przewoz pisze:Dla rozweselenia - tekst z Super Ekspresu
- By tak się stało, z torów musiałyby zniknąć nagle wszystkie pociągi! -
mówi Robert Chwiałkowski. - Nie wyobrażam sobie tego! - dodaje.
Tu trochę dziennikarz przeinaczył moje słowa, a powyższy cytat sam wymyślił.
Koleje Mazowieckie to bardzo dziwny twór.
Niby spółka wspólna samorządu województwa z PKP PR, ale nie będąca w grupie PKP.
Moim skromnym zdaniem powołanie tej spółki to była historia czysto polityczna nie mająca żadnego umocowania w rachunku ekonomicznym.
Coraz częściej podejrzewam, że KM powstały tylko po to, by wyciągac kasę z województwa.
Jeśli jest to spółka powołana też przez Przewozy Regionalne, to powinna była dostać jakiś majątek od PR. Nie dostała.
Obecnie mamy sytuację taką, że z kasy samorządu mazowsza wyjdzie 175 mln. i trafi do PR. Za nic. Nie przybędzie pociągów, nie wyremontuje się, nie zainwestuje się. Po prostu KM stają się w tym przypadku pośrednikiem pomiędzy PKP PR, a samorządem województwa.
Te pieniądze są po prostu zmarnowane.
Nawet zakłądajac optymistycznie, że PKP PR wyda tą kasę na zakup nowych pociągów, to miejmy na zwględzie, że PR praktycznie nie obsługuje rchu pociągów podmiejskich na Mazowszu.
Zamiast powoływania odrębnej spólki Koleje mazowieckie, bez majątku własnego, należało stworzyć silne i niezależne oddziały wojewódzkie PKP PR dofinansowywane z kasy województwa. W takim przypadku owe 175 mln poszłoby albo na zakup nowych składów służących aglomeracji warszawskiej, albo generalne remonty używanych składów. Przynajmniej Mazowsze widziałoby efekty z tej kasy.
A jeśli już ktos chce, by przewozy aglomeracyjne obsługiwał jakiś inny przewoźnik, a nie PKP PR, to włala - zawsze można ogłosić przetarg na przewoźnika. Zapewne jakies firmy z Holandii, czy Niemiec by się skusiły, ale wtedy miałyby swoje własne składy.