Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
: 27 paź 2020, 13:47
Ale do czego? Do zmiany zdania? Te protesty sprawią tylko, że obie strony się okopią na z góry upatrzonych pozycjach, co już widać w Sejmie.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Ale do czego? Do zmiany zdania? Te protesty sprawią tylko, że obie strony się okopią na z góry upatrzonych pozycjach, co już widać w Sejmie.
Chętnie posłucham dowodu na nieprawdziwość tego stwierdzenia. Lata antykatolickiej propagandy robią swoje w naszym społeczeństwie. Kto z nas szydzi z naszych ojców, z ich wiary i tożsamości? Kto z nas uważa, że jest mądrzejszy, niż wszyscy najmądrzejsi ludzie ostatnich dwóch tysięcy lat?
I wreszcie będzie jasne, kto jest po której stronie. W ten sposób uratuje się ileś dusz.
Nie zakpiła, ale wyciągnęła z mroków pogaństwa. Do tego dążymy? Chcemy wrócić do słowiańskich przesądów? Czy ktoś z tu obecnych zna naprawdę religię słowiańską, czy tylko żyje mitem jej wyjątkowości? Chcemy wracać do barbarzyństwa? Póki co, mówimy o aborcji, czy religie słowiańskie zezwalały na dokonywanie aborcji? Wiary siłą się nie da narzucić.
Ależ skąd. Ile czasu zajęło wyprowadzenie ludzi z pogaństwa? Czy ktokolwiek jeszcze wyobraża sobie, że misjonarze przyszli do pogan, pogrozili palcem, podpalili, co uznali, a ludność od tak przyjęła nową wiarę? Do tej pory ludzie w Ameryce Południowej potrafią wierzyć w swoje bóstwa, do panteonu których dodają prawdziwego Boga. Do tej pory w Afryce ludzie potrafią chodzić do kościoła, a jednocześnie praktykować voodoo.
Ale to właśnie katolicy palili i niszczyli nasze miejsca kultu. Zakładali klasztory na naszych świętych górach. Palili na stosach i mordowali. To jest barbarzyństwo. I przestań łaskawie obrażać moją religię i moje uczucia religijne bo to podlega pod Art. 196 KK.urluch pisze: ↑27 paź 2020, 14:30Ależ skąd. Ile czasu zajęło wyprowadzenie ludzi z pogaństwa? Czy ktokolwiek jeszcze wyobraża sobie, że misjonarze przyszli do pogan, pogrozili palcem, podpalili, co uznali, a ludność od tak przyjęła nową wiarę? Do tej pory ludzie w Ameryce Południowej potrafią wierzyć w swoje bóstwa, do panteonu których dodają prawdziwego Boga. Do tej pory w Afryce ludzie potrafią chodzić do kościoła, a jednocześnie praktykować voodoo. Za to jedyną prawdziwą wiarę tępi się systematycznie od stuleci. Czy antykatoliccy rewolucjoniści szanowali wiarę prostego ludu, czy może jednak tępili ją na przeróżne sposoby? A teraz kto chce szanować wiarę swojego sąsiada, jeżeli pojawiają się próby zmuszania go do bezwyznaniowości, jeżeli sugeruje się, że macie szczęście, że jeszcze nie palą waszych miejsc kultu?
Tu się pozwolę nie zgodzić. Na przyjęcie Chrześcijaństwa dobrowolnie zgodził się Mieszko I upatrując w tym przede wszystkim korzyści w polityce zewnętrznej. Na tej samej zasadzie pozbywają się słowiańskiej tożsamości na rzecz tożsamości europejskiej wstąpiliśmy do NATO czy UE.
Jeśli mówisz o czasach słowiańskich to katolicyzmu jeszcze nie było, to określenie używa sie od czasów schizmy wschodniej. Jak rozumiem chodzi o całe Chrześcijaństwo.
Aha, tak jakby działania hierarchii miałyby być oderwane od reszty Kościoła.
Czyżby kler dopadły wyrzuty sumienia, że Kościół atakuje papieża i LGBT? Wątpię.Jeszcze raz powtórzę, że dobrą miarą wyrzutów sumienia jest właśnie siła zaciekłego ataku na samego siebie, na innych i na świętość.
Nie ma to znaczenia dla argumentu, ale uważam, że schizma wschodnia nie była kwestią jednego dnia i przed 1054 rokiem też było wyraźnie widać podział na chrześcijaństwo wschodnie i zachodnie.Jeśli mówisz o czasach słowiańskich to katolicyzmu jeszcze nie było, to określenie używa sie od czasów schizmy wschodniej. Jak rozumiem chodzi o całe Chrześcijaństwo.
