: 21 lis 2008, 8:14
Tak, ludzie otworzyli sobie "Wyjście ewakuacyjne"Paweł D. pisze:PS. Opowiadała mi wczoraj koleżanka, że przedwczoraj(?) na Polu otwarta była do wejścia tylko jedna bramka. Chyba sobie wyobrażasz co się działo?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Tak, ludzie otworzyli sobie "Wyjście ewakuacyjne"Paweł D. pisze:PS. Opowiadała mi wczoraj koleżanka, że przedwczoraj(?) na Polu otwarta była do wejścia tylko jedna bramka. Chyba sobie wyobrażasz co się działo?
wraz z uruchomieniem systemu na innych stacjachPiotrek pisze:MeWo - wiesz kiedy zostaną włączone telewizorki z trasą i odliczaniem na pl. Wilsona?
a wykonałeś cokoliwke, by zmienić tę sytuację? Przy bramkach jest żółty telefon - bezpośredna łączność z dyżurnym stacji pod numerem telefonu 13-10Kra pisze:Sorki ale nie wykręcaj tu bezpieczeństwem, bez przesady, 3 bramki wejściowe to powinien być standard w tym miejscu o tej godzinie. Po prostu uważam, iż na tekie może drobiazgi też warto zwracać uwagę w codziennej eksploatacji.MeWa pisze:Akurat ze względów bezpieczeństwa wskazane jest, żeby zatory powstawały przy wejściu, a nie przy wyjściu...
Pzdr
no cóż, zaniżając statystyki wejśc, to nigdy nie doczekają się nowych bramekfidzio pisze:Tak, ludzie otworzyli sobie "Wyjście ewakuacyjne"Paweł D. pisze:PS. Opowiadała mi wczoraj koleżanka, że przedwczoraj(?) na Polu otwarta była do wejścia tylko jedna bramka. Chyba sobie wyobrażasz co się działo?
Hm, nie wpadłem na toMeWa pisze:a wykonałeś cokoliwke, by zmienić tę sytuację? Przy bramkach jest żółty telefon - bezpośredna łączność z dyżurnym stacji pod numerem telefonu 13-10

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... tloku.htmlGazeta.pl pisze:Metro bije rekordy tłoku
Krzysztof Śmietana2008-12-08, ostatnia aktualizacja 2008-12-08 09:02
Stacja Metro Politechnika. W ostatni piątek o godz. 16.45 tłum próbuje wejść do metra, które jedzie na Młociny. Wagony są i tak już pełne.
Ścisk w metrze jest już nie do zniesienia. Dziennie pod ziemią jeździ już przeszło pół miliona podróżnych. Dlaczego więc nowe pociągi kupione niedawno w Rosji za 95 mln zł od miesięcy stoją bezczynnie w bazie na Kabatach?
W godzinach szczytu dyżurni stacji proszą przez megafony, by z powodu tłoku nie wsiadać do pociągu i poczekać na następny. Rekord padł w poprzedni piątek - metrem jechało 496 tys. podróżnych. To dane z bramek. Gdyby doliczyć tych, którzy przez nie skaczą albo zjeżdżają na perony windami, to liczba przekroczyłaby pół miliona. Jest to więc o ok. 40 tys. pasażerów więcej niż przed wakacjami.
- Potworny ścisk. Czasami muszę przepuszczać jeden lub dwa pociągi, bo nie da się zmieścić - mówi Sylwia Lichocka, która na stacji Wilanowska wsiada do składu jadącego z Kabat. Ogromny tłok panuje też w pociągach jadących od strony Żoliborza. W piątek na stacji Dworzec Gdańskim pasażerowie nie mieścili się w wagonach jeszcze przed godz. 9.
