Strona 35 z 388

: 01 paź 2006, 14:27
autor: Jerzy Dąbczak
MZ pisze:Gdyby wszystko chcieli robić w wakacje, to całe miasto by stanęło. Przecież na przykład wtedy remontowali zachodnią jezdnię alei Krakowskiej, więc byłoby trudno, gdyby chcieli robić także wschodnią. Podobnie z Puławską.
Ale można zaplanować remont dwóch tras wylotowych na południe tak, by nie były przeprowadzone równocześnie.
I kierowcom byłoby trochę łatwiej.

: 01 paź 2006, 15:24
autor: Rosa
1) Termin wybrany FATALNIE.
Dziś jest pierwszy października i bardzo wielu studentów ma zamiar przyjechać właśnie dzisiaj do Warszawy.
2) A gdzie zorganizowane objazdy?
Czemu jadąc od strony Katowic nie ma informacji (a jeszcze lepiej policji) ktora kierowalaby choć częsć kierowców w stronę Grodziska (uups, dojazd przez Siestrzeń do Grodziska TEŻ w przebudowie) lub Pruszkowa?

: 01 paź 2006, 17:02
autor: MeWa
Rosa pisze:1) Termin wybrany FATALNIE.
Dziś jest pierwszy października i bardzo wielu studentów ma zamiar przyjechać właśnie dzisiaj do Warszawy.
a potem będzie za blisko 1 listopada, potem za zimno i najlepiej w ogóle nic nie robić, bo za duże utrudnienia... Poza tym większe uczelnie warszawskie miały już rozpoczęcie...poza tgym mogą skorzystać z komunikacji publicznej (wątpię, żeby aż takie potoki studentów samochodowych spoza Warszawy przybywało teraz...) :D

: 01 paź 2006, 17:13
autor: Rosa
MeWa pisze:
Rosa pisze:1) Termin wybrany FATALNIE.
Dziś jest pierwszy października i bardzo wielu studentów ma zamiar przyjechać właśnie dzisiaj do Warszawy.
a potem będzie za blisko 1 listopada, potem za zimno i najlepiej w ogóle nic nie robić, bo za duże utrudnienia... Poza tym większe uczelnie warszawskie miały już rozpoczęcie...poza tgym mogą skorzystać z komunikacji publicznej (wątpię, żeby aż takie potoki studentów samochodowych spoza Warszawy przybywało teraz...) :D
O czym Ty piszesz? ](*,) ](*,)
Tydzień temu oraz w przyszłym tygodniu nie powinno byc takich tłumów na wylotówkach. Do 1 listopada mamy jeszcze troszkę czasu i pewnie, są gorsze terminy niż też weekend (np przed Świętami) ale jest ich naprawde niewiele.
Moga skorzystac z KM? To zobacz w takim razie ile czasu stoją dziś w korkach autobusy z Nadarzyna lub PKSy jadące z poludnia. Niestety nie przefruną one nad zamkniętymi ulicami.

: 01 paź 2006, 17:31
autor: MeWa
Rosa pisze: Moga skorzystac z KM? To zobacz w takim razie ile czasu stoją dziś w korkach autobusy z Nadarzyna lub PKSy jadące z poludnia. Niestety nie przefruną one nad zamkniętymi ulicami.
mogą skorzystać z kolei. Ale prawidłowośc jest jedna - zawsze wszyscy narzekają, w wakacje grono niezadowolonych teżbyło duże... ](*,)

[ Dodano: 2006-10-01, 17:32 ]
ja się nie dziwię, że w ZDM-ie nikt nie odważył się na remont generalny al. Krakowskiej - lepi3ej dziubdziać co dwa lata, niż się narazić wiecznie niezadowolonym

: 01 paź 2006, 19:17
autor: reserved
Jak tam burza na ulicach wawy? Ktos wie?

: 01 paź 2006, 19:20
autor: Dantte
Na Trasie Toruńskiej dużo aut trąbi ;) Mam pod nosem :D

: 01 paź 2006, 19:27
autor: SławekM
Melduję, że u mnie wszystko wporząsiu

: 01 paź 2006, 19:32
autor: reserved
A u mnie na ochocie chyba piorun w cos trafil bo byl taki wielki huk... Okaze sie rano gdy do budy bede szedl :D

