: 05 sie 2012, 22:37
2 lata temu w Alpino w 213 zmieściliśmy się rodziną z 3-ma rowerami + rodzice z głebokim wózkiem i pani ze spacerówką. I nikt nie skakał wszyscy się z tego pakowania się razem śmialiśmy, jechało się wesoło.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Po prostu wziąłem przykład z Ciebie - tez ciągle czepiasz sięUwielbiam takich cwaniaczków , którzy zawsze muszą miec powód do czepiania się.
Akurat miałbym najmniej problemu - po prostu na najbliższym przystanku Twój pojazd by wyleciał z autobus/tramwaju i wołaj sobie policje jak chcesz. Miejsce na wózek dziecięcy jest po to żeby tam mógł jechać wózek z dzieckiem a nie leniwy rowerzystaCóż zwykle nie ma z tym problemu, mieści się i rower i wózek, ale sądząc po słowach wcale nie dziwię się , że masz z tym problemy. Ze mną też byś miał. Nienawidzę takich pieniaczy i zawsze daje im to odczuć.
A nie pomyślałeś że miejsce na wózek dziecięcy jest przeznaczony dla wózków,a nie rowerów bez względu stan tychże rowerów i ich właścicieli? Taki właściciel ma ustąpić miejsca miejsca jak toś wsiada z wózkiem a nie patrzeć jak ciele na malowane wrota, ewentualnie udać że nie widzi. A jak mu się grzecznie zwraca uwagę ( bo zawsze grzecznie najpierw proszę aby zabrał swój pojazd ) to jeszcze wyskakuje z ryjem.A nie pomyslałeś, że może to być rower zepsuty, nie wiem, przebita opona, cokolwiek?
Tak jak pisał Bartoni722 - mierz siły na zamiary.Nie pomyślałeś o tym, że gdyby ten rowerzysta miał np. siły albo mógł sobie pojechać na rowerze to pewnie by to zrobił a nie kisił się w autobusie? Ja np. kiedyś jechałem rowerem z Ochoty do Powsina. Kondycji nie mam, byłem tak zmęczony, że wróciłem już autobusem.
Skoro powołujesz się na regulamin to polecam jego lekturęRegulamin pozwala przewozić rower
Daj spokój , szkoda nerwów. On ma gdzieś to co piszemy, on wie lepiej, każdy ma się do niego dostosować. Kwintesencja "polactwa". Nie wiadomo śmiać się czy płakać.reserved pisze:Szkoda, że są ludzie, którzy nad zwykłą wyrozumiałość ludzką mają ścisłe przepisy i honor... no ale cóż.
Żal mi Twojego dziecka że ma sprawnego inaczej umysłowo ojca. Trzeba być niespełna rozumu żeby zabierać 12-latka do Centrum na taki przejazd wiedząc że potem czeka długa droga powrotna do domu.Mam katować dziecko po 3 godzinnym przejeździe, bo jakis pieniacz ma z tym problem?
Po pierwsze obrażasz mnie, widać, że nie potrafisz dyskutować bez wyzwisk, ale wybacz, nie zniże się do Twojego poziomu.rufio198 pisze:Żal mi Twojego dziecka że ma sprawnego inaczej umysłowo ojca. Trzeba być niespełna rozumu żeby zabierać 12-latka do Centrum na taki przejazd wiedząc że potem czeka długa droga powrotna do domu.Mam katować dziecko po 3 godzinnym przejeździe, bo jakis pieniacz ma z tym problem?
A skoro zdecydowałeś się zabrać dzieciaka to niestety ponoś tego konsekwencje.
Czyli komunikacja miejska jest tylko dla określonych grup osób?rufio198 pisze:Żal mi Twojego dziecka że ma sprawnego inaczej umysłowo ojca. Trzeba być niespełna rozumu żeby zabierać 12-latka do Centrum na taki przejazd wiedząc że potem czeka długa droga powrotna do domu.
Na szczęście nie ty ustalasz co mogę przewozić komunikacją i zapewniamrufio198 pisze:Po pierwsze jest dla osób które nie posiadają innego środka transportu. Rower jest takim środkiem i jako tako służy do jeżdżenia nim a nie wożenia go.
Faktycznie - Fik miał rację
Pod pewnymi warunkami, a ustępowanie miejsca osobom z wózkami dziecięcymi jest nie tylko jednym z nich, ale też jednym z fundamentów kultury zachodniej.rhemek pisze:a ZTM pozwala przewozić rowery