Strona 39 z 587

: 30 kwie 2009, 13:57
autor: Adamq
przewoz pisze:
Adamq pisze:na przejeździe połamany szlaban, pociag zatrzymał sie jakies 500m od przejazdu (przejazd kat.C)
Jak szlaban ,to kategoria B.
I tylko B, bo takie są na zmodernizowanej E20 (tam gdzie trzeba: A)
A - przejazdy strzeżone z miejsca lub odległości, wyposażone w rogatki zamykające całą szerokość jezdni i chodnik, ewentualnie wyposażone dodatkowo w sygnalizację świetlną. Takie przejazdy stosuje się na najważniejszych drogach i najbardziej obciążonych liniach.
Tam wg mojej oceny był szlaban i sygnalizacja świetlna, ale droga wąska - z trudem wymijają się dwa samochody osobowe.... Sorry za poprawkę

: 30 kwie 2009, 22:35
autor: Dzulikiewicz
Ruch pociągów między Warszawą a Radomiem został wstrzymany.
link

: 01 maja 2009, 10:35
autor: marcin89
Aleksander2634 pisze:Dziś godzina 22:15 pociąg SKM zapłonął w Sulejówku w kier. Sulejówka Miłosnej. Ogniem zajął się dach wagonu 14WE. Pożar gasiły dwie jednostki straży pożarnej. Ofiar w ludziach nie stwierdziłem. Ruch na torze w kier. Terespola został wstrzymany, w zatrzymaniu utknął pociąg pospieszny (Lublin, Przemyśl z wagonami do Kijowa). Ok. 22:30 felerny skład został ściągnięty do Sulejówa Miłosnej przez inny skład SKM (2x14WE).

Pociągi na linii siedleckiej doznają po 20-30 minut opóźnienia.
A więc wczoraj przeczytałem w gazecie "Lokalna" że przyczyną pożaru był silnik od klimatyzacji znajdujący się na końcu jednostki, na dachu. Pożar ugasił konduktor. Przybyły w sumie 4 jednostki straży w tym jedna specjalistyczna z Mińska. Rozkręcili obudowę klimatyzacji na dachu i na tym akcja się zakończyła ;)

: 01 maja 2009, 13:34
autor: rufio198
Ewakuowano 300 pasażerów.
Około godziny 10.30 dyżurny policji w Iławie odebrał anonimową informację o podłożeniu bomby w pociągu IC jadącym z Warszawy do Gdyni - powiedziała portalowi Małgorzata Gołaszewska z Komendy Głównej Policji.
http://www.sfora.pl/Bomba-w-InterCity-do-Gdyni-a5982

Od siebie dodam że chodzi o ,,Neptuna''

: 03 maja 2009, 16:56
autor: Szymon
Wczoraj późnym wieczorem "Karkonosze" z Warszawy zgarnęły kobietę w Żyrardowie. Na szczęście (pasażerów oczywiście) kobieta przeżyła i po około godzinnym postoju pociąg pojechał dalej.

Zmieniając temat - ciekawa historia była na tegorocznej paradzie parowozów w Wolsztynie :D Pociąg dla VIPów przed Grodziskiem Wlkp. wjechał w busa :term: Szczęśliwie bez rannych nawet O-)

: 03 maja 2009, 19:42
autor: TOMEK
A wczoraj, około 15:30 na stacji Warszawa Praga stał KLIMCZOK do Bielska Białej, a za nim jakiś zestaw Energetyków, którzy grzebali przy pantografie siódemki :>

: 03 maja 2009, 19:46
autor: rufio198
Połamał pantograf

: 03 maja 2009, 22:44
autor: metron
Wiadomość odnosi się do zdarzenia opisanego w innym temacie. MeWa
rufio198 pisze:
Wolfchen pisze:Jak się cieszę, że jeżdżę PKSem :P
Bo Koleje Mazowieckie mają ewidentnie pasażerów w d***e. Żeby nie było żadnych komunikatów o awarii, a ludzi trzymać w szczerym polu do czasu naprawy trakcji bez jakichkolwiek informacji, nie wspominając o braku komunikacji zastępczej - to już jest skandaliczne zachowanie kolejnego monopolisty. Jestem ciekaw, czy ktokolwiek wejdzie na drogę sądową z roszczeniem odszkodowawczym. Bo do obowiązków przewoźnika należy informacja o utrudnieniach oraz w takiej sytuacji - zapewnienie komunikacji zastępczej.
Ponieważ nie mam ochoty 2 tyg odpocząć od forum to postaram się być kulturalny- i grzecznie pytam - piszesz, aby pisać czy wbrew temu co piszesz jednak jechałeś tym pociągiem? Skąd wiesz że nie było komunikacji zastępczej? Czy w/g Ciebie na stacji czeka PKS -jako ZKA - i czeka na awarie? Czy uważasz że PKS ma rezerwę taboru i kierowców na wypadek takich zdarzeń? Ciekawe co by szanownym redachtorom ,,ŻW'' powiedziała p.rzecznik? Z tego co wiem wczoraj już po 16 pojechała do domu. Tyle tylko że sama musi się dowiedzieć co się dzieje.
Dla mnie to co napisałeś jest zwykłym bełkotem bez znajomości realiów jak naprawdę wyglądała sytuacja i dlaczego podjęto takie a nie inne decyzje.



