Strona 4 z 95
: 01 maja 2010, 19:56
autor: blinski
Adam G. pisze:W żadnym kraju nie widziałem jeszcze stricte kolejowych peronów z takim rozwiązaniem. Wynika to choćby z tego, o czym napisał Wolfchen.
Jeśli zaś chodzi o metro - takie rozwiązanie jest koniecznością w przypadku bezobsługowego systemu. W innych sytuacjach jest, moim zdaniem, średnio przydatne. Jak często bowiem zdarzają się sytuacje, w których ktoś rzuca się pod pociąg?
Myślę, że to kwestią czasu są takie ściany na peronach stacji, gdzie dociera tabor zunifikowany - podmiejski czy koleje dużych prędkości. Wiadomo, raczej nie w Polsce. Nie musi się rzucać, może po prostu wpaść - a jak często się to zdarza? Nie widziałem statystyk, ale jeśli w ogóle jakiejś śmierci zapobiegnie, to moim zdaniem warto.
Tak w ogóle przepraszam za offtop, jako że nie za bardzo odnosi się to wszystko stricte do taboru.
: 01 maja 2010, 22:51
autor: Bastian
Przepraszam, że będę brutalny, ale jakiś rachunek kosztów i prawdopodobieństwa przy zabezpieczeniach też gra rolę.
: 02 maja 2010, 13:56
autor: fraktal
Bastian pisze:Przepraszam, że będę brutalny, ale jakiś rachunek kosztów i prawdopodobieństwa przy zabezpieczeniach też gra rolę.
A ja zgadzam się z blinskim. Takie zabezpieczenia będą w przyszłości standardem - pytanie tylko kiedy. Ja obstawiam - kilkadziesiąt lat, zwłaszcza w Polsce. A co do przydatności takich rozwiązań - nie musi się nikt rzucać pod pociąg, wystarczy, że będzie na stacji jakaś grupka naćpanych dresów, która zechce zobaczyć, czy przypadkowy człowiek wrzucony pod nadjeżdżający pociąg metra zdąży uciec. Pomijam już taki banalny przypadek, że ktoś może jeść kanapkę i zgubić posmarowany masłem okruch, na którym też się można przewrócić. Natomiast wracając do sprawy zabezpieczeń - 25 lat temu w ikarusach też nie montowano drzwi z rewersem i systemu blokady przystankowej - zapewne myślano sobie: kto będzie wsiadał bądź wysiadał z autobusu po sygnale, gdy drzwi się zamykają....
: 02 maja 2010, 16:11
autor: blinski
Bastian pisze:Przepraszam, że będę brutalny, ale jakiś rachunek kosztów i prawdopodobieństwa przy zabezpieczeniach też gra rolę.
Myślę, że jednak zanim w ogóle ktoś wpadł na pomysł zbudowania czegoś takiego, owe rachunki wykonano. A brak myślenia o takich rozwiązaniach teraz to tak jak kupowanie w XXI w. wysokopołogowego taboru.
: 02 maja 2010, 16:56
autor: Rosa
fraktal pisze:Bastian pisze:Przepraszam, że będę brutalny, ale jakiś rachunek kosztów i prawdopodobieństwa przy zabezpieczeniach też gra rolę.
A ja zgadzam się z blinskim. Takie zabezpieczenia będą w przyszłości standardem - pytanie tylko kiedy. Ja obstawiam - kilkadziesiąt lat, zwłaszcza w Polsce.
Mam nadzieję że nie i że funkcjonalnosc obecnych rozwiazań nie padnie kosztem wydumanego zwiększenia bezpieczeństwa.
: 02 maja 2010, 17:42
autor: fraktal
Rosa pisze:Mam nadzieję że nie i że funkcjonalnosc obecnych rozwiazań nie padnie kosztem wydumanego zwiększenia bezpieczeństwa.
Podaj powód obniżenia funkcjonalności "obecnych rozwiązań", bo jak na razie ja tylko widzę jedną wadę nowego systemu - zwiększone koszty budowy stacji przy mniejszej niż oczekiwana poprawie bezpieczeństwa. Ale to nie ma nic wspólnego z funkcjonalnością. Zastanawiam się też, ile osób pukałoby się w głowę 50 lat temu, gdyby im przedstawiono projekt prototypu pojazdu niskopodłogowego.
