Strona 4 z 6
: 01 mar 2006, 18:29
autor: Rybiszcze
Tematyka dobra, pomysł dobry - z tym tylko, że jak dla mnie, nie wzięli się za to do końca tak, jak się spodziewałam... Niektóre momenty się dłużą, a z drugiej strony czegoś mi brakuje...

Nie czuję się usatysfakcjonowana, ale jednocześnie uważam, że to pozycja
obowiązkowa dla większości z nas.
[ Dodano: 2006-03-01, 18:31 ]
geograf pisze:tonny5545 pisze:dziwne że nikt nie chce iśc z kolezanką

może niektórzy obawiają się reakcji koleżanki po takiej propozycji?:P
Olaboga, przeraziłam się, jak mi Boh zaproponował obejrzenie filmu...
Ja was nie rozumiem z deka...
: 01 mar 2006, 19:17
autor: Bastian
Fischlein pisze:Ja was nie rozumiem z deka...

: 02 mar 2006, 9:26
autor: Szamot
Wczoraj nie moglem sie dostać na serwer - piszę teraz:
Zbiórka g. 19.00 przy multikinie - Arkadia
: 03 mar 2006, 10:49
autor: Bastian
Dobry film dla mądrych ludzi - tacy wyniosą z jego obejrzenia pożytek, niezależnie od poglądów...
[ Dodano: 2006-03-03, 16:25 ]
Bym zapomniał - ode mnie brawa dla Heatha Ledgera za rolę Ennisa Del Mara. Myślę, że zasłużył na Oskara. Zobaczymy, czy dostanie...
Wyróżniłbym też autora zdjęć - piękne widoki, rozumne i delikatne pokazanie rzeczy, które mogłyby budzić kontrowersje. Także muzyka godna pochwały...
A ostatecznie do pójścia na film przekonało mnie nazwisko scenarzysty. Po świetnym westernowym serialu "Na południe od Brazos" ("Lonesome Dove" z Robertem Duvallem, Tommym Lee Jones'em i Dannym Gloverem) po Larrym McMurtrym spodziewałem się tylko dobrego i nie zawiodłem się. Choć oczywiście nie obyło się bez potknięć.
: 03 mar 2006, 22:21
autor: Rybiszcze
Muzyka była zarąbista.... Yyyy - mówię o motywie przedstawionym na sam koniec...
: 04 mar 2006, 12:06
autor: Gacek
Film faktycznie piękny. O prostych ludziach- takich chłopakach ze wsi.
Zakreślone tło społeczne, dramat żony, która stała się narzędziem terapii.
Fajna miłość dwóch facetów. Prawdziwa inicjacja-
burza hormonów i alkohol...no i jest seks. Bez zbędnych podchodów.
Potem trudne, podwójne życie- tylko ze zdrada zaczyna byc tu relatywna. I pierwsza miłość trwajaca 20 lat, i problem samoakceptacji, i stereotypy. właściwie bardzo dużo materiału, duzo prawdziwości.
Jestem pod wrazeniem tego filmu- nawet nie wiem dlaczego. Może w sporej części
w jednym z bohaterów odnalazłem siebie?????
: 04 mar 2006, 23:47
autor: ZaciszaniN
Może się wyłamię, ale na film bym się nie wybrał. I to nie ze względu na to, że mam jakieś obiekcje co do poziomu filmu, bo tego, że jest on na wysokim poziomie nie kwestionuję. Po prostu taka tematyka kina nie specjalnie mnie interesuje.
: 05 mar 2006, 0:30
autor: bohunu
A ja dziś z koleżanką byłem na Czeskim Śnie, i dawno temu nie widziałem tak genialnego filmu...
: 05 mar 2006, 11:38
autor: TOMEK
To ten dwóch kolesiach co sobie wymyslili, że stworzą fikcyjną kampanię reklamową na otwarcie nowego hipermarketu istniejącego tylko w ich wyobraźni

Z tego co czytałem w recenzji to zajebisty!
: 05 mar 2006, 11:51
autor: bohunu
: 06 mar 2006, 20:22
autor: Bastian
Bastian pisze:Bym zapomniał - ode mnie brawa dla Heatha Ledgera za rolę Ennisa Del Mara. Myślę, że zasłużył na Oskara. Zobaczymy, czy dostanie...
Nie dostał. Ale z tego co słyszałem i czytałem, Philip Seymour Hoffmann na nagrodę za rolę tytułową w filmie "Capote" też zasłużył.
Bastian pisze:Wyróżniłbym też autora zdjęć - piękne widoki, rozumne i delikatne pokazanie rzeczy, które mogłyby budzić kontrowersje. Także muzyka godna pochwały...
Gustavo Santaolalla dostał za muzykę. Poza tym Larry McMurtry i Diana Ossana za scenariusz adaptowany oraz Ang Lee za reżyserię.
A film uznany za najlepszy ("Miasto Gniewu") widziałem jakoś tak z rok temu. Dobry, ale czy lepszy od "Brokeback Mountain"?

