Glonojad pisze:Ale po co w ogóle QR, zamiast wpisania z klawiatury kodu przystanku (nr przystanku jest na nowych rozkładach)? Żeby było jazzy?
TAK jako alternatywa dla wpisywania. Ludzie czytają tekst, urządzenia QR. Faktem jest, że uruchamianie QR tylko na przystankach nie stanowi wartości dodanej.
Ja tylko podam wam jeden przykład NIE komunikacyjny zastosowania QR. Otórz jest sobie platforma mobilna Android która QR ma jakby w standardzie. Są strony z aplikacjami mobilnymi. Przegląda się je w przeglądarce internetowej na komputerze (wygodniej). Jak ktoś chce zainstalować aplikację to zamiast uruchamiać przeglądarkę, czy sklep z produktami i ręcznie wyszukiwać linków (czasami trzeba przejść kilka ekranów) uruchamia 1 kliknięciem aplikację, najeżdza na ekran kamerą i aplikacja w telefonie odczytuje kod i od razu podaje link, który ucuhamia od razu instalację oprogramowania z internetu.
QR jest bardzo obiecującą technologią, szeroko stosowaną w Japonii... Ma bardzo dużo zastosowań... Tylko, że nie do każej usługi jest sens jej stotowania.
Wyszukiwanie rozkładu jazdy w internecie na przystanku na którym wisi rozkład jest idiotyzmem. Ale już planowanie podrózy w domu i importowanie trasy przy pomocy 1 skanowania jest atrakcyjne.
QR kody można by wykorzystać na przystankach do świadczenia usług dodatkowych... Np. pierwszy raz przyjeżdzam do warszawy i stoje na przystanku Pl. Konstytucji, skanuje kod a tam mam link z listą najbliższych obiektów turystycznych, promocji np. jakiejś sieci restauracji itp... Tyle, że to można zrobić bez konieczności ustawiania tego na przystankach a np. na wykupionych miejscach reklamowych.
Z drugiej strony ZTM gdyby mogło zarabiać (a nie pełnić funkcję nazdorcze) mogło by instalować takie kody linkujące do konkretnej strony, na której zainteresowane firmy wykupują treści...