: 07 cze 2008, 9:28
Też można by zrobić pośrednio, z zawrotką na wysokości Chmielnej.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Jarek a czy ZTM nie może wpłynąć na ZDM by sklręt ze Stawek w Andersa był dozwolony dla autobusów bo 157 traci na oberku wokół pomnika ok 10 min w szczycie. Czemu akurat ta jedna linia tam skręcać nie może?Jarek pisze:A drugi lewoskręt? Będzie? Na zasadach ogólnych (tam nie ma wydzielonego pasa)?
przy drugim lewoskręcie (Jerozolimskie > pl. Starynkiewicza) nie widziałem żadnych zakazów).Jarek pisze:A drugi lewoskręt? Będzie? Na zasadach ogólnych (tam nie ma wydzielonego pasa)?pawcio pisze:Wymieniają światłą tamże i na Pl. Starynkiewicza pod nowy system. Przy okazji dziś koło 22 powieszono na Al. Jerozolimskich zakaz skrętu w lewo w Żelazną z obrazkiem wskazującym objazd przez Plac dookoła pętli. Co więc z 157?
Nie można. A w tym konkretnym wypadku się nie udało na pewno.Misiek997 pisze:Jarek a czy ZTM nie może wpłynąć na ZDM
No to w takim przypadku należy coś zrobić ze 157. Bo nikomu się nie uśmiecha śmigać od 14 do ok 21 bez przerwy....Jarek pisze:Nie można. A w tym konkretnym wypadku się nie udało na pewno.
w rozkładzie wakacyjnym (bo do 31.08 będzie objazd) zostaną wydłużone postoje 10c->11c, chyba, że coś się zmieni jeszcze.Misiek997 pisze:To niech ZTM zmieni zatem rozkład 157 wprowadzając tak jak na 410 postoje po 50 min by chociaż trochę te opóźnienie zlikwidować. Ale ZTM-u nie interesuje że kierowcy muszą jeździć w kólko.... Wogóle z linią 157 należy coś zrobić np. skrócić ją do szczęśliwic gdzie jest ekspedycja...
Zielone strzałki przyspieszą tramwaje
Krzysztof Śmietana2008-06-08, ostatnia aktualizacja 2008-06-08 21:06
Zielona fala dla tramwajów w Alejach Jerozolimskich. Podróż będzie krótsza o kilka minut, bo auta przestaną blokować torowiska. Za to wydłużą się samochodowe korki.
Zakończona w zeszłym roku gigantyczna przebudowa torowiska w Al. Jerozolimskich nie usprawniła wcale ruchu tramwajów. Miały jeździć szybciej i ciszej, ale póki co jest jedynie ciszej. I to nieznacznie. Do tego dopiero po kilku miesiącach udało się jako tako wyregulować wyświetlacze pokazujące czas do przyjazdu określonej linii.
Teraz jest szansa, że tramwaje przyspieszą - właśnie trwa spóźnione wprowadzanie dla nich zielonej fali. Po nowemu działają już sygnalizacje na skrzyżowaniu z Żelazną i Emilii Plater. Szczególnie w to ostatnie miejsce było przeklinane przez motorniczych, bo często przejazd blokowały stojące na skrzyżowaniu samochody, które chciały skręcić z Alej w lewo. Dochodziło do stłuczek. Teraz auta nie powinny już blokować torowiska. Na tym skrzyżowaniu wydzielono osobne fazy do skrętu w lewo, więc skręcające samochody nie muszą stać na torowisku, czekając, aż jadący Jerozolimskimi w przeciwną stronę opuszczą skrzyżowanie. - Jest dużo lepiej, przejazd jest płynny - ocenia Adam Waluszko, jeden z motorniczych.
Sygnalizację trzeba przebudować jeszcze na pozostałych skrzyżowaniach od pl. Zawiszy do ronda Waszyngtona, w tym na newralgicznych rondach - przy Rotundzie i Dworcu Centralnym. Nowe światła mają się tam pojawić jeszcze w czerwcu. Niemal na wszystkich skrzyżowaniach staną sygnalizatory ze strzałką do skrętu w lewo. Tramwaje pojadą szybciej, ale na pewno zwiększą się korki samochodowe w Alejach. - Musi być coś za coś: skrzyżowania staną się bezpieczniejsze, ale zmniejszy się ich przepustowość - mówi Małgorzata Gajewska, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.
Kolejne korzyści dla tramwajów ma przynieść podłączenie sygnalizacji do systemu sterowania ruchem. Jego wykonawca, firma Siemens obiecuje, że stanie się to w wakacje. Gdy tramwaj będzie nadjeżdżał, często zapali się dla niego zielone światło. - Będzie je wymuszał zwłaszcza wtedy, gdy będzie miał opóźnienie - mówi Dariusz Jasak z Siemensa. Szacuje, że przejazd między pl. Zawiszy a rondem Waszyngtona dzięki zielonej tramwajowej fali skróci się o kilka minut.
Kierowcy obawiają się jednak, że skończy się to ogromnymi korkami. Takimi jak te, które od niedawna tworzą się na Wisłostradzie, gdzie Siemens również przebudowywał sygnalizację. Miejski inżynier ruchu Janusz Galas twierdzi jednak, że z oceną systemu sterowania ruchem trzeba poczekać, aż będzie gotowy w całości. Wtedy ma sterować światłami, wyczuwając natężenie ruchu.
Jednak wdrażanie zielonej fali w Warszawie najprawdopodobniej skończy się w sądzie. Siemens miał zakończyć budowę systemu jesienią zeszłego roku. ZDM od tamtej pory nie płaci za faktury i nalicza kary za opóźnienia. W Siemensie twierdzą, że to urzędnicy odpowiadają za poślizg, bo m.in. przez wiele miesięcy nie mogli się zdecydować, gdzie postawić sygnalizatory na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich z ul. Chałubińskiego. Ratusz na razie wstrzymał przetarg na wdrożenie systemu w kolejnych rejonach miasta - w całym Śródmieściu, na Pradze i na Targówku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
I to jest chore. Przez takie rozgrywki zdjęte zostały/zostaną strzałki na kilkunastu skrzyżowaniach, pomimo, że teraz nie ma żadnych wątpliwości, że tego nie trzeba robić.Siemens wykorzystałby taką zmianę jako pretekst do przedłużania realizacji.
Nie jest to wykluczone, chociaż wszystko zależy od wykonawcy. Czasem jest to kwestia zapłacenia odpowiedniej kwoty "ekstra", ewentualnie w ramach kar można to kazać zrobić - zawsze barter jest dla wykonawcy ciekawszy od żywej gotówki.Jarek pisze: [ Dodano: Pon 09 Cze, 2008 20:41 ]
Pytanie, czy jakaś "gwarancja" nie spowoduje, że miasto nie będzie mogło tych strzałek wprowadzić własnymi siłami. Bo Siemens znowu zaszantażuje.