: 02 maja 2010, 21:59
autor: Bastian
Przecież takie samo, a nawet większe bezpieczeństwo osiągnie się, obniżając prędkość pociągów metra do 20 km/h - wtedy bez problemu się zatrzyma.
: 03 maja 2010, 10:55
autor: fraktal
Bastian pisze:Przecież takie samo, a nawet większe bezpieczeństwo osiągnie się, obniżając prędkość pociągów metra do 20 km/h - wtedy bez problemu się zatrzyma.
Nie musisz wpaść pod pociąg, wystarczy, że porazi Cię prąd z szyny prądowej. A co do wydumanych przykładów - rzeczywistość ostatnich tygodni pokazuje, że nawet te bardzo mało prawdopodobne scenariusze jednak się zdarzają - tyle że mało kto je rozważa na co dzień (np. katastrofa samolotu z prezydentem). Ja myślę, tak jak mówiłem, że takie rozwiązanie będzie standardem w przyszłości, ale raczej w metrze niż na kolei. A jak będzie, to być może będziemy mieli okazję się przekonać.
: 03 maja 2010, 11:47
autor: desert_eag
Idźmy dalej! Zróbmy oszklenia przed przejściami dla pieszych. Wszak statystyki pokazują, że to na nich dochodzi do najwięklszej ilości wypadków z udziałem pieszych...
Nie należy porównywać niskiej podłogi (ułatwienie wymian, szybszy dostęp, fankcjonalność dotycząca nie tylko niepełnosprawnych, ale też sprawnych pasażerów) do oszklenia stacji, gdzie wypadki zdarzają się niezwykle rzadko i w ogromnej większości są efektem woli/nieuwagi samego zainteresowanego.
: 03 maja 2010, 12:06
autor: fraktal
desert_eag pisze:Idźmy dalej! Zróbmy oszklenia przed przejściami dla pieszych. Wszak statystyki pokazują, że to na nich dochodzi do najwięklszej ilości wypadków z udziałem pieszych...
To ja przypomnę zdziwienie rosyjskich inżynierów, kiedy polscy projektanci pierwszej linii metra dążyli do zamontowania wind na stacjach. Rosjanie zdziwili się bardzo, pytając: "To u Was aż tylu inwalidów?". To kwestia mentalności i tyle. A o ile wiem, nie wymyślono jeszcze oszkleń przed przejściami dla pieszych, a przed torowiskiem metra - owszem.
: 03 maja 2010, 12:44
autor: Wolfchen
fraktal pisze:Nie musisz wpaść pod pociąg, wystarczy, że porazi Cię prąd z szyny prądowej.
Musiałbyś jej dotknąć, a więc specjalnie wsadzić np. rękę pod osłonę... Co przy upadku jest mało realne.
: 03 maja 2010, 15:20
autor: Adam G.
fraktal pisze:A o ile wiem, nie wymyślono jeszcze oszkleń przed przejściami dla pieszych, a przed torowiskiem metra - owszem.
Tak. Bezobsługowego metra, i wtedy naprawdę ma to jakieś sensowne uzasadnienie.
: 03 maja 2010, 15:24
autor: Wolfchen
Jest jeszcze bodaj w Moskwie stacja z zabudowanym torowiskiem - ale to tylko i wyłacznie ze względów przeciwpowodziowych...

: 03 maja 2010, 15:26
autor: Adam G.
Wolfchen pisze:Jest jeszcze bodaj w Moskwie stacja z zabudowanym torowiskiem - ale to tylko i wyłacznie ze względów przeciwpowodziowych...

W Petersburgu, z grubymi, stalowymi drzwiami

: 03 maja 2010, 15:34
autor: Wolfchen
W każdym razie w Rosji
Ale wątpię, czy w warszawskim metrze będą organizowane tego typu inwestycje - duże koszty i brak uzasadnienia.