Strona 34 z 136

: 08 kwie 2009, 14:16
autor: kocur
Dostałem właśnie informację, że jest jakaś awaria w metrze na odcinku ursynowskim. Pociągi kursują wahadłowo. Czas oczekiwania na pociąg około 10-15 minut.

: 08 kwie 2009, 14:42
autor: geronimo
Na odcinku Kabaty - Stokłosy kursuje pociąg wahadłowy po torze w kierunku Młocin.
Jak zwykle w takich sytuacjach powoduje to dłuższe postoje pociągów na innych stacjach.

: 08 kwie 2009, 17:01
autor: MeWa
Uszkodezeniu uległ izolator zwrotnicy na Kabatach - na czas naprawy, w godz. 14.05-14.35, na odcinku od A-1 do A-4 wprowadzono ruch wahadłowy.

: 09 kwie 2009, 19:53
autor: 8917
Skończyło się dochodzenie ws. otwartych drzwi w trakcie jazdy. Zawinił człowiek - maszynista stracił pracę. W całej tej sytuacji można jednak znaleźć mały plus - być może ludzie nauczą się nie opierania o drzwi w trakcie jazdy. W tej chwili większość to robi, nie zdając sobie sprawy, czym to grozi. Bo lepiej nie mówić, co by się stało, gdyby wtedy ktoś się o nie opierał... :-?
TVN Warszawa pisze:Maszynista wyleciał z pracy przez... otwarte drzwi
18:34 09.04.2009 / TVN Warszawa

Pasażerowie jadący metrem 19 marca około dziewiątej rano na moment wstrzymali oddech. W pędzących wagonach nagle otworzyły się wszystkie drzwi z jednej strony składu pociągu. Specjalna komisja wykluczyła awarię, jako przyczynę tego zdarzenia. Uznano, że to był błąd człowieka. Motorniczy stracił pracę.

Eksperci pracowali przy tej sprawie niemal dwa tygodnie. "To nie mógł być przypadek" - uznała specjalna komisja, którą powołano po tym niebezpiecznym zdarzeniu.

- Przyczyną otwarcia drzwi z całą pewnością nie był defekt techniczny. Niestety w tym przypadku zawinił człowiek - zapewnia rzecznik metra, Krzysztof Malawko.

Pasażerowie przeżyli chwilę grozy

Marcin Krawczyk jechał feralnym pociągiem. Na stacji końcowej rozmawiał z maszynistą, który - jak twierdzi Marcin - całą sytuacją był bardzo zaskoczony.

- Wiedział, że coś się stało, tylko nie wiedział dokładnie co. Po prostu zauważył, że na chwilę zgasły kontrolki, tak jakby przez moment stracił kontrolę nad pociągiem - relacjonuje pasażer metra. - Jakby sobie nie zdawał sprawy z tego, że drzwi w czasie jazdy były otwarte - dodał.

Otworzył drzwi po raz ostatni

Zawieszony w pracy maszynista w czwartek dostał wypowiedzenie. Jak tłumaczy zarząd metra, takiego błędu po prostu nie można wybaczyć

Paweł Gnich z warszawskiego metra nie ma w tym przypadku żadnych wątpliwości. Otwarcie drzwi w czasie jazdy nie może być przypadkowe. Trzeba wykonać minimum dwa ruchy. - Trzeba zdjąć blokadę drzwi i nacisnąć przycisk - tłumaczy.

Dziwne zdarzenie w metrze

Do otwarcia drzwi doszło ponad trzy tygodnie temu, między stacjami Stokłosy i Imielin. W pociągu jadącym z prędkością około 60 km na godzinę, nagle otworzyły się drzwi na prawie 10 sekund. Na szczęście w tym momencie nikt się o nie nie opierał. Aż strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdyby było inaczej.