Tłok robi się przez m.in. otwarcie ostatniego odcinka do Młocin i niedawne zamknięcie dla komunikacji wiaduktu między ul. Mickiewicza a Andersa. Wtedy do metra przesiadły się setki pasażerów z północy miasta, korzystających do tej pory z autobusów i tramwajów. W dodatku składy kursują ostatnio bardzo nieregularnie. W godzinach szczytu powinny się pojawiać na stacjach co 2 min 45 s - 3 min. Jednak w piątek przed godz. 8 na stacji Wilanowska trzeba było na nie czekać nawet 6 min. Niecałe pół godziny później składy znowu podjechały w sporych odstępach - najpierw po 5 min i 15 s, potem znowu po niemal pięciominutowej przerwie. Wtedy na peronach zbiera się tylu pasażerów, że nie ma szans, by wszyscy zmieścili się za jednym razem. Według pana Pawła, naszego czytelnika z Ursynowa, pociągi spóźniają się tak od blisko miesiąca.
- Przerwy w kursowaniu zdarzają się, ale nie z naszej winy. Np. w piątek sam widziałem, jak rano pociąg musiał zjechać, bo ktoś umyślnie blokował drzwi. Trzeba było to naprawić na bocznym torze. Poprzedniego dnia na torach znalazł się jakiś czarny worek i pociągi też musiały stanąć - mówi Krzysztof Malawko, rzecznik Metra.
Tłok w metrze mogłoby rozładować wypuszczenie na tory dodatkowych pociągów - w zajezdniach już czekają dwa nowe rosyjskie składy. Pierwszy dotarł do Warszawy na początku sierpnia, drugi dwa tygodnie temu, wkrótce przyjadą trzy kolejne. Ale ten pierwszy czeka aż Urząd Transportu Kolejowego wyda świadectwa zezwalające na wożenie pasażerów. Rosjanie wystąpili o ten dokument na poczatku listopada, po tym, jak skład testowali pracownicy Metra i Instytutu Pojazdów Szynowych.
Alvin Gajadjur, który w Urzędzie Transportu Kolejowego odpowiada za kontakty z mediami, nie potrafił powiedzieć, kiedy pociąg dostanie pozwolenia i dlaczego tak się to ciągnie. Pojawiły się informacje, że skład miał sporo usterek. - Jedyna, o jakiej słyszałem, to wysadzony bezpiecznik - twierdzi Krzysztof Malawko, rzecznik Metra.
Metro nie wyklucza, że na tory dałoby sięwypuścić dodatkowy, 28. skład z rezerwy. Zarząd Transportu Miejskiego nie przeznaczył jednak na to dodatkowych pieniędzy. - Zakładamy, że częstotliwość kursów poprawi się w przyszłym roku. Na tory wyjadą trzy dodatkowe pociągi - twierdzi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Nie mówi o terminach.
Ruch miało usprawnić podniesienie prędkości pociągów z 60 do 80 km na godz. Nie wiadomo, kiedy do tego dojdzie, bo już od ponad roku Metro czeka na zgodę Urzędu Transportu Kolejowego, który sprawdza, czy bezpieczny będzie inny system sterowania ruchem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Pytaj nie Mewy tylko ZTM kiedy znajdzie pieniądze na dodatkowy kursBastian pisze:MeWa, kiedy można liczyć na poprawę sytuacji?
Metro nie wyklucza, że na tory dałoby sięwypuścić dodatkowy, 28. skład z rezerwy. Zarząd Transportu Miejskiego nie przeznaczył jednak na to dodatkowych pieniędzy. -
tak naprawdę, jeżeli chodzi o grudzień, to problem dotyczy tylko dwóch najbliższych tygodni - do świąt i przez ten czas na poprawę bym nie liczył.Bastian pisze:MeWa, kiedy można liczyć na poprawę sytuacji?
Np przeskakując przez bramke. Sam tak robiłem jak jeździłem na bilecie dobowymGlonojad pisze:Np. czerpnio- wyrzutnią?
No chyba, że to Wierzbno, tam trzeba liczyć 20% na bramki, reszta bokamiMeWa pisze:bramki notują ostatnio po 480-490 tys. pasażerów, do tego tradycyjnie dolicza się 5% na osoby wchodzące na stacje w inny sposób...
A nie prościej było "po bożemu" otworzyć bramkę biletem? Przecież to zajmuje maksymalnie 5 sekundrufio198 pisze:Sam tak robiłem jak jeździłem na bilecie dobowym
miałem na myśli bardziej cywilizowane metody - np. windąGlonojad pisze:Np. czerpnio- wyrzutnią?