Wolfchen ma niestety bardzo dużo racji pisząc o braku jakiejkolwiek informacji i olewaniu kolejowych pasażerów przez przewoźnika i zarządce infrastruktury
Przykład, proszę bardzo,kilka lat temu wyjechałem z Warszawy w kierunku Grodziska Maz. około 21.30,na miejscu powinienem być tuż po 22.
Dotarłem ale około 2 nad ranem, rozumiem że wypadki się zdarzają ale przez te kilka godzin kierownik pociągu Kolei Mazowieckich nie ruszył nawet 4 liter aby pasażerom wyjaśnić cokolwiek
Swoimi kanałami telefonicznie dowiedzieliśmy się że pod pociąg jadący przed nami wpadł człowiek
Po co dyżurny ruchu wypuscił pociąg na zablokowany odcinek wiedząc że i tak pociąg stanie w szczerym polu, dlaczego dopiero ostatni pociąg puszczono po torach dalekobieżnych ale bez umożliwienia przesiadki do tego pociągu
I najlepsze pani dyżurna z Zachodniej stwierdziła że kierownik pociągu nie będzie chodził w nocy po torach aby tylko poinformować pasażerów'
Następny kwiatek, zderzenie jednostek pod Stadionem. Na Włochach wypuszczono pociąg który utknął na wysokosci Szczęśliwic,dlaczego na Włochach nie poinformowano pasażerów o blokadzie ruchu
To nie jest bełkot tak działają pracownicy Kolei Mazowieckich i dyżurni ruchu

: 04 maja 2009, 20:14
autor: boyhotelowy
co robił dziś Korfanty z Wrocławia na Śródmieściu??;-))

: 04 maja 2009, 21:00
autor: zofey
Dziś przypadła standardowa awaria Centralny-Wschodni. O 14:00 pociąg Fabryka-Wschodni przejeżdżał Powiśle pod prąd.

: 04 maja 2009, 21:11
autor: Michał J
zofey pisze:Dziś przypadła standardowa awaria Centralny-Wschodni. O 14:00 pociąg Fabryka-Wschodni przejeżdżał Powiśle pod prąd.
Nie tylko on.

