Strona 32 z 46

(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych

: 06 lut 2018, 8:11
autor: Yelonker
Przyznam, że nawet nie brałem pod uwagę tramwaju na ulicy Bystrej właśnie dlatego, że linia tramwajowa biegłaby wówczas skrajem lasu, a więc służyłaby głównie klientom M1. Ciężko mi ocenić na oko, czy na Młodzieńczej nie zmieściłby się wydzielony pas, ale może torowisko w jezdni byłoby dobrym rozwiązaniem?

(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych

: 06 lut 2018, 9:19
autor: KwZ
Klientom M1 i wszystkim tamże przesiadającym się z Marek i Radzymina (całe x40), a mieliby krótszy dojazd do metra.

(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych

: 06 lut 2018, 9:24
autor: Yelonker
Tak, tylko dopóki linia nie dotrze do Marek, jak już Emyl zauważył, trzeba będzie utrzymywać 140, bo nikt się nie będzie raczej przesiadał przy M1, żeby dojechać do metra, a więc w praktyce tramwaj będzie służyć tylko jeżdżącym do M1 na zakupy mieszkańcom Bródna.

(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych

: 06 lut 2018, 10:13
autor: Crusier
Tylko czy kiedykolwiek dotrze do Marek? Podwarszawskich gmin chyba nie stać na takie inwestycje, musiała by się aglomeracja złożyć, a na razie chyba takiej instytucji zarządzającej transportem publicznym w niej nie ma. W dodatku kiepsko z miejscem, musiało by się to odbyć kosztem jednej jezdni Al. Piłsudskiego.
Jak juz pisałem, wydzielona jezdnia dla autobusów od Radzymińskiej, wzdłuż Bystrej i Kondratowicza, do stacji metra w miejscu torowiska o długości ok. 2km mogła by rozwiązać problem przesiadek, bo wjechać na nią by mogły autobusy z Marek i Ząbek a dalej te jadące z Młodzieńczej.

EDIT: Coś takiego, oczywiście szerokość nie w skali, bo przecież wystarczy jedna jezdnia po jednym pasie w każdą stronę:
Obrazek

Obrazek

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 29 kwie 2018, 12:50
autor: Delwin
Odnośnie fantastyki: po wybudowaniu linii na Gocław i odnogi wilanowskiej w Gagarina aż prosi się o krótką linię wzdłuż Fieldorfa (jeden przystanek przy Jugosłowiańskiej) a potem przez Wisłę aż do okolic Bartyckiej i do Gagarina. W praktyce moim zdaniem załatwiłoby to potrzeby samego Gocławia na transport szynowy i ew. M3 możnaby spokojnie odgiąć za Dw. Wschodnim bardziej w kierunku Ronda Wiatraczna. Byłyby wtedy dwie niezależne linie z możliwością awaryjnego ich przerzucania. Jedyne lekkie ryzyko to Spacerowa gdzie "zlewał" by się ruch z Wilanowa/Stegien oraz Siekierek/Gocławia. Być może wtedy należałoby wrócić do koncepcji budowy tunelu pod Pl. Puławskim...

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 01 maja 2018, 15:24
autor: Blotny
Dlaczego przy projektowaniu tramwaju wzdłuż Modlińskiej nie rozważa się zaorania przynajmniej tramwajowej części pętli Żerań FSO, żeby tylko zejść pod ziemię i zmieścić się pod łącznicą Modlińska => TT? Ten pomysł z obchodzeniem całego węzła jest beznadziejny i mocno bije w atrakcyjność jazdy tramwajem, natomiast pętla nie jest w tamtym miejscu niezbędna - a nawet jeśli jest, to dlaczego pętli nie przesunąć tam, gdzie miałoby iść obejście, a tramwaju puścić prosto?

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 01 maja 2018, 18:53
autor: Emyl
Fakt, pętla pewnie awaryjnie powinna być, ale nie musi być akurat tam.