Nazwanie inkwizycji niestosownością to szczyt eufemizmów godny biskupów polskich!była później inkwizycja i inne niestosowności,
O chuj. Mam nadzieję, że to (i to państwo wyznaniowe) to po prostu trolling, ale w tej chwili jednak bardziej straszny niż śmieszny.urluch pisze: ↑27 paź 2020, 13:27Żaden kompromis nie mógł być narzucony przez Kościół, a przez Jego zwierzchników. A w to, że ,,retoryka o zabijaniu dzieci" odnosi skutek, to ja póki co nie wierzę.KwZ pisze: ↑26 paź 2020, 11:45Po pierwsze tak, bo nadal należysz do tego Kościoła.
Po drugie ten "kompromis" był narzucony przez Kościół z ówczesnym rządem właśnie - jakby nie zmielono podpisów pod referendum, to nastroje by zalegalizowały aborcję. Oczywiście to było pokolenie temu, od tego czasu retoryka o zabijaniu dzieci i propaganda tvp odnosi skutek.
A właśnie, że o LGBT, aborcji i cywilizacji śmierci powinno się mówić, a to że są księża, którzy nie chcą o tym mówić, to już inna sprawa. Wyznacznikiem ,,udanej Mszy świętej, nie zmarnowanego czasu" jest pobożne w Niej uczestnictwo, a nie ciekawe kazanie. To nie kazanie jest najważniejsze we Mszy świętej. Nie patrzmy na Msze święte, jak na przedstawienie, czy wszyscy czytający to forum rozumieją, czym naprawdę jest Msza święta? A puszczanie świeckiej muzyki w kościele, a tym bardziej w czasie Mszy świętej jest brakiem szacunku dla Domu Bożego.pietia pisze: ↑26 paź 2020, 13:08
Otóż to. W sierpniu byłem akurat w niedzielę na Bielanach i żona zaciągnęła mnie na mszę w tamtejszym kościele. Mimo iż trwała ona długo, ponad godzinę, to absolutnie nie był to zmarnowany czas. Kazanie było ciekawe, dotyczyło uzdrowicieli, żadnego pieprzenia o LGBT, aborcji czy "cywilizacji śmierci". Obok kościoła, zamiast politycznej agitacji, był kiermasz zorganizowany przez brazylijskie misjonarki. Do tego, ponieważ było to dzień po śmierci Ewy Demarczyk, zamiast tradycyjnych pieśni kościelnych podczas mszy puszczano jej utwory. Ludzi zresztą było sporo i sądząc po dużej ilości parkujących samochodów, przyjeżdżają oni na te msze z całej Warszawy. Podobnie ciekawe msze są też chyba u dominikanów na Służewie.
Również niedawno oglądałem film o księdzu Bonieckim i zrobił on na mnie (ksiądz, nie film, choć film w sumie też) bardzo pozytywne wrażenie. Ponadto spotkałem w życiu kilku misjonarzy, pracujących w nieraz całkiem egzotycznych krajach, i wszyscy oni byli naprawdę pozytywnymi ludźmi, otwartymi na świat, inne kultury czy religie. Naprawdę, nie wrzucajmy całego kleru do jednego worka z Rydzykiem, Jędraszewskim czy Głodziem
Święty Kościół katolicki Matka nasza, nie jest zwykłą świecką organizacją i za takową się nie uważa. Ma Ona pochodzenie nadprzyrodzone, bo została założona przez Chrystusa i choćby się nie wiadomo jak wszystkim wydawało, to nic nie jest w stanie Jej pokonać. A Pan Bóg jest cierpliwy, ale do czasu, nie pozwoli, żeby się obrażać.
Też podejrzewam to polityka dziel i rządź. Ale godzić tych dwóch skrajnych stanowisk na dłuższą metę się nie da.zxcvbnm pisze: ↑26 paź 2020, 20:46Obie strony, zamiast pozostawić dla siebie nawzajem możliwość wyboru, ścierają się na śmierć i życie. Z jednej strony biskupi narzucają swoje zdanie innym, z drugiej strony protesty zaczynają przybierać charakter lekko anarchistyczny... A uwadze dzięki temu ucieka fatalny stan gospodarki i problemy z funkcjonowaniem placówek medycznym w tym porąbanym okresie. Do tego pseudowolnościowcy organizują swoje marsze antycovidowe. Na tej zasadzie realizuje się polityka dziel i rządź które zbiera ogromne żniwo na zdrowym organizmie społeczeństwa.
Problemem nie jest głupota PO, czy lewicy, głupotą jest niski poziom świadomości społecznej mechanizmów gospodarczych i to, że my, ty i ty i ja, nie kontrolujemy rzetelnie na każdym kroku działań rządu. Partie takie jak PiS będą zawsze. Jak zniknie Kim Jar Kacz, to niszę po nim zajmie ktoś inny. Obieca politykę "tu i teraz" i wygra wybory. Niekończąca się karuzela głupoty. Chyba znowu wyrzuciłem z siebie za dużo tematów i w efekcie czego moja wypowiedź jest niezrozumiała![]()