: 26 lip 2011, 18:39
Przerywane linie sugerują, że będzie taka możliwość 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Nie dałoby się tego podważyć w ten sposób, że na skrzyżowaniu z sygnalizacją to nie pasy przesądzają o pierwszeństwie? Skoro wjeżdżamy wtedy na ruch okrężny, to pierwszeństwo miałby wtedy pojazd poruszający się okrężnie, bez względu na to jak są wymalowane pasy. Analogicznie do zwykłego skrzyżowania, jak przecinasz drogę z pierwszeństwem na swoim zielonym, to nie musisz ustępować komuś kto z niej wjeżdża na skrzyżowanieBastian pisze:Bo tak jest, co nie znaczy, że nie wykonuje manewru w ogóle niedozwolonego.Bernard pisze:Tak, kurier dzisiaj zabłysnął. I wciskali kit kierowcom pokazując na mapce, że teraz niby zawsze pierwszeństwo ma zjeżdżający bez rozróżnienia z którego wlotu jedzie.
Sek w tym, że sama obecność sygnalizacji powoduje, że kierunki się przecinają. W ogóle tą całą organizację powinno się podważyć, bo z której strony nie patrzeć, są wady projektowe.Bastian pisze:Sygnalizacja może rozstrzygać o pierwszeństwie kierunków kolizyjnych, ale przecież nie przecięć pasów zbieżnych!
Tam mamy nieco inaczej, bo kierunki się przecinają a nie "zazębiają". Ale też nijak nie możesz skręcić z lewego pasa w prawo.Bastian pisze: Dorzucę analogię: kto ma pierwszeństwo na północnym zjeździe z Ronda de Palma - autobus jadący z południa na północ, czy samochód osobowy, skręcający tam z zachodu?
Wystarczy też że na jakimś wylocie zrobi się korek, wtedy wszystko się miesza i jak to rozwiązać? Takie skrzyżowanie nie powinno w ogóle zaistnieć, albo coś jak patelnia albo brak świateł.Szeregowy_Równoległy pisze:Tam jest fajnie, dopóki wszyscy się stosują do przepisów. Wystarczy, że kierowcy zaczną cwaniakować i atakować z niewłaściwych pasów, albo przeskakiwać na późnym żółtym, i robi się niebezpiecznie. Rozwiązanie dobre, ale gdzieś, gdzie kodeks drogowy obowiązuje faktycznie, a nie w teorii.
to już ćwiczyliśmy i Rondo Babka zajmowało pierwsze miejsce pod względem kolizji w Warszawie.piotram pisze:albo brak świateł
Wydaje mi się, że palmy pierwszeństwa wcale nie oddało.MeWa pisze:to już ćwiczyliśmy i Rondo Babka zajmowało pierwsze miejsce pod względem kolizji w Warszawie.piotram pisze:albo brak świateł
Nic się nie przecina. Na wjeździe w Nowy Świat na północ od palmy ten samochód jechałby swoim (lewym) pasem, autobus zmieniałby pas ze środkowego. To jak z tym pierwszeństwem?piotram pisze:Tam mamy nieco inaczej, bo kierunki się przecinają a nie "zazębiają". Ale też nijak nie możesz skręcić z lewego pasa w prawo.Bastian pisze: Dorzucę analogię: kto ma pierwszeństwo na północnym zjeździe z Ronda de Palma - autobus jadący z południa na północ, czy samochód osobowy, skręcający tam z zachodu?
Nie bardzo rozumiem jakie kierunki masz na myśli. Ich kierunki przecięłyby się co najwyżej na południowej części skrzyżowania, a piszesz o północnej.Bastian pisze: Nic się nie przecina. Na wjeździe w Nowy Świat na północ od palmy ten samochód jechałby swoim (lewym) pasem, autobus zmieniałby pas ze środkowego. To jak z tym pierwszeństwem?
Autobus to 116, samochód jedzie jak 175. Ale złapałeś sedno: autobus musiałby przepuścić zjeżdżający z ronda i niezmieniający pasa samochód, mimo że ten wykonał manewr niedozwolony. No więc na Babce mamy to samo.Szeregowy_Równoległy pisze:Osobówka skręcająca z zachodu wykonuje tak po prawdzie manewr niedozwolony zdaje się. Bo, jeśli dobrze rozumiem, skręca z Jerozolimskich w lewo, czyli pod zakaz.
Bastian, tłumacz na dwóch autobusach z podaniem linii, będzie łatwiej.
Jesli jedzie z zachodu południową jezdnią, to musi wjechać na południową stronę skrzyżowania najpierw. Jak miałby inaczej jechać?Bastian pisze:A co samochód jadący z zachodu na północ miałby robić na południowej stronie skrzyżowania?
Aaa, ale on (ten 116) tego nie wie (znaczy teoretycznie), że tak nie wolno. To tak jak ze skręcaniem w lewo na światłach - nawet jak ten z przeciwka jedzie na czerwonym, to musisz mu ustąpić...Bastian pisze:Ale złapałeś sedno: autobus musiałby przepuścić zjeżdżający z ronda i niezmieniający pasa samochód, mimo że ten wykonał manewr niedozwolony. No więc na Babce mamy to samo.