Strona 39 z 102

: 05 maja 2010, 12:39
autor: Wolfchen
A jeśli ładunek będzie wystarczająco silny, to ściany pomiędzy wagonikami będą dosyć dobrym materiałem na pociski miotane siłą wybuchu...

: 05 maja 2010, 14:26
autor: Adam G.
Nie można popadać w paranoję - idąc tym tropem możemy nie budować wysokich budynków, by przypadkiem nie stały się celem dla jakiegoś samolotu.

: 05 maja 2010, 14:42
autor: Wolfchen
Dokładnie o tym mówię. Tak samo bezsensowne jest zabudowywanie miejsc pod siedzeniami... Jak ktoś chce bombę podłożyć, to i tak podłoży... 8-(

: 05 maja 2010, 14:52
autor: BJ
Nie w metrze, to w przejściu podziemnym.
Spokojnie, jak będą chcieli, to naprawdę nietrudno o zamach w Warszawie ;)

Co do CG w metrze - głupota.
Oszczędności czasowej praktycznie żadnej nie ma tak jak w przypadku autobusów czy tramwajów, bo prawie zawsze ktoś wchodzi/wychodzi, a najczęściej większością drzwi ktoś wchodzi lub wychodzi.
Wydajności klimatyzacji też to znacząco, o ile w ogóle, nie poprawi, a jest tylko problem z opóźnieniami, które w jakimś stopniu mogą przez to wystąpić.

Argument o mniejszym zużyciu mechanizmów drzwiowych...
Jakoś nie widzę problemów z drzwiami w metrze w jakichkolwiek wagonach. Argument na wyrost.

: 05 maja 2010, 15:47
autor: Adam G.
BJ pisze:Co do CG w metrze - głupota.
W takim razie za granicą są niemal sami głupcy.
BJ pisze:Oszczędności czasowej praktycznie żadnej nie ma tak jak w przypadku autobusów czy tramwajów, bo prawie zawsze ktoś wchodzi/wychodzi, a najczęściej większością drzwi ktoś wchodzi lub wychodzi.
W skrajnych przypadkach zdarza się, że nikt w ogóle nie wsiada ani nie wysiada. Nawet w szczycie widuję sytuacje, w których z kilku par drzwi nikt nie korzysta. Późniejszym wieczorem staje się to absolutną normalnością.
BJ pisze:Argument o mniejszym zużyciu mechanizmów drzwiowych...
Jakoś nie widzę problemów z drzwiami w metrze w jakichkolwiek wagonach. Argument na wyrost.
Ojej, kula w płot. Ty nie widzisz, bo nie jesteś mechanikiem. Maszyny drzwiowe jednak po pewnym czasie się zużywają, a stosowanie "ciepłego guzika" przedłuża ich żywot.

: 05 maja 2010, 19:55
autor: Flash8222
BJ pisze:Co do CG w metrze - głupota.
Przejedź się do Berlina, gdzie jeszcze chyba drzwi są na klamki :D Oczywiście automatyczne ;)

: 05 maja 2010, 19:58
autor: blinski
Flash8222 pisze:
BJ pisze:Co do CG w metrze - głupota.
Przejedź się do Berlina, gdzie jeszcze chyba drzwi są na klamki :D Oczywiście automatyczne ;)
To samo w Madrycie.

: 05 maja 2010, 21:32
autor: pawcio
I Wiedniu.

: 05 maja 2010, 21:35
autor: Rosa
I te klamki nie stanowia nigdzie problemu :) Mi się nawet podobają.

Trzeba tylko dopilnowac żeby otwieranie drzwi trwalo nieco krocej niz tych nowych skmkach :D

: 05 maja 2010, 21:37
autor: Desert
Wcale w tych SKMkach to nie trwa tak długo jak się opowiada, wczoraj miałem okazje przypatrzeć się dwóm jednostkom na Wschodnim, ktoś trochę przekoloryzował O-)

CG w Metrze? - Hardcore ;D

: 05 maja 2010, 21:48
autor: Adam G.
pawcio pisze:I Wiedniu.
I Pradze, i wielu innych europejskich miastach.

: 08 maja 2010, 1:22
autor: BJ
Adam G. pisze:W takim razie za granicą są niemal sami głupcy.
Widziałem takie cudne rozwiązanie kilkukrotnie w Berlinie, który jest uznawany podobno za wzór do naśladowania w kwestii komunikacji i mimo widocznego "wychowania" pasażerów w takich sprawach jak samodzielne otwieranie drzwi, zdarzały się różne sytuacje.
Wielu pasażerów bliżej było w swej logice wsadzenia sobie w dupe tej klamki, a nie naciśnięcia jej i moim zdaniem jest to kiepski pomysł.
Adam G. pisze:Ojej, kula w płot. Ty nie widzisz, bo nie jesteś mechanikiem. Maszyny drzwiowe jednak po pewnym czasie się zużywają, a stosowanie "ciepłego guzika" przedłuża ich żywot.
To logiczne następstwo eksploatacji i to zupełnie normalne, że się zużywają, a serwis jest od tego, żeby naprawiać/wymieniać te mechanizmy.
Taki CG o ile może przedłużyć żywotność? O miesiąc? Nawet jeśli o pół roku, to gra nie warta świeczki i znowu zamęt wśród pasażerów.
Dobrze wiesz, że wprowadziłoby to mniejszy lub większy, ale jednak chaos, skoro po tylu latach ludzie nadal potrafią naciskać nalepki na drzwiach, kasowniki, kierunkowskazy.
I to NIE SĄ odosobnione przypadki.
Flash8222 pisze:Przejedź się do Berlina, gdzie jeszcze chyba drzwi są na klamki
Byłem kilka razy, szerzej o tym wyżej napisałem.

: 08 maja 2010, 13:42
autor: Zari
Ciekawe co szybciej ulegnie uszkodzeniu: mechanizm drzwi czy instalacja CG.

: 09 maja 2010, 18:59
autor: Adam G.
BJ pisze:Wielu pasażerów bliżej było w swej logice wsadzenia sobie w dupe tej klamki, a nie naciśnięcia jej i moim zdaniem jest to kiepski pomysł.
Byliśmy chyba w innym Berlinie.
BJ pisze:I to NIE SĄ odosobnione przypadki.
Są odosobnione, na szczęście. Nie licząc Jelczy Libero i innych wozów, w którym układ przycisków otwierających drzwi jest irracjonalny.

: 11 maja 2010, 23:45
autor: BJ
Adam G. pisze:Byliśmy chyba w innym Berlinie.
Napisałem przecież, że "edukacja i wykształcenie" pasażerów tej kwestii jest na wysokim poziomie, ale zdarzają się takie przypadki.
Adam G. pisze:Są odosobnione, na szczęście. Nie licząc Jelczy Libero i innych wozów, w którym układ przycisków otwierających drzwi jest irracjonalny.
Jeśli widzę takie zachowanie min. 3 razy dziennie, to to nie jest odosobniony przypadek.