: 07 mar 2006, 13:39
autor: Gronostaj
Słuchajcie, no myślałam, że skonam:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=kl11.txt
Wklejam, aby zachować... (B.)
Nasz Dziennik pisze:
Sodoma i Gomora
W ubiegły piątek odbyła się w kinach premiera "Tajemnicy Brokeback Mountain", opartej na noweli Annie Proulx pt. "Brokeback Mountain". W reklamach tego filmu, który zdobył aż osiem nominacji do Oscara, pojawiają się słowa: "Miłość ponad wszystko...". Mowa tu o wynaturzeniu, jakim jest homoseksualizm!
Dwóch poganiaczy bydła Ennis Del Mar (Heath Ledger) i Jack Twist (Jake Gyllenhall) poznają się w kolejce po zatrudnienie u ranczera Joe Acquirre. Ten wysyła ich na długie tygodnie w góry na Brokeback Mountain, gdzie mają zajmować się wypasaniem stada owiec. Oprócz pięknej, surowej przyrody, zwierząt pracodawcy i ich dwóch nie ma tam nic. Dni, które wloką się monotonnie, mężczyźni wypełniają pracą i krótkimi rozmowami przy ognisku i butelce whisky. Jack wiele mówi, w przeciwieństwie do Ennisa, który jest mrukowaty. Z początku nic nie wskazuje na to, żeby obaj mogli nawiązać między sobą jakąś silniejszą więź. Wszystko się jednak zmienia, kiedy spadają na nich najrozmaitsze doświadczenia. A to kojoty zagryzły owieczki, a to niedźwiedź spłoszył muły, na których Ennis wiózł do obozowiska prowiant, innym znowu razem grad wystraszył owce. Te wydarzenia niewątpliwie zbliżyły obydwu mężczyzn. Nadal jednak byli dla siebie tylko kolegami... Do czasu! Pewnej mroźnej nocy po wieczornym pijaństwie zaczęli ze sobą obcować cieleśnie. Wszystko się wówczas zmieniło. Choć obaj założyli później własne rodziny, znaleźli inną pracę i zaczęli wieść, jak się wydawało, normalne życie, to jednak grzech, któremu oddali się w górach, nie dawał im spokoju. Co jakiś czas, przez dwadzieścia lat, spotykali się, by na wspólnych wyjazdach w góry dawać upust obrzydliwemu zboczeniu.
Obejrzenie tego filmu pozostawia wielki niesmak. Ukazuje on wielki dramat dwóch mężczyzn, którzy, owładnięci grzechem przeciwko prawdziwemu powołaniu człowieka do życia w rodzinie, doprowadzają do całkowitego wyjałowienia własnego wnętrza. Nie potrafią oddzielić dobra od zła, nie liczą się już dla nich bliscy ani żadne inne wyższe wartości. Jedynym bożkiem, któremu oddają własne dusze i ciała, jest niemoralne pragnienie bycia ze sobą. Ta sytuacja doprowadza do rozpadu małżeństwa Ennisa oraz zniszczenia życia jego dwóm córkom, które wychowują się praktycznie bez ojca. Kiedy Jack traci życie, Ennis nie potrafi wrócić do normalnej rzeczywistości. Mieszka w przyczepie na odludziu, oddając się grzesznym wspomnieniom.
Oburza fakt, że film, który niesie ze sobą wiele zła, dostał osiem nominacji do Oscarów, trzy nagrody BAFTA, cztery Złote Globy i szereg prestiżowych wyróżnień przyznawanych przez różnego rodzaju stowarzyszenia krytyków oraz organizacje branżowe. To straszne, że tak wielu ludzi nie widzi w "Tajemnicy Brokeback Mountain" żadnego zagrożenia. Wprost przeciwnie, zależy im na rozpropagowaniu w świecie homoseksualizmu i zgody na niemoralne życie. Wystarczy przytoczyć recenzję filmu napisaną przez "Entertainment Weekly", by z niedowierzaniem złapać się za głowę: "Porywająca, hollywoodzka historia miłosna, która okaże się najbardziej rewolucyjnym wydarzeniem filmowym tego roku". Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że za tą "historią miłosną" stoi szatan...
Piotr Czartoryski-Sziler
Reżyseria: Ang Lee; scenografia (podkr. moje - autor chyba nie rozróżnia scenariusza od scenografii... (B.): Diana Ossana, Larry McMurtry; zdjęcia: Rodrigo Prieto; muzyka: Gustavo Santaolalla
Produkcja: USA 2005
: 07 mar 2006, 14:37
autor: Gacek
Och powinieniem się ubiczować chyba za obejrzenie tak grzesznego i obrzydliwego filmu!
: 07 mar 2006, 14:48
autor: Ikarusomaniak
Od czasów najśmieszniejszego kawału świata w Monty Pythonie nie słyszałem/czytałem niczego równie zabawnego

.
W poszukiwaniu rozrywki zacznę chyba kupować "ND"

.
: 07 mar 2006, 14:53
autor: Paweł_K
A ja zacytuję tu "Białą Flagę" Republiki:
"Ach co za ton, co za ukłon, co za miara w każdym zdaniu
i jakie mądre przekonania....."