: 01 paź 2006, 19:34
autor: MZ
:arrow: Takich korków jak dziś, to już dawno nie było. Korek na alei Krakowskiej: od Łopuszańskiej do przystanku DZIAŁKOWA w Jankach. Jadąc do Warszawy PKS-em ślimaczyłem się za 5720 na 728. Na przystanku KOŚCIÓŁ był o 10:33, a o 11:00 miał odjechać z pętli OKĘCIE. Tymczasem dotarł tam o 11:22 (osiem przystanków prawie w godzinę!). Nie lepiej było potem na 517. Na przystanku DW. ZACHODNI przepuściłem z pewnych powodów brygadę 10/517 i poczekałem na 11/517. Z powodu Run Warsaw ten autobus został skierowany Świętokrzyską i przez most Świętokrzyski. Kierowca autobusu 5313 nie pojechał jednak tak jak zalecił ZTM w swoim komunikacie, czyli Wybrzeżem Szczecińskim do Alej Jerozolimskich i ronda Waszyngtona, lecz prosto Sokolą do Zamoyskiego. Tam od razu wjechał na lewy pas (choć oba były zakorkowane) i w połowie Jagiellońskiej dogonił jadące (a raczej częściej stojące) 9/517. Nie chciał go jednak wyprzedzać. Odcinek od Kłopotowskiego do alei Solidarności jest dwukierunkowy, ale 5313 na 11/517 wjechał "pod prąd" i klaksonem zasygnalizował stojącemu przed nim 5284 na 9/517, żeby zrobił to samo. Oba wozy pojechały "pod prąd" do alei Solidarności. A to 10/517 pewnie jeszcze gdzieś na alei Zielenieckiej było.

: 01 paź 2006, 21:41
autor: Bastian
Rosa pisze:Czemu jadąc od strony Katowic nie ma informacji (a jeszcze lepiej policji) ktora kierowalaby choć częsć kierowców w stronę Grodziska (uups, dojazd przez Siestrzeń do Grodziska TEŻ w przebudowie) lub Pruszkowa?
Przypominam, że w Pruszkowie wciąż w przebudowie jest ulica Prusa, więc przelotowa Al. Wojska Polskiego też jest chronicznie zakorkowana.

Po prostu nasz system drogowy osiąga kres swoich możliwości, nie ma już dokąd kierować nadmiarów...

: 02 paź 2006, 0:19
autor: MeWa
Rosa pisze:w przyszłym tygodniu
w przyszłym tygodniu robiona ma być druga połówka al. Krakowskiej...

: 02 paź 2006, 0:25
autor: MZ
MeWa pisze:w przyszłym tygodniu robiona ma być druga połówka al. Krakowskiej
:arrow: Muszą to zrobić, bo w tej chwili środkowym pasem ruchu jedzie się po dwóch rodzajach nawierzchni - lewymi kołami po nowej, a prawymi po starej.
Wtedy to dopiero będzie bałagan, bo będą musieli także zawiesić funkcjonowanie przystanków na remontowanym odcinku alei Krakowskiej.
GW pisze:Warszawa nieprzejezdna w weekend

Karolina Kowalska, Jarosław Osowski, aka, ostatnia aktualizacja 2006-10-01 22:27

9 km przez Janki i Okęcie w 2 godziny i 40 minut! Komunikacyjny kocioł na południu i zachodzie Warszawy. Sparaliżowana Praga. Zamiast w wakacje dopiero teraz drogowcy zabrali się do remontów najbardziej ruchliwych ulic

Dochodzi godz. 17, pora niedzielnych powrotów warszawiaków. Na trasie krakowskiej 1,5 km przed Jankami zaczyna się korek, w którym spędzimy najbliższe 160 minut - Zarząd Dróg Miejskich zamknął połowę al. Krakowskiej od granicy Raszyna do skrzyżowania z Łopuszańską. Wzdłuż całej trasy ani jednego policjanta, który kierowałby ruchem. Za to dantejskie sceny w miejscu, gdzie do krakowskiej dobija trasa katowicka.

- Zadzwoniłem na numer 112 i usłyszałem: "Tak, tak, wiem, korki są tam od rana". Rozbrajające - opowiadał jeden z czytelników, który zdenerwowany zadzwonił do "Gazety".

Za Jankami na trzech pasach jest tak ciasno, że przez 10 minut pokonujemy najwyżej 50 m. Potem ścigamy się z młodą parą, która idzie w stronę Warszawy piechotą - nie ma szans, żeby ją przegonić. W środku Raszyna dachował samochód. Zrywa się burza, prawy pas i pobocze zamieniają się w jezioro.

Za ul. Na Skraju al. Krakowska zwężona do jednego pasa. Tylko dlaczego na dwóch pozostałych nie ma żywej duszy? Dlaczego, skoro wszystko gotowe, nie można na nie wpuścić samochodów? - Bo nowy asfalt musi stygnąć do ośmiu godzin, inaczej znowu byłyby koleiny - odpowiada Grażyna Lendzion z ZDM, która przez cały weekend nadzorowała tu remont. Tylko że co bardziej niecierpliwi kierowcy i tak wdzierają się na zamkniętą część jezdni.

Na siłę przez pobocze

Niektórzy próbują ominąć Okęcie przez Al. Jerozolimskie, gdzie od razu tworzą się korki - z Podkowy Leśnej sunie się dwie godziny. Inni przedzierają się do Puławskiej. Ale i tu jest remont. - Chwilami miałem wrażenie, że utknąłem na Marszałkowskiej w godzinach szczytu. Poruszaliśmy się w żółwim tempie, a kierowcy wciskali się na siłę, jadąc poboczem - opowiada Piotr Grzybowski z Ursynowa, który w sobotę wracał tędy z Radomia i stracił w korku 45 minut.