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 08 maja 2018, 8:43
autor: Łukasz
Emyl pisze:Fakt, pętla pewnie awaryjnie powinna być, ale nie musi być akurat tam.
Jaki tam w ogóle jest sens tej pętli autobusowo-tramwajowej oprócz przesiadek do/z tramwaju? Przesiadki na trasę Toruńską? Jak będzie dalej tramwaj, to cały tramwajowo-autobusowy układ powinien się przenieść. Dla jakiejś dowozówki do Trasy Toruńskiej nie potrzeba aż tyle terenu, zresztą jezdni bocznych na Modlińskiej jest cała masa.

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 08 maja 2018, 18:48
autor: Blotny
Dokładnie. Nawet przy pierwszym rzucie, kiedy tramwaj wzdłuż Modlińskiej dojedzie do Płochocińskiej, to przecież wszystkie 7xx nie będą dublowały przez ponad kilometr świeżutkiego tramwaju. Jedynie 104 i 145 wymagają pogłówkowania, bo na razie korzystają z dedykowanego zjazdu/wjazdu z TT w stronę Marek - ale może takie lokalne linie przygarnie jakaś nowa pętla na nowopowstającym osiedlu Mennicy na miejscu byłego toru FSO?

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 08 maja 2018, 21:44
autor: Glonojad
plunio7 pisze:
01 maja 2018, 15:24
Dlaczego przy projektowaniu tramwaju wzdłuż Modlińskiej nie rozważa się zaorania przynajmniej tramwajowej części pętli Żerań FSO, żeby tylko zejść pod ziemię i zmieścić się pod łącznicą Modlińska => TT? Ten pomysł z obchodzeniem całego węzła jest beznadziejny i mocno bije w atrakcyjność jazdy tramwajem, natomiast pętla nie jest w tamtym miejscu niezbędna - a nawet jeśli jest, to dlaczego pętli nie przesunąć tam, gdzie miałoby iść obejście, a tramwaju puścić prosto?
Moim zdaniem to [w sensie zagłębienie trasy przy założeniu przeniesienia pętli w rezerwę pod Trakt Nadwiślański, co jest pomysłem całkiem ciekawym] wysokościowo nie wyjdzie i pytanie, czy jest sens podwajać koszt budowy I etapu do Płochocińskiej po to, by zyskać minutę.

Pętli autobusowej przynajmniej w I etapie nie ruszysz, nie wierzę w to.

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 08 maja 2018, 22:29
autor: Blotny
Ja przede wszystkim nie widzę sensu dla pętli tramwajowej w tym miejscu w ogóle. Miałaby sens trochę wcześniej, ma sens już za Kanałem Żerańskim, tutaj to w zasadzie ważą tylko względy historyczne. Niech o jej atrakcyjności świadczy, że żaden prywatny przewoźnik autobusowy z niej nie korzysta, chociaż peronów jest pod dostatkiem. Jeśli jednak koniecznie musi coś tam być, to - zważywszy, że tramwaje dwukierunkowe stanowią też istotną część przetargu na 213 nowych pojazdów - pod wiaduktem są 4 tory. Niech dwa środkowe będą ślepe do zmiany kierunku, dwa zewnętrzne mogą prowadzić dalej.

Czy wejdzie wysokościowo? Jeżeli dozwolone nachylenie to 5%, to prymitywnym pomiarem na googlach spokojnie można zjechać 10 metrów - ale ani nie wiem, ile potrzeba się zagłębić, ani też ile wynosi bufor dla wiaduktu drogowego odkąd bezboleśnie można coś dłubać. Zawsze zjazd może delikatnie odbijać w stronę Wisły - wtedy my zyskujemy metry dla spadku, a jednocześnie łącznica drogowa jest już wyżej i nie trzeba aż tak głęboko kopać.

Poza wymienioną minutą - co jest moim zdaniem grą wartą świeczki - oszczędzamy sobie kolejnego upośledzonego węzła. Tereny po FSO mają mieć biura, Piekiełko rośnie, dla przyzwoitości przesiadka z wiaduktu na tramwaj mogłaby wymagać tylko zejścia po schodach, bez ekstra wycieczek paręset metrów wzdłuż Jagiellońskiej. Nie sądzę, żeby koszty miały być podwojone, chyba że doliczamy do tego koszty społeczne związane z zamknięciem łącznicy na rok. Tramwaj nie potrzebuje tunelu, potrzebuje się zagłębić. Czy podobnie nisko nie jest na trasie od Młocin do Mostu Północnego, gdzie tory przechodzą pod wiaduktami TMP i Wisłostrady?

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 09 maja 2018, 5:17
autor: Glonojad
Potrzebna jest pętla tramwajowa, a nie tory odstawcze. Póki co to jedyna lokalizacja, gdzie jest na to miejsce. Tabor jest dominująco jednokierunkowy i tak zostanie, bo ma to określone korzyści dla pasażera i nikt normalny nie zgodzi się na to, by istniejącą jednokierunkową trasę z tego wykastrowano.

Co do pętli autobusowej - ZTM tam zawraca i gdzieś zawracać musi. Czy noze to robić na wąskich uliczkach Piekiełja nie jestem przekonany.

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 09 maja 2018, 7:29
autor: Blotny
Pętla tramwajowa jest na Ratuszowej. I póki co, to jeśli upierasz się o konieczności istnienia jeszcze jednej pełnej pętli na odcinku Rondo Starzyńskiego - Płochocińska, to wciąż jest dużo czasu, żeby pomyśleć nad jej przeniesieniem - np. bliżej mostu Krasińskiego, który pewnie kiedyś w końcu powstanie.

ZTM tam zawraca, bo musi. Kiedyś podmiejskie dojeżdżały do placu Hallera, ale ZTM skierował linię nr 16 i uciął dojazdy do Żerania FSO. Proszę tylko spojrzeć (https://www.google.com/maps/@52.3082734 ... a=!3m1!1e3) ile jest miejsca na nową, tymczasową pętlę w rejonie Płochocińskiej. Na plus tej lokalizacji jest też to, że kandydaci na prezydenta planują w ten rejon przenieść zajezdnię ze Stalowej.

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 09 maja 2018, 7:44
autor: KwZ
Dziś na Żeraniu kończą:
516: są do bezpośredniego zastąpienia przez tramwaj.
211: albo ma dowieźć do metra i wtedy FSO jest niepotrzebne, albo tylko do tramwaju i wtedy IMO należy zrobić pętlę na Kowalczyka, tutaj
https://goo.gl/maps/iSXDZUkEEQp lub 330 m na północ.
723, 731: Winnica.
734, 736 i ew. 705, 735 i 326: wszystko powinno dowodzić do M2, więc można myśleć o przedłużeniu do Podgrodzia.
240, 104: powinny dowieźć do M2 na Bródnie oraz tramwaju, ale założę, iż będzie tramwaj na Białołękę, wystarczy do Gilarskiej; któraś linia tramwajowa i tak powinna iść na most Gdański. Zatem autobusy mogą kończyć na Podgrodziu. Teraz tam jest pewnie mało miejsca, lecz odpadnie 227 i zapewne 500.
145: no tu są schody. Można szukać miejsca na nową pętlę (czy musi wjeżdżać na górę na Trasę Toruńską?), można zamknąć oczy i też skrócić do Podgrodzia.

Pomyślałem jeszcze, że możnaby zrobić pętlę autobusową (poziom +0,5) nad tramwajem (-0,5). Chociaż inne lokalizacje byłyby sensowniejsze.

Tramwajowa fantastyka i futurologia

: 09 maja 2018, 8:47
autor: fik
Nie do końca jestem przekonany, czy 723 do Winnicy to taki dobry pomysł. Coś komunikację na północnej Modlińskiej zapewniać musi, a 511 przecież nie przeżyje otwarcia przedłużenia tramwaju. Jak dla mnie: 723 Legio Przystanek - Młociny, 731 Winnica - Przylesie, Lxx Piaski - PKP Legio - Mickiewicza.