Kontrola biletów w Kolejach Mazowieckich
Moderator: JacekM
Czyli teoretycznie najlepsze by było, gdyby pasażer kasował bilet po wejściu do pociągu. Wtedy bilety nie musiałyby być wystawiane na konkretną godzinę z obawy, że ktoś wykorzysta taki bilet podwójnie czy go odsprzeda. Teoretycznie, bo gdyby taki system teraz wprowadzić posypałoby się sporo kar na pasażerów, którzy przyzwyczajeni do starego zapomnieli taki bilet skasować.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Wykorzystywanie 2 razy tych samych biletów to naprawdę marginalny problem. Godzina wyjazdu służy tylko i wyłącznie uniemożliwieniu zwrotu takiego biletu po jego wykorzystaniu. Wezwania do zapłaty za np za wcześnie rozpoczętą podróż są anulowane.
To po kiego je wystawiać?
Żeby być upierdliwym dla pasażera i marnować jego czas - innego wyjaśnienia nie widzę.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Zawsze jest szansa, że pasażer się nie odwoła.
Jak ktoś jest pazerny to wypisze kwita za brak zerówki dla dziecka
Koleje Mazowieckie kilka dni temu zorganizowały nietypową akcję kontroli biletów w autobusach zastępczych kursujących na linii Tłuszcz-Sadowne Węgrowskie. Przed każdym autobusem ustawiali się kontrolerzy którzy wpuszczali do środka jedynie tych posiadających ważny bilet. Następnie po całej akcji sprawdzono jakie są wpływy z kasy biletowej w Tłuszczu oraz w biletomacie. Jak można się domyślić tego dnia liczba sprzedanych biletów była kilkakrotnie wyższa niż w przypadku braku kontroli. Jeden jegomość który nie został wpuszczony do autobusu przez ponad 4 godziny stał przed dworcem na słońcu i czekał aż kontrolerzy sobie pojadą. W międzyczasie 2 razy chodził do sklepu kupić sobie piwo na ochłodę, ale twardo postanowił biletu nie kupować.
trochę jest inaczej.... pierwsza taka kontrola miała miejsce coś pół roku temu i jest powtarzana co pewien czas, również w ten sposób były kontrole pasażerów na trasie do Mostówki i Wołomina
Nie przypominam sobie by wcześniej były organizowane tego typu akcje. Ale co ja tam wiem. Linia Warszawa-Małkinia jest przecież najbezpieczniejsza, a pasażerowie są zawsze grzeczni i kulturalni. I zawsze mają bilety
To nie była pierwsza akcja w tych autobusach, ale chyba pierwsza w takiej formie.
I - jak widać - bardzo skuteczna.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Akcja słuszna i zacna, tyle, że pomysł nienowy.
Ja sobie przypominam akcję w tej formie przeprowadzoną jeszcze na starym Wileńskim, jak na Targowej była DOKP.Postawiono wtedy po parze "biuralistów" z dyrekcji przed każdymi drzwiami i nie wpuszczali do pociągów czekających na odjazd bez sprawdzenia biletu.
Ja sobie przypominam akcję w tej formie przeprowadzoną jeszcze na starym Wileńskim, jak na Targowej była DOKP.Postawiono wtedy po parze "biuralistów" z dyrekcji przed każdymi drzwiami i nie wpuszczali do pociągów czekających na odjazd bez sprawdzenia biletu.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
I do pomocy jednym ,, ciężko pracującym" na kolei, dano następnych takich samych - czyli SOK. Wesoło było wtedy na Wileniaku."Piottr pisze:Akcja słuszna i zacna, tyle, że pomysł nienowy.
Ja sobie przypominam akcję w tej formie przeprowadzoną jeszcze na starym Wileńskim, jak na Targowej była DOKP.Postawiono wtedy po parze "biuralistów" z dyrekcji przed każdymi drzwiami i nie wpuszczali do pociągów czekających na odjazd bez sprawdzenia biletu.
Ps. Oprócz biuralistów byli też zawodowi rewizorzy
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
A wtedy kasa była daleko i automatów nie było. Chyba, że to już za czasów istnienia CH Wileńska.
ŁK