzie.
I może ostatnie pytanie ile linii ma zajezdnia Ostrobramska? No i czy odrazu mnie po praktyce rzucą na głęboką wodę czyli dostane co dzień inną linie czy raczej nie ma na to reguły.
Pozdrawiam Was gorąco i trzymajcie za mnie kciuki bo jutro pierwszy raz pewnie wyjadę na miasto o ile Patron pozwoli
a tak na koniec jak w praktyce wychodzą zarobki przez pierwsze 3 miesiące?
Mam umowe na rok ale moge się ubiegać po 3 miesiącach o podwyżke tak słyszałem w kadrach.