MisiekK pisze:Możesz jaśniej? Z tego co wiem tramwaj i 116 ma od Wilsona do Gdańskiego trasę pokrywającą.
117 też ma trasę pokrywającą się z 17, co nie znaczy, że to są Ci sami pasażerowie.
MisiekK pisze:odcinek Marymont-Potok - Wilsona nie potrzebuje linii silnej - pasażerowie tam nie nabiją kursu pod dach.
Linia co 10 minut to linia silna? Na Wawkomie takim mianem określane są linie kursujące co najmniej co 5', a takiej nikt nie planuje na Mickiewicza. Inflacja dotarła na to forum?
JacekM pisze:Całkiem sporo takich dwu, trzy i czteronożnych owadów bywa.
Tylko między bogiem, a prawdą, to linia 205 najlepiej wykorzystywana jest po południu, a i tak jej autobusami jedzie nie więcej, niż kilkanaście osób. A szkoda, bo sam liczyłem, że będzie dużo lepiej wykorzystana. Po odpaleniu tramwajów na Mickiewicza powinna natychmiast zostać zlikwidowana, bądź mieć drastycznie zmienioną trasę.
MeWa pisze:akurat wieczorami i w weekendy w metrze jest dużo miejsca. Więc po co taka "alternatywa"?
Rozumując w ten sposób - w mojej ocenie - niebezpiecznie zbliżamy się do negacji potrzeby kursowania tramwajów (albo więcej niż jednej linii) po Marszałkowskiej poza godzinami szczytu, bo przecież "wieczorami i w weekendy w metrze jest dużo miejsca".
MeWa pisze:no niee... jednak z Marymontu więcej osób korzysta.
To prawda. Porównywalna wielkość ze wskazaniem na Marymont. Są miesiące, gdy różnica jest spora, a są takