: 01 paź 2010, 22:36
A wiadomo może już które z obecnie jeżdżących są z jakiej puli?
Na razie mokotowskie są z tarchomińsko - bródnowskiej, a praskie z WZ-ki.Patryk2222 pisze:A wiadomo może już które z obecnie jeżdżących są z jakiej puli?
A może się nie interesują od razu, bo trzeba sprawdzić, czy określona grupa motorowych ma takie same problemy, czy jest to kwestia osobnicza. Oczywiście, że się powinno eliminować usterki, zwłaszcza że można się było ich spodziewać po tramwajach wprowadzanych do ruchu. Ale naprawdę, skoro autor artykułu przesadził w jednej rzeczy (4 sekundy do ruszenia), to skąd wiadomo, że nie przesadził we wszystkim? I dlatego trzeba rzetelnie podchodzić do wszystkiego, bo jak się przesadza za bardzo, to nikt cię poważnie nie bierze. A stwierdzenia typu: "najgorszy tramwaj w karierze" też raczej są przesadą. Tego nie było w artykule, ale na foreum się pojawiło. I powstaje niestety wrażenie, że niektórzy pracownicy tylko czekają na to, żeby była wpadka z tymi tramwajami, aby wykorzystać to do walki z szefostwem. Miał być wielki sukces, a jest klapa - wymarzony powód, żeby przewietrzyć kierownictwo.przewoz pisze:W każdym razie jeżeli motorowi twierdzą, że nikt się nie interesuje tym, co zgłaszają to na prawdę jestem w stanie w to uwierzyć na podstawie doświadczeń z transportem, ale kolejowym, gdzie (jak już pisałem wielokrotnie) układa się cały pojazd ze sterowaniem na czele pod czyjeś widzimisie i potem nie widać, żeby ktokolwiek się tym interesował.
Nie wiem, czy w ogóle komuś będzie się chciało to kontrolować, pomijając już taki drobny szczegół, że celem, zaiste jak najbardziej słusznym, jest kontrola, aby zakup był wykorzystany zgodnie z jego przeznaczeniem (to znaczy, czy nie jeżdżą gdzie indziej, a na danej trasie same starsze pojazdy). A tutaj w zasadzie nie będzie różnicy, który tramwaj na który projekt wyjedzie, bo nie dość, że są takie same, to nawet wiekiem w zasadzie się nie różnią.pawcio pisze:Wystarczy Urząd Marszałkowski.
Czyli tramwaje w czasie dostaw będą zmieniać miejsce pobytu stałego np. z Mokotowa na Żoliborz tak? Bo z Żoliborza będzie bliżej na Tarchomin.Bastian pisze:Na razie mokotowskie są z tarchomińsko - bródnowskiej, a praskie z WZ-ki.Patryk2222 pisze:A wiadomo może już które z obecnie jeżdżących są z jakiej puli?
Czyli mokotowskie przekwalifikują się na inną pule, tak mam to rozumieć?Bastian pisze:Nie, dlaczego? Po prostu w dalszej kolejności Żoliborz podostaje tramwaje z tej puli, podczas gdy Mokotów będzie dostawał z innych.
Mokotów będzie miał z kilku pul i dlatego będą musieli niby uważać, żeby skierować odpowiedni tramwaj na odpowiednią trasę.Patryk2222 pisze:Czyli mokotowskie przekwalifikują się na inną pule, tak mam to rozumieć?
Absolutnie nie twierdzę, że TW powinno ryzykować. Poddaję tylko w wątpliwość sens tego, że konkretne numerki będą musiały jeździć w konkretne rejony miasta. Dlaczego wśród tych 186 wozów nie można byłoby zarządzić totalnej dowolności, byle jednak zachować codziennie odpowiednią ilość dla każdej puli?Bastian pisze:Nawet, jeśli założyć, że z prawdopodobieństwem 95% nikt niczego nie sprawdzi, znajdźcie mi kogoś, kto się bez powodu (pomijając wasze zachcianki) podłoży na te 5%.
Ja chyba jednak nie rozumiem, co ty do mnie piszeszAdam G. pisze:Absolutnie nie twierdzę, że TW powinno ryzykować. Poddaję tylko w wątpliwość sens tego, że konkretne numerki będą musiały jeździć w konkretne rejony miasta. Dlaczego wśród tych 186 wozów nie można byłoby zarządzić totalnej dowolności
Hmm, mamy tak:Bastian pisze:Ja chyba jednak nie rozumiem, co ty do mnie piszeszAdam G. pisze:Absolutnie nie twierdzę, że TW powinno ryzykować. Poddaję tylko w wątpliwość sens tego, że konkretne numerki będą musiały jeździć w konkretne rejony miasta. Dlaczego wśród tych 186 wozów nie można byłoby zarządzić totalnej dowolności
Odpowiem pytaniem: czy tabor metra z pierwszej i drugiej linii metra będzie można zamieniać?MeWa pisze:albo inaczej: nie da się dogadać z Urzędem Marszałkowskim?