: 09 kwie 2009, 22:44
trochę życiowego podejścia...
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
ok wiec także powodzenia zycze i nie zdziw sie jak kiedys bedziesz miał darmową klime w cenie biletu i zarobisz 750 V po jajkach,dostaniesz w głowke odbierakiem lub kołem,a w najlepszym wypadku zawiśniesz na tunelowych półkach na kable:)MeWa pisze:trochę życiowego podejścia...
czerwone komentarzyki zachowaj dla siebie.Wracając do tematu to sie zgadza do pudła pojdzie maszynista badz ktos z warsztatu,ale i co z tego jak ci co beda sie opierali o drzwi ulegną wypadkowi i tyle.MeWa pisze:Jeśli takie podejście wykazują niektórzy, to faktycznie jest się czego obawiać... Tłumaczenie "bo się ludzie opierali" raczej później nie pomoże. Ktoś za umyślne bądź nieumyślne skutki i tak odpowie...
nie nie tak sie nie da bo drzwi przy zapietej blokadzie i tak sie otwierają na kilka cm,po czym gwałtownie sie domkna spowrotem-jak blokada jest odpięta to nastąpi całkowite otwarcie.Adam G. pisze:no właśnie - wracając do tematu: skoro nie ma praktycznie możliwości, żeby maszynista otworzył drzwi przypadkowo, nie rozumiem, jak mogło się to stać? nie uwierzę, że zrobił to z pełną premedytacją... nie wiem dokładnie, jak działa ten system, że trzeba nacisnąć dwa przyciski - może miało miejsce coś na kształt blokowania czuwaka w tramwajach cegłą? jeden przycisk wciśnięty na stałe, wtedy wystarczy nacisnąć już tylko ten drugi...
jest to zabronione przepisami i łatwo o przypadkowe "trącenie" przycisku,masynista o zdrowych zmysłach nic takiego nie zrobi bo jakie to ułatwienie?Rosa pisze:A czy blokada nie może być zdjęta "dla wygody" przez cały czas?
To tylko zwykly przełącznik, moze po prostu byl w tej pozycji a maszynista tego nie zauważył.
jakie cegły człowieku?skad takie bzdury bierzesz?Rosa pisze:Otwieranie drzwi w trakcie jazdy też jest zabronione a jednak ten maszynista to zrobił. W koncu za to go zwolnili.
To że cos jest zabronione nie oznacza że nie musi byc powszechne. Bardzo dużo osob opiera się w metrze o drzwi (ja również), wskakuje po dzwonku, stoi w autobusach na schodach a sami maszyniści tez nie są święci, kiedyś cegły na przyciskach były zdaje się normą.
dobry jestes:)usiłowanie zabójstwa haha idz sam zawiadom prokuratora i wyjedz mu z takim tekstem hehe.jesli juz to o to co kolega nizej napisał.nie zrobił tego specjalnie i umyslnie,a jak do tego doszło to niech każdy dopowie sobie sam.zzz pisze:Ja sie zatanawiam dlaczego metro nie powiadomilo prokuratury lub prokurator nie wszczal sledztwa przeciwtemu maszyniscie? Skoro zostala wykluczona awaria pociagu i wszyscy mowia ze maszynista nie ma mozliwosci w sprawnym pociagu otworzyc przypadkowo drzwi to nalezy go oskarzyc o usilowanie zabojstwa.