Zmagania z językiem polskim

Moderator: Szeregowy_Równoległy

reserved
Posty: 13912
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 12 cze 2014, 21:00

Ok, ale umówmy się, że to był celowy zabieg, który miał powodować, że nie traktuję tego słowa aż tak dosłownie.

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 12 cze 2014, 21:08

Umówmy się, że będziemy pisać zgodnie z zaleceniami RJP i SJP PWN. Zresztą nie wiem w czym brak dosłowności. Jechał bez biletu? Jechał. Czyli w sensie semantycznym jest gapowiczem. "Gapowiczem" byłby, gdyby nie wyjął skasowanego biletu na czas (takiego przepisu nie ma, więc w rzeczywistości gapowiczem by nie był).
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 14 cze 2014, 3:17

Poc Vocem pisze:Stawiani cudzysłowów przy określeniach potocznych to jakaś dziwaczna mania z mrocznych zakątków internetu typu Onet.
Niekoniecznie dziwaczna, wszystko zależy od kontekstu. Jeśli piszemy jakieś oficjalne pismo bardzo formalnym językiem i chcemy przywołać jakieś wyrażenie potoczne, to takie wyrażenie wypadałoby wziąć w cudzysłów. W przeciwnym wypadku dochodzi do zaburzenia stylu pisma - bardzo źle by to wyglądało i stwarzałoby wrażenie, że autor nie potrafi prawidłowo posługiwać się językiem. Wyróżnienie zwrotu potocznego za pomocą cudzysłowu pozwala temu zapobiec.

Dlatego o ile pisanie "gapowicz" (w cudzysłowie) na forum jest bez sensu, o tyle nie wyobrażam sobie pisania o gapowiczach (bez cudzysłowu) np. w piśmie procesowym.
Cudzysłów używany do czegoś innego niż cytat bądź niektóre nazwy własne (oddziałów AK choćby) może najwyżej sygnalizować ironię, np.

Zenon K. wyrzucił papierek na trawnik. Za to "przestępstwo" został ukarany 100 zł mandatu.*

* - nie, nie ma to sugerować mojego stosunku do śmiecenia, to tylko przykład.
To akurat wykroczenie ;)

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8858
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 14 cze 2014, 10:45

pawcio pisze:Plakaty są póki co białe, bo zmiany jeszcze nie obowiązują, a one mają charakter informacyjny. Jak zmiany wejdą, to plakaty będą żółte.
Kącik czepiania się logiki wypowiedzi: żółte plakaty nie będą miały charakteru informacyjnego? :>
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 14 cze 2014, 12:19

bepe pisze:Niekoniecznie dziwaczna, wszystko zależy od kontekstu. Jeśli piszemy jakieś oficjalne pismo bardzo formalnym językiem i chcemy przywołać jakieś wyrażenie potoczne, to takie wyrażenie wypadałoby wziąć w cudzysłów. W przeciwnym wypadku dochodzi do zaburzenia stylu pisma - bardzo źle by to wyglądało i stwarzałoby wrażenie, że autor nie potrafi prawidłowo posługiwać się językiem. Wyróżnienie zwrotu potocznego za pomocą cudzysłowu pozwala temu zapobiec.

Dlatego o ile pisanie "gapowicz" (w cudzysłowie) na forum jest bez sensu, o tyle nie wyobrażam sobie pisania o gapowiczach (bez cudzysłowu) np. w piśmie procesowym.
PWN takiego użycia nie przewiduje. Ponadto wzięcie czy nie wzięcie w cudzysłów takiego problematycznego słowa nie zmienia jego odbioru jako nieporadności stylistycznej. Lepiej w takim wypadku poszukać synonimu lub przerobić akapit wypowiedzi. W innym wypadku... Skoro autor użył, to znaczy, że musiał, a jeśli musiał, nie panuje nad językiem.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8858
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 14 cze 2014, 12:42

Sposób pisania pisma procesowego i innych tego typu dokumentów jednak nie jest definiowany przez PWN, a przez wieloletnią praktykę.

I żeby nie było, użytkownicy angielskiego też mają problemy, nawet chyba większe: link :)
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36226
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 cze 2014, 13:39

43 :!: :shock: :shock: :shock: :chodu:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 14 cze 2014, 16:21

Bastian pisze:43 :!: :shock: :shock: :shock: :chodu:
Fotel wywarł na tobie takie wrażenie? :term:

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 23 cze 2014, 17:46

[quote="Pawel_ w "Sygnalizacji świetlnej""]Nikt ci nie karze.[/quote]Zawsze, jak widzę taki błąd, to mam wrażenie, że ktoś za bardzo zaufał autokorekcie.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8858
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 25 cze 2014, 12:52

Przy okazji mundialu wpadło mi w ucho w mojej opinii nieprawidłowe używanie czasowników wygrywać i zwyciężać. Otóż po tym jak pada gol, komentatorzy często mówią: "Grecja wygrywa z Japonią 1:0", a moim zdaniem prawidłowo byłoby tylko "prowadzi". O wygraniu albo zwycięstwie można moim zdaniem powiedzieć dopiero po końcowym gwizdku (ewentualnie w 80 minucie, gdy jest się Szpakowskim i rozpoczyna się 10-minutowe podsumowanie spotkania). Mam obsesję?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

reserved
Posty: 13912
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 25 cze 2014, 13:23

Moim zdaniem jest to po prostu nieświadomie używany skrót myślowy: wygrywa - na tę chwilę wygrywa - gdyby teraz zakończył się mecz, wygrałby.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 25 cze 2014, 13:33

JacekM pisze:Przy okazji mundialu wpadło mi w ucho w mojej opinii nieprawidłowe używanie czasowników wygrywać i zwyciężać. Otóż po tym jak pada gol, komentatorzy często mówią: "Grecja wygrywa z Japonią 1:0", a moim zdaniem prawidłowo byłoby tylko "prowadzi". O wygraniu albo zwycięstwie można moim zdaniem powiedzieć dopiero po końcowym gwizdku (ewentualnie w 80 minucie, gdy jest się Szpakowskim i rozpoczyna się 10-minutowe podsumowanie spotkania). Mam obsesję?
Wygrywa - jest w trakcie wygrywania meczu. Jak wynik jest niekorzystny dla danej drużyny, to drużyna jest w trakcie przegrywania spotkania, więc je w danej chwili przegrywa. I analogicznie przy remisie. I tak, masz obsesję.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4905
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 25 cze 2014, 13:44

Albo inaczej: wygrywać to nie to samo co wygrać :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Matrix2441
Posty: 1234
Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27

Post autor: Matrix2441 » 02 lip 2014, 17:32

MJ pisze:Które wozy poza A559 są oddelegowane do obsługi autobusu Koleji Mazowieckich w Modlinie?
To teraz chyba jest kolej na zapoznanie się z prawidłową odmianą pewnego słowa.

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 07 lip 2014, 7:09

beni pisze: Banem po straszy i już lud uszy skula.

JAZZ odwiedza zakamarki rano skoro świt prze mykał po cichu pętlę cm. Wolski.
Na moje oko to trach, trach, trach, trach. Z tym, że tylko te nadliczbowe spacje mnie jakoś bardziej bolą.

ODPOWIEDZ