Strona 314 z 333
: 09 wrz 2011, 11:37
autor: KwZ
1251 pisze:ma nadmiar autobusow ktore z checia sa kasowane choc spokojnie jeszze by pojezdzily.
A także pieniędzy na ich remonty

Widziałeś może jakiegoś Neoplana 67xx? Ja się boję tym jeździć. A założę się, że są autobusy, które wewnątrz są jeszcze gorsze (i bardziej niebezpieczne).
A w ogóle nie ten wątek, EOT.
: 09 wrz 2011, 11:37
autor: Bastian
1251 pisze:Dzisiejszy wypadek na stacji metra Ratusz pokazuje jak Warszawa jest przygotowana na takie sytuacje. Mnóstwo ludzi pospóżniało się do pracy bo na lini metra nie może być arternatywnych środków transportu.
Nie ma najmniejszej możliwości zapewnienia alternatywnych środków transportu o choć
zbliżonych mocach przewozowych. W ciągu pół godziny metro może przewieźć tylu pasażerów, co - mniej więcej - 40 tramwajów (częściej, niż co minutę) lub 70 autobusów (częściej, niż co pół minuty). Skąd je weźmiesz? Gdzie miałyby nie jeździć, gdyby miały jeździć wzdłuż metra?
To normalny bilans ryzyka. Niczym nie dojedziesz na czas ze
stuprocentową pewnością, ale im dany środek ma większą moc przewozową (i zarazem swobodę ruchu), tym jest a) mniejsze ryzyko wahań czasu przejazdu na co dzień b) większe ryzyko, że perturbacje bez możliwości ich ominięcia zaowocują istotnym spóźnieniem, ale ryzyko to równoważone jest rzadkością takich sytuacji.
Innymi słowy: metrem raz na dwa miesiące stracisz godzinę, podczas gdy autobusem codziennie ryzykujesz kwadrans. A tramwaj pośrodku.
: 09 wrz 2011, 11:54
autor: MichalJ
Niestety mam - na razie subiektywne - wrażenie, że wypadków i awarii w merze przybyło.
: 09 wrz 2011, 11:57
autor: Wolfchen
Dłuższa trasa, więcej pasażerów - zwiększyło się prawdopodobieństwo; norma.
: 09 wrz 2011, 11:59
autor: KwZ
Tzn. zatrzymanie tramwajowe zdarzało mi się z raz-dwa razy do roku, nie częściej. Poza tym spóźnienia są, przynajmniej w moim wypadku, ograniczone od góry - jak widzę, że coś dzieje, to idę na piechotę (albo na sąsiedni ciąg komunikacyjny).
@1251: poza tym działa prawo złośliwej pamięci, że bardziej zapamiętujemy duże wydarzenia (katastrofy lotnicze) niż codzienne (wypadki drogowe).
: 09 wrz 2011, 17:20
autor: 1251
Wiem,że zawsze chodzi o kasę, cięcia to jest podtawa ,aby prezes danej spółki wziął premię 60 -70 tysięcy ,ale czy Wy nie widzicie absurdu do którego zmierzamy??? ZTM mówi,ze linie są nierentowne, ale w rzeczywistości im nie o rentowność chodzi a o likwidację wielu linii,zrobienie czasowo w zamian jakiś dziwnych krótkich lini ,które defacto same się usmiercą po jakimś czasie, pózniej likwidację następnej zajezdni i tak dalej, a co za tym idzie sprywatyzowania całkowitego MZA w Warszawie, bo im mniejsza firma zatrudniająca mniej pracowników tym łatwiej taką firmę sprzedać prywatnemu właścicielowi.A ile ludzi pójdzie na bruk to już mało istotne.
Dalej - likwidując linię 521 - definitywnie mieszkańcy Falenicy,Radości,Anina na zawsze moga pożegnać się z wygodnym dojazdem do centrum,bo linia w takiej formie już nigdy nie wróci przy obecnym rozumowaniu ZTM. Nie kazdy mieszka przy stacji kolejowej i nie każdy będzie miał zawsze 20-30 lat i spokojnie dojedzie sobie do stacji i pójdzie do pociągu. Autobus taki jest potrzebny właśnie dla tych ludzi,zeby spokojnie bez trudnych przesiadek dostali się do centrum.
: 09 wrz 2011, 17:24
autor: pawcio
1251 pisze:ZTM mówi,ze linie są nierentowne, ale w rzeczywistości im nie o rentowność chodzi a o likwidację wielu linii,zrobienie czasowo w zamian jakiś dziwnych krótkich lini ,które defacto same się usmiercą po jakimś czasie, pózniej likwidację następnej zajezdni i tak dalej, a co za tym idzie sprywatyzowania całkowitego MZA w Warszawie, bo im mniejsza firma zatrudniająca mniej pracowników tym łatwiej taką firmę sprzedać prywatnemu właścicielowi.A ile ludzi pójdzie na bruk to już mało istotne.
Trochę się rozpędziłeś. 179 ma się dobrze, wręcz zaczęło żyć po zwiększeniu częstotliwości z 17 do 10 minut.
: 09 wrz 2011, 17:42
autor: bepe
1251 pisze: czy Wy nie widzicie absurdu do którego zmierzamy???
Rozumiem, ze twierdzisz, ze podstawowym celem ZTM jest likwidacja komunikacji publicznej w Warszawie?
: 09 wrz 2011, 18:48
autor: 1251
bepe pisze:1251 pisze: czy Wy nie widzicie absurdu do którego zmierzamy???
Rozumiem, ze twierdzisz, ze podstawowym celem ZTM jest likwidacja komunikacji publicznej w Warszawie?
Nie likwidacja tylko prywatyzacja , a wtedy co jest bardzo możliwe wygra Mobilis ,jak to się stało z przejeciem dużego majątku PKS na mazowszu. A dlaczego Mobilis - bo 30 % udziału ma w tej firmie Hanna Gronkiewicz-Waltz.
: 09 wrz 2011, 18:52
autor: Glonojad
Jakieś dowody? Nie będę złośliwy, wystarczy na chociaż jedną z tych trzech tez.
: 09 wrz 2011, 19:10
autor: Pawel_
1251 pisze:Nie likwidacja tylko prywatyzacja
Raczej ograniczenie liczby ajentów do.. jednego. Nie ma chyba opcji, aby MZA poszło w prywatne ręce.
: 09 wrz 2011, 19:13
autor: KwZ
Skądinąd wiadomo, że MZA powinno być sprywatyzowane i to baaaardzo odległy cel. Nie sądzę, żeby w tym celu było dzielone na poszczególne zajezdnie, takie rzeczy raczej nie opłacają się. Póki co ma zapewnione 75 czy 80% przewozów w Wawie. Oidw w przygotowaniu jest umowa wieloletnia, podobna jak z TW, która pozwoli np. na wieloletni plan finansowy spółki.
Quo vadis, MZA?
: 09 wrz 2011, 20:06
autor: Bastian
Jakim przygotowaniu, obowiązuje przecież. Nie jest już określony procent przewozów (to było chore), tylko kwotowo.
: 10 wrz 2011, 7:52
autor: KwZ
Yyy, to od kiedy obowiązuje? Musiałem coś przeoczyć.
: 10 wrz 2011, 8:58
autor: Glonojad
Umowa wieloletnia z MZA?