
Kolejne podsumowanie bezpieczeństwa w nocnym metrze:
ŻW pisze:W nocy w podziemnej kolejce jest bezpiecznie
autor: Piotr Borowiec, mz, Ostatnia aktualizacja: 2007-05-10
Kursująca w weekendy do 3 nad ranem podziemna kolejka nie przyciąga sprawców rozbojów ani awanturników. Policja odnotowała w metrze zaledwie 15 zdarzeń, głównie drobnych wykroczeń.
Tak wynika z policyjnych statystyk, do których dotarliśmy. W dodatku z owych 15 interwencji od 16 lutego, tj. od kiedy rozpoczęły się nocne kursy podziemnej kolejki, część zgłoszonych spraw nie potwierdziła się.
Najgorzej było na samym początku. W nocy z 16 na 17 lutego wandale wybili szybę w drzwiach jednego z pociągów, na stacji Ursynów ktoś opróżnił gaśnicę, doszło też do dwóch przypadków niegroźnej szarpaniny pomiędzy pasażerami.
– To był ostatni weekend karnawału, niektórzy przesadzili z alkoholem – mówi jeden z policjantów.
Następne weekendy były już znacznie spokojniejsze. Policjanci patrolujący metro nie mieli nic do roboty w nocy z 16 na 17 marca, 17 na 18 marca, 31 marca na 1 kwietnia, 6 na 7 kwietnia, 7 na 8 kwietnia, 14 na 15 kwietnia, a także w ostatnie dwa weekendy. Jeśli dochodziło do zakłóceń porządku, to były to przeważne błahe sprawy, jak np. kradzież gaśnicy, stłuczenie lampy czy picie alkoholu w kolejce.
– Jest spokojnie. Cieszymy się, że metro pozostaje jednym z najbezpieczniejszych miejsc w stolicy – podkreśla kom. Małgorzata Domagalska, komendant komisariatu metra.
Oprócz kamer nad bezpieczeństwem pasażerów czuwa w weekendy kilkunastu funkcjonariuszy. Są wśród nich umundurowani policjanci z komisariatu metra, strażnicy miejscy, funkcjonariusze z oddziałów prewencji, wywiadowcy oraz mundurowi ze służby ochrony metra. Policjantów można spotkać i na peronach, i w wagonikach, patrole mają też do dyspozycji radiowozy.
– Dzięki temu w razie potrzeby mogą szybko reagować – mówi Domagalska.