: 04 maja 2009, 21:56
autor: rufio198
metron pisze:Wolfchen ma niestety bardzo dużo racji pisząc o braku jakiejkolwiek informacji i olewaniu kolejowych pasażerów przez przewoźnika i zarządce infrastruktury
Nie mówię że tak nie jest, bo wiem że tak często się zdarza.- ale akurat w tym przypadku głownie chodziło mi o zdanie
...a ludzi trzymać w szczerym polu do czasu naprawy trakcji bez jakichkolwiek informacji, nie wspominając o braku komunikacji zastępczej
- szczególnie to wytłuszczone.
Pomijając fakt że Wolfchen wypowiadał się o całym tym zdarzeniu tylko na podstawie doniesień prasowych- co o nich sadze to już akurat inna sprawa- to w dodatku nieprawdziwych, szczególnie jeżeli chodzi o ZKA.
Jak pisałem trudno żeby PKS czy inny przewoźnik trzymał cały czas rezerwę pod ZKA tylko dlatego że może się coś wydarzyć.
Zanim znajdzie się po linii PKS, który akurat ma wolne pojazdy kierowców mija trochę czasu. Czasami jest to PKS oddalony od miejsca zdarzenia o dobrą godzinę jazdy.
Co do informacji kiedy pociąg pojedzie itd itp.
Z tego co wiem kierownik udzielał prawdziwej informacji że nie wie kiedy pociąg pojedzie dalej. Nikt nie mógł podać takiej informacji. Już tłumacze o co chodzi. Pociąg połamał pantograf- nie było wiadomo nic o przyczynie połamania. Czy sieć nadaje się do używania, czy jest zerwana? Czy wystarczy podwiązać połamany pantograf czy jednak będzie robota z siecią ? To mogli powiedzieć tylko ,,sieciowcy'' - Ci zanim dojechali , obejrzeli sieć, i podjęli decyzje to upłynęło trochę czasu. Dopiero jak ,,sieciowcy'' obejrzeli i podjęli decyzję można było poinformować ludzi, uruchamiać ZKA itp itd.
Niestety - jak trafi się czasami jakiś totalny CKM, któremu możesz mówić 5 razy, a on dalej nie rozumie, ale za to zna telefon do jakiegoś środka masowego przekazu typu gazeta, radio itp . Kręci tego typu baranów wszędzie od cholery i ciut ciut - i to nie tylko na kolei, ale w PKS, czy nawet komunikacji miejskiej. Osoby pracujące w firmach przewożących ludzi wiedzą o czym mówię.
A redaktorzy jak to redaktorzy - piszą co im ludzie powiedzą, nawet nie próbując porządnie zweryfikować wiadomości ( ŻW ,,zapomniało'' że oprócz nieuchwytnego rzecznika KM jest jeszcze rzecznik PLK) i idą na łatwiznę.
Potem taki jeden z drugim na podstawie półprawd i niedomówień wypisuje jakieś pierdoły o braku ZKA z uporem godnym lepszej sprawy i mądrzy się , a sam przyznaje że nawet nie jechał tym pociągiem tylko informacje czerpie z ,,ŻW''. ](*,) Tak jak pisałem nie znasz procedur postępowania obowiązujących w takich przypadkach.
Co do informacji w innych pociągach, oraz na stacjach i przystankach - nie wypowiadam się że na 100% było tak czy tak
Na małych przystankach wiem że nie ma megafonów, na większych zapowiadają dyżurni ruchu. Domyślając się jaki kocioł był na całej linii nie dziwię się że zapowiedzi nie było. Ważniejsze sprawy mieli na głowie.
Jak było w pociągach nie wiem - przyjmijmy że w tym wypadku ,,ŻW'' ma racje.
I jeszcze jedno - przewoźnik ( tym wypadku KM ) jest uzależniony od informacji od zarządcy infrastruktury. Dopóki zarządca infrastruktury nie przekaże żadnych informacji co do czasu przypuszczalnego usunięcia awarii - nikt nie podejmie decyzji o uruchomieniu ZKA. Jeżeli awaria zostanie usunięta w ciągu 3 h -ZKA nie jest uruchamiana. Ta zasada obowiązuje nie tylko w KM, ale w całym kraju.

[ Komentarz dodany przez: MeWa: Pią 05 Lut, 2010 ]
Usunięcie zbędnej treści, odnoszącej się do wiadomości w ZSYPIE. MeWa

: 04 maja 2009, 22:04
autor: MeWa
rufio198 pisze:Na małych przystankach wiem że nie ma megafonów, na większych zapowiadają dyżurni ruchu. Domyślając się jaki kocioł był na całej linii nie dziwię się że zapowiedzi nie było. Ważniejsze sprawy mieli na głowie.
Jak nie ma precyzyjnej informacji, to nie ma się co dziwić, że pasażerowie są zdenerwowani, jeśli utykają w jakiejś dziurze na niewiadomo ile.

: 04 maja 2009, 22:12
autor: rufio198
MeWa pisze:
rufio198 pisze:Na małych przystankach wiem że nie ma megafonów, na większych zapowiadają dyżurni ruchu. Domyślając się jaki kocioł był na całej linii nie dziwię się że zapowiedzi nie było. Ważniejsze sprawy mieli na głowie.
Jak nie ma precyzyjnej informacji, to nie ma się co dziwić, że pasażerowie są zdenerwowani, jeśli utykają w jakiejś dziurze na niewiadomo ile.
I wcale się nie dziwie. Tylko w tamtym dniu nikt nie był w stanie podać precyzyjnej informacji. Z tego co wiem korek zrobił się do Piaseczna, bo Warka nie była w stanie przyjąć pociągów. Podjąłbyś się udzielenia precyzyjnej informacji kiedy pociąg pojedzie? Bo ja osobiście nie.

: 04 maja 2009, 22:19
autor: MeWa
Lepsza jakakolwiek informacja od braku informacji - cokolwiek: ruch jest wstrzymany do odwołania, odbywa się z dużymi opóźnieniami, nie pojedziemy, dopóki nie przyjedzie pociąg sieciowy, co prędko nie nastąpi itp. Na pewno jest to lepsze niż milczące megafony czy kierownik mówiący tylko "nie wiem, kiedy pojedziemy". Myślę, że zawsze to mniej niezadowolonych.