Był już nawet stosowany w ZTM - kontrolerzy PKB mogli wybrać do kontroli rejon peryferyjny bądź centralny; w tym pierwszym przypadku oprócz prowizji mieli również godzinówkę. Sporo wiosennych weekendów w Rembertowie tak spędziłem parę lat temupawcio pisze:Przecież można sobie wyobrazić system hybrydowy. To kwestia odpowiedniego algorytmu.
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27703
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Ok 3 lat temu ZTM dla kontrolerów PKB pracujących w 2 strefie zamiast stawki godzinowej(+prowizja za kwity) zaproponował opłatę za liczbę skontrolowanych biletów(+prowizja za kwity). O ile pamiętam płacono 35zł za każde 50 sprawdzonych biletów. Kontrolerzy szybko wyliczyli że o wiele więcej mogą zarobić kontrolując jak największą liczbę osób niż wystawiając wezwania. Kontrolerzy którzy na danym rejonie w ciągu zmiany średnio kontrolowali 100-150 biletów nagle zaczęli kontrolować 700-800 osób. Kontrola odbywała się na zasadzie że najpierw sprawdzano wszystkich w pojeździe a dopiero potem o ile był czas zajmowano się gapowiczami. A że chętnych do pracy na takich zasadach nie brakowało to dochodziło do takich sytuacji że autobus zanim dojechał do przystanku granicznego był kontrolowany przez 4 zespoły kontrolerskie. Jak można się domyślić żaden kontroler nie chciał się bawić w takie rzeczy jak potwierdzanie danych przez Policję
Gdzieś to powinno pewnie być jakoś ważone odległością od centrum i liczbą zasadnych wezwań.
Tak, żeby opłacało się wystawiać w Rembertowie, ale nie na tyle, żeby w centrum były pustki.
Stawka godzinowa i liczba sprawdzonych mogłyby tylko służyć do obliczania współczynnika/mnożnika
przy strefowezwaniach.
Tak, żeby opłacało się wystawiać w Rembertowie, ale nie na tyle, żeby w centrum były pustki.
Stawka godzinowa i liczba sprawdzonych mogłyby tylko służyć do obliczania współczynnika/mnożnika
przy strefowezwaniach.
ŁK
W jaki sposób kontrolerzy są powiadamiani o awaryjnym honorowaniu biletów KM po awarii na kolei?
Mailem i/albo telefonicznie
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Jechałem dziś pociągiem (jak zresztą codziennie to robię). W pociągu jechał Afroamerykanin. Miał bilet ulgowy i nie miał żadnej legitymacji co by tę ulgę potwierdzała. Kontrolerzy chcieli mu wypisać wezwanie do zapłaty, ale on zaczął krzyczeć że to rasizm, bo przecież on ma bilet. Kontrolerzy odstąpili od ujęcia podróżnego. Taka tam anegdotka.
Opaleni tak mają, każda kontrola to jest objaw rasizmu.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
A jak biały mężczyzna się kłóci to awanturnik.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Co sądzicie o nowym ubiorze Renomiarzy tj. biała koszula i granatowy krawat na gumce?
Kontroler w krawacie jest mniej awanturujący się, miejmy nadzieję 
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Krawat na gumce to ze względu bezpieczeństwa.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
Na takim Heathrow (i pewnie nie tylko tam) ze względów bezpieczeństwa w ogóle nie ma krawatów.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Tak średnio. Bezpieczne krawaty są robione z rzepem (gumką da się jednak trochę przydusić, rzepem ni cholery).Sindbad pisze:Krawat na gumce to ze względu bezpieczeństwa.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Uwierz mi że zapięcie pójdzie przy pierwszym szarpnięciu
... nakrapiane i z napisem „de Paris”?