- Zrobiłem sobie objazd Puławską, a potem bocznymi uliczkami: Farbiarską i przez Jeziorki. Było ciężko - przyznaje Mirosław Kazubek, dyrektor ZDM ds. inwestycji, który mieszka w tych okolicach. Bo w drodze do Piaseczna traciło się co najmniej godzinę. Tyle samo na Pradze, gdzie w weekend odnawiano Targową. Przez wąskie uliczki w jej okolicy obok samochodów przeciskały się autobusy. Korek na Trasie W-Z sięgał aż do Starego Miasta.

Wypadek, bieg i piękne panie

W dodatku do późnego wieczoru w sobotę ruch na Trasie Łazienkowskiej zatamował tragiczny wypadek. O godz. 14.40 na wysokości pl. Na Rozdrożu jadący w stronę Ochoty renault uderzył w stojący na przystanku autobus. 22-letni pasażer samochodu zginął na miejscu.

Wielkie zamieszanie także w Śródmieściu, gdzie z powodu wyborów Miss Świata w sobotę zamknięto ul. Emilii Plater. Warszawiacy, którzy po północy wypatrywali nocnych autobusów na rondzie ONZ, gotowali się z nerwów. Po godzinie bezowocnego czekania byli zmuszeni ruszyć do domów na piechotę.

W niedzielę ruch w centrum sparaliżował z kolei bieg Run Warsaw. - To już przesada. Jeden maraton w roku może biec przez centrum, ale ile tych biegów namnożyło się w tym roku? - skarżył się "Gazecie" Jerzy Rogala-Lewicki. - Moja stara matka została przez te korki bez obiadu, bo z Bartyckiej na Powiśle jechałem godzinę i 45 minut. I nie dojechałem, musiałem się poddać - przyznał rozgoryczony.

Dziś szefowie ZDM zbierają się na naradzie, bo do wyrównania w przyszły weekend jest druga połówka al. Krakowskiej. Czy znowu czeka nas tam koszmar? Dyr. Kazubek: - Przemyślimy, jak to zrobić, bo póki nie ma mrozów, musimy remontować. Inaczej koleiny będą tak duże, że samochody zaczną trzeć brzuchami o asfalt.

: 02 paź 2006, 2:15
autor: tadeo
Ludzie !
Za taki bałagan komunikacyjny jak w miniony uikend (30.09/01.10) organizator robót drogowych powinien zapłacić wszystkim użytkownikom komunikacji solidne kary pieniężne.
703 pokonywało odległość 19-to kilometrowego odcinka (Kosów-Okęcie) w czasie blisko trzygodzinnym.
To na piechotę możnaby przejść z Kosowa na Okęcie nieco prędzej.
Średnio autobusy podmiejskich linii przebiegających przez Raszyn wykonywały co drugi kurs.
Zarząd tak zwanego Transportu Miejskiego tylko na tym skorzysta nie wypłacając firmom komunikacyjnym pieniędzy za nieprzebyte kilometry.
A powinien wypłacić ściagając je od odpowiedzialnych za stworzenie tego swoistego bałaganu lub z własnej kasy, ponieważ ZTM jest równiez odpowiedzialny za powyższe.
Firmy przewozowe w niczym nie przyczyniły się do straty kursów.
Ilość autobusów gotowych do wykonania wszystkich zaplanowanych zadań przewozowych wyjechała na trasy komunikacyjne w 100 %.
Gdzie jest koordynacja organizacyjna pomiędzy wszystkimi firmami miejskimi (ich decydentami) przy takim przedsięwzięciu ?
Przeciez tzw. ZTM również jest firmą miejską... (doprawdy, wcześniej nikt w ZTM nie wiedział o robotach drogowych ? dowiedzieli się z Kuriera Warszawskiego ? obudzili się " z ręką w nocniku" ?, a może dopiero w poniedziałek po przybyciu do pracy będą "zaskoczeni" otrzymując odpowiednie raporty ? ) ... potrafiącą tylko nakładać kary umowne na przewoźników i pozbawiać przystanków pasażerów ?

Daje się zauważyć po raz kolejny, że w takich jak w ten uikend sytuacjach
"każdy sobie rzepkę skrobie".
i niczym się nie przejmuje
a cierpi ? zwykły pasażer, który nie może planowo dojechać do swojego punktu przeznaczenia.
.

: 02 paź 2006, 9:53
autor: MZ
tadeo pisze:ZTM jest równiez odpowiedzialny za powyższe.
:arrow: W jaki sposób? Przecież on od ZDM dostaje informację o remoncie i musi dostosować się do zmienionej organizacji ruchu. Jakie miał w tym przypadku możliwości manewru? Na wyznacznie buspasa lub objazdu nie było szans. W grę wchodziła tylko zmiana rozkładów na dwa dni, ale i w tym przypadku ciężko było przewidzieć, jak duże będą opóźnienia. Zresztą ZTM już nieraz bywał zaskakiwany zmieniającymi się planami ZDM, jak choćby ostatnie zmiany na objazdach Krakowskiego Przedmieścia.