: 22 paź 2009, 19:00
Rozkład 190 wygląda podobnie i się nie miesza.jaco pisze:zapytanie tyczyło sie tego czy ludziom sie w głowach nie miesza robiac cos takiego
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Rozkład 190 wygląda podobnie i się nie miesza.jaco pisze:zapytanie tyczyło sie tego czy ludziom sie w głowach nie miesza robiac cos takiego
skoro uważasz się za osobę lepiej znającą się na funkcjonowaniu metra, niż osoby choć trochę znające się na jego funkcjonowaniu, napisz do ZTM-u ze swoimi pomysłami, zamiast tracić czas na forum.Filander pisze:A błaźni to się metro oślim uporem w sprawie rozkładów minutowych.
Ale co te przykłady udowadniają? Nic nie udowadniają, bo nie pokazują praktyki funkcjonowania - co z tego, że na stronie jest? A jak wygląda w praktyce jego przestrzeganie? Na to pytanie nikt nie jest w stanie z Was odpowiedzieć.Tm pisze: Ukraińcy.
http://www.metro.kiev.ua/?q=node/103
Osoby 'choć trochę znające się na funkcjonowaniu metra' przyznają w tym temacie, że pozaszczytowy rozkład minutowy a) istnieje i b) jest możliwe jego przestrzeganie.MeWa pisze:skoro uważasz się za osobę lepiej znającą się na funkcjonowaniu metra, niż osoby choć trochę znające się na jego funkcjonowaniu
Znaczy się, że jest to sytuacja rzadka.MeWa pisze:Jaki lament był na stacji wtedy!
Bo rozkład jest rozpisany dla całego dnia, także dla szczytu - rozpisany z dokładnością do 5 sekund. Tylko co z tego? Liczy się czas następstwa, maszynista odjeżdża wg obowiązującego czasu następstwa.fik pisze:Osoby 'choć trochę znające się na funkcjonowaniu metra' przyznają w tym temacie, że pozaszczytowy rozkład minutowy a) istnieje i b) jest możliwe jego przestrzeganie.MeWa pisze:skoro uważasz się za osobę lepiej znającą się na funkcjonowaniu metra, niż osoby choć trochę znające się na jego funkcjonowaniu
Normalnie tak rzadka, że nikt nie dał po sobie poznać.fik pisze:Znaczy się, że jest to sytuacja rzadka.
Dlaczego negujesz zdanie 'osób choć trochę znających się na jego funkcjonowaniu'?MeWa pisze:Tylko co z tego? Liczy się czas następstwa, maszynista odjeżdża wg obowiązującego czasu następstwa.
jest wiecej czasu na obrotach i jest mniejszy potok ludzi,poprzez te czynniki dyspozytor ma mozliwosc wyregulowania czasu w taki sposob,że zjazdy pozniejsze o raz weekendowe kursy nocne odbywaja sie juz co do minuty
czytaj ze zrozumieniem.fik pisze:Dlaczego negujesz zdanie 'osób choć trochę znających się na jego funkcjonowaniu'?MeWa pisze:Tylko co z tego? Liczy się czas następstwa, maszynista odjeżdża wg obowiązującego czasu następstwa.
Dobra rada, a teraz się do niej zastosuj.MeWa pisze:czytaj ze zrozumieniem.
Celem tamtej wypowiedzi nie było negowania zdania jaco, jeśli twierdzisz inaczej, to znaczy, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem.fik pisze:Dobra rada, a teraz się do niej zastosuj.MeWa pisze:czytaj ze zrozumieniem.
tak jak napisałem w poprzedniej odpowiedzi.Tm pisze:A jak odjeżdża ze stacji początkowej?
Czyli jednak któryś z Was się myli.MeWa pisze:Maszynista nie jeździ z rozkładem i nie odjeżdża, bo minęła rozkładowa godzina 09.52:10, tylko odjeżdża z danym czasem następstwa odpowiednim dla danej pory dnia bądź korygowanym przez dyspozytora (w zależności od sytuacji ruchowej na linii).