: 12 paź 2013, 11:11
Błąd w założeniach. Ludzie z Ursusa koleją podróżują masowo, w znacznie większym stopniu niż 517.empi pisze:Pierwsze pytanie brzmi - dlaczego wbrew prezentowanej logice ludzie nie chcą się przesiąść do kolei:
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Błąd w założeniach. Ludzie z Ursusa koleją podróżują masowo, w znacznie większym stopniu niż 517.empi pisze:Pierwsze pytanie brzmi - dlaczego wbrew prezentowanej logice ludzie nie chcą się przesiąść do kolei:
Tak, tak, miałem na myśli tę grupę, która 517 się trzyma.fik pisze:Błąd w założeniach. Ludzie z Ursusa koleją podróżują masowo, w znacznie większym stopniu niż 517.empi pisze:Pierwsze pytanie brzmi - dlaczego wbrew prezentowanej logice ludzie nie chcą się przesiąść do kolei:
No ale ile ten etap przejściowy z 521 już trwa? Zresztą 517 też jest podcinane od pewnego dłuższego już czasu. Pewnie skończy się tak, że przez dwa lata będzie 517 co 20 lub 30 minut do placu Trzech Krzyży. A w zamian nie będzie można wzmocnić 178 albo ucałotygodnić 401.Georg pisze:A obecne 521 to nie jest tylko etap przejściowy? Najpierw pocięcie częstotliwości, potem zmiana podstawowego krańca ze Szczęśliwic na Wiatraczną, a potem pocięcie częstotliwości i godzin kursowania. Koniec końców linię czeka likwidacja i to już niedługo. Kto będzie czekał na autobus 30 minut po południu mając co 2 minuty tramwaje? Pytanie: czy obrona 517 będzie tak samo silna, jak 521 i linię będzie można urżnąć od razu, czy podcinając częstotliwość i godziny kursowania zniechęcić pasażerów do jazdy i dopiero zlikwidować?empi pisze:Obawiam się, że urzędnicy nie będą mieli odwagi przepchnąć decyzji o likwidacji, co zaskutkuje wariantem znanym z 521.
Jeszcze 6 lat temu łaziłem kilometr do komunikacji z domu bo nic Włodarzewską nie jeździło ale chyba nie o to chodzi?Stary Pingwin pisze:reserved, W latach 1982-92 mieszkałem na Salomei i WKD była jedynym łącznikiem ze światem.
To powiedz Gocławowi, który nie może wejść np. do takiego 507, żeby jechała do centrum przez Węzeł Marsa to wtedy będzie miała luźniej. Nie widzisz absurdu?Stary Pingwin pisze:Komunikację na Instalatorów wspomniałem w kontekście rozbudowy osiedli na Włodarzewskiej i możliwości zapchania tego ciągu komunikacyjnego.
Ursus-Ratusz to nawet razy trzy w jedną stronę, ale to chyba akurat nie nowość.MichalJ pisze:Ursus-Ratusz w zasadzie też...
Może to jakiś nowy trend? Nie żartuję, to samo jest z Postępu na 809.A P7P to są dwa niezależne zespoły. Na tej zasadzie, to wszystkie przystanki na Puławskiej mogłyby być Puławska 01, ..., Puławska 99...
Problem pewnie wynika z tego powodu, że nazwy przystanków teraz uchwala Rada Warszawy. Zresztą jakbyś nazwał ten przystanek?MichalJ pisze:Postępu to są dwa zespoły (4818 i 4270) w różnych miejscowościach.
P7P to jest niby jeden zespół 4128.
W obu wersjach sensu to nie ma.