Łukasz Wieczorek
mdaw/ec
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1594916,0, ... omosc.html

: 09 kwie 2009, 19:58
autor: person
8917 pisze:W całej tej sytuacji można jednak znaleźć mały plus - być może ludzie nauczą się nie opierania o drzwi w trakcie jazdy. W tej chwili większość to robi, nie zdając sobie sprawy, czym to grozi.
Tak, tak, szczególnie w godzinach szczytu możesz wybierać o co się oprzeć ;)

: 09 kwie 2009, 20:05
autor: 8917
person pisze:Tak, tak, szczególnie w godzinach szczytu możesz wybierać o co się oprzeć
W godzinach szczytu to inna bajka, wtedy każdy opiera się o co tylko może. Ale problem dotyczy również prawie pustych pociągów. Przecież nie każdy lubi/ma możliwość siedzieć w trakcie jazdy, dlatego woli/musi stać :arrow: a dla wielu najwygodniej się stoi właśnie przy drzwiach, opierając się o nie... ;-)

: 09 kwie 2009, 20:36
autor: Zari
8917 pisze:Ale problem dotyczy również prawie pustych pociągów.
Czyli jak pociąg jedzie prawie pusty jest większe prawdopodobieństwo, że w czasie jazdy maszynista zacznie bawić się przyciskami? Nie ważne czy opiera się z wyboru czy z przymusu ryzyko jest takie samo.

: 09 kwie 2009, 21:42
autor: jaco
Zari pisze:
8917 pisze:Ale problem dotyczy również prawie pustych pociągów.
Czyli jak pociąg jedzie prawie pusty jest większe prawdopodobieństwo, że w czasie jazdy maszynista zacznie bawić się przyciskami? Nie ważne czy opiera się z wyboru czy z przymusu ryzyko jest takie samo.
dokładnie i dlatego na kazdych drzwiach jest naklejka,by ludzie nie opierali sie o drzwi ze wzgłedu na przypadkowe otwarcie poprzez wystąpienie awarii jak popełnienie błędu przez człowieka-wystarczy stosować sie do tej naklejki i nikomu nic sie nie stanie,najwyzej sie troche przewietrzycie,w przeciwnym razie bedzie mięsko mielone no i oczywiscie maszynista pojdzie za kratki ale i co z tego???

: 09 kwie 2009, 22:14
autor: zzz
jaco pisze:wystarczy stosować sie do tej naklejki i nikomu nic sie nie stanie
To moze jakies praktyczne rady jak tego dokonac w porannym szczycie?

: 09 kwie 2009, 22:20
autor: jaco
zzz pisze:
jaco pisze:wystarczy stosować sie do tej naklejki i nikomu nic sie nie stanie
To moze jakies praktyczne rady jak tego dokonac w porannym szczycie?
normalnie-nie opierac sie o drzwi i tyle

: 09 kwie 2009, 22:21
autor: radeom
jaco pisze:normalnie-nie opierac sie o drzwi i tyle
W porannym szczycie ciężko tego dokonać.

: 09 kwie 2009, 22:27
autor: jaco
radeom pisze:
jaco pisze:normalnie-nie opierac sie o drzwi i tyle
W porannym szczycie ciężko tego dokonać.
to proponuje sie nie pchac na konserwe do wagonu

: 09 kwie 2009, 22:28
autor: MeWa
jaco pisze:
radeom pisze:W porannym szczycie ciężko tego dokonać.
to proponuje sie nie pchac na konserwe do wagonu
i czekać nie wiadomo ile na możliwość przejazdu - rady raczej nie do zastosowania.
Po prostu ja się drzwi otworzą, to łapcie się innych pasażerów! :D :D :D

: 09 kwie 2009, 22:31
autor: radeom
MeWa pisze:
jaco pisze:to proponuje sie nie pchac na konserwe do wagonu
i czekać nie wiadomo ile na możliwość przejazdu
Dokładnie. :)

: 09 kwie 2009, 22:37
autor: jaco
MeWa pisze:
jaco pisze:to proponuje sie nie pchac na konserwe do wagonu
i czekać nie wiadomo ile na możliwość przejazdu - rady raczej nie do zastosowania.
Po prostu ja się drzwi otworzą, to łapcie się innych pasażerów! :D :D :D
to sie łapcie i nie dziwcie potem ze dochodzi do wypadku-to nie wina naszej firmy ze jest tyle pasazerow,miejcie pretensje do rzadzacych tym miastem za to ze jest za mało składów,do ztm ktory tak sateruje komunikacją by wszystkich byle tylko wpiepszyc do metra i tak wlasnie układaja linie autobusowe.