: 27 gru 2006, 22:42
Nie bardzo widzę związku?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Zapowiada się dobry rok dla Fabryki Pojazdów Szynowych
Jacek Łuczak2007-01-03, ostatnia aktualizacja 2007-01-03 19:39
Produkcja nowych tramwajów i starty w licznych przetargach mają zapewnić firmie przyszłość na rynku
![]()
Fot.Lukasz Cynalewski / AG
W przyszłym tygodniu spółka odda Warszawie pierwsze wysokopodłogowe tramwaje, w lutym wystartuje w przetargu na modernizację wagonów pociągów ekspresowych, a swoje szynobusy będzie przerabiać na pociągi elektryczne.
Już nie ma obaw o dostarczenie wysokopodłogowych tramwajów dla Warszawy. Mimo że tramwaje spełniają wszystkie wymogi i pomyślnie przeszły badania oraz testy na poznańskich torach, to opóźnienie w dostawie pierwszych dwóch egzemplarzy spowodował brak świadectwa homologacyjnego z Ministerstwa Transportu. Był to niezbędny dokument do tego, by wyprodukowane w poznańskiej Fabryce Pojazdów Szynowych pojazdy w ogóle mogły pojawić się na warszawskich torach. Taki dokument przyszedł już do spółki córki zakładów HCP Cegielski z datą 27 grudnia 2006 r. Tramwaje, które bardzo spodobały się przedstawicielom Urzędu Miasta w Warszawie, pojadą do stolicy w przyszłym tygodniu. Choć są gotowe, to nie ma możliwości dostarczenia ich wcześniej, bo firma transportowa dopiero za kilka dni ma pierwsze wolne terminy. - Dokładnej daty jeszcze nie znam - przyznaje Bogdan Pohl, zastępca dyrektora Fabryki Pojazdów Szynowych. Wszystkie zamówione 30 sztuk tramwajów Poznań chce przekazać Warszawie do końca maja, czyli miesiąc przed uzgodnionym w umowie terminem.
FPS wystartuje niebawem w długo oczekiwanych intratnych przetargach. Ogłosiła je jeszcze w starym roku (28 grudnia) spółka PKP Intercity. Przetargów jest 38 na różnego typu zadania: naprawy i modernizacje 258 wagonów pasażerskich, 1336 napraw rewizyjnych, a także remonty tzw. wózków jezdnych, po których poruszają się wagony oraz wymiany platform wagonowych. Poznańska fabryka wystartuje w co najmniej siedmiu przetargach związanych głównie z naprawami i modernizacją wagonów pasażerskich. - Uważam, że mamy duże szanse. Z sukcesami naprawialiśmy już wagony dla PKP Intercity w latach 2005 i 2006, więc przez to mamy przewagę doświadczenia nad konkurencją - zapewnia dyrektor Pohl. Termin złożenia ofert minie w połowie lutego, a przetargi powinny zostać rozstrzygnięte do końca tego miesiąca.
Czy Fabryka Pojazdów Szynowych stanie się konkurencją dla bydgoskiej PESY, która wyprodukowała już m.in. niskopodłogowy tramwaj i szynobusy dla wielkopolskiego Urzędu Marszałkowskiego? Zdaniem dyrektora Pohla to bardzo możliwe. Uważa on, że rynek autobusów szynowych to rynek schyłkowy, że zapotrzebowanie na nie będzie się zdecydowanie zmniejszało. Dlatego posiadaną konstrukcję autobusów szynowych fabryka z Poznania w tym roku przekonstruuje na elektryczne zespoły trakcyjne. - Będziemy chcieli nimi zaistnieć na rynku w 2008 r. - przewiduje Pohl.
To nie koniec nowych planów FPS. Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału tego roku będzie gotowy projekt tramwaju niskopodłogowego, o którym pisaliśmy już wcześniej. Spółka Cegielskiego będzie chciała produkować go nie tylko na rynek polski, ale także za granicę. Na razie pewne jest, że wystartuje w przetargu na 50 niskopodłogowych tramwajów dla Warszawy. Przetarg jest właśnie przygotowywany. - Byłoby miło, gdyby nasz wyrób spodobał się także w Poznaniu - przekonuje Pohl.
Hmm, dlaczego? Ja bym sądził dokładnie odwrotnie...Wyborcza pisze:Zdaniem dyrektora Pohla to bardzo możliwe. Uważa on, że rynek autobusów szynowych to rynek schyłkowy, że zapotrzebowanie na nie będzie się zdecydowanie zmniejszało.
To mi się spodobało, całe życie myślałem, że wagony poruszają się jednak po torach, a tu taka niespodzianka.Wyborcza pisze:tzw. wózków jezdnych, po których poruszają się wagony
Juz jest umyty.ratraciak pisze:Tego umazanego Poznań może sobie wziąć
Jeszcze śmieszniej - "przedstawicielom Urzędu Miasta"Piotrek pisze:Ten tekst jest jedną wielką żenadą. "Tramwaje które się bardzo spodobały Warszawie"...![]()
OJP!!!!!!
![]()
![]()
Całkowicie się zgadzam, że tekst i opowiastki pana Pohla są żenujące. Sorry, ale guzik mnie obchodzi, że fabryka w Poznaniu nie może dogadać się z firmą w sprawie transportu tramwajów do Warszawy. To jest ich problem. To niech je wyśle koleją, przecież linia istnieje. Albo niech na własny koszt zbuduje linię tramwajową do Warszawy. Takie tłumaczenia są diabła warte. Jak dla mnie, to dyr. Pohl i jego wspólpracownicy mogą nawet te 123 N popchać własnymi rękami, albo wynająć jakichś tragarzy. Poznań bez przerwy wynajduje jakieś kłopoty, by tramwajów nie dostarczyć. A to koła im trą o osłony, a to zakład im rozkopali i biedacy nie mieli jak wywieźć tych wagonów do zajezdni, a to jakiegoś papira nie ma. A jak się już znajduje, to zamiast oryginału, jest kopia. To komedia lepsza, niż Miś i Rejs razem wzięte. W każdym normalnym zakładzie działającym w warunkach gospodarki rynkowej pan Pohl i spółka mogliby co najwyżej parzyć kawę. Chociaż nie. Boję się, że zabrakłoby im wody...Piotrek pisze:Ten tekst jest jedną wielką żenadą. "Tramwaje które się bardzo spodobały Warszawie"...![]()
OJP!!!!!!
![]()
![]()
Żeby to była tylko komedia to można by było się śmiać. Niestety, to jest Polska właśnie... Zastanawia mnie kiedy (a raczej czy kiedykolwiek) przeminie era ludzi, którzy w CV mogliby wpisać "zawód wyuczony - prezes" - maksymalnie niekompetentny ale piastujący swoje stanowisko "z nadania" i "z błogosławieństwem".( Niestety, patrząc na działania partii rządzącej, co najmniej przez najbliższe lata taka sytuacja się utrzyma)Sławek pisze:To komedia lepsza, niż Miś i Rejs razem wzięte.
Też tak uważam. Cały czas coś im się nie zgadza - chyba, że przeciągają jak najdłużej, żebyśmy się już przyzwyczaili, że ten tramwaj to jeden wielki bubel.Obawiam się, że diagnoza kolegi Sławka jest słuszna.
KMKM ma praktyke w wozeniu tramwajow z Poznania koleja - chetnie powiemy Cegielskiemu co i jak. Nawet mozemy im powiedziec jak uruchomic nieczynna bocznice kolejowa do zajezdni Staroleka-:)Sławek pisze:Całkowicie się zgadzam, że tekst i opowiastki pana Pohla są żenujące. Sorry, ale guzik mnie obchodzi, że fabryka w Poznaniu nie może dogadać się z firmą w sprawie transportu tramwajów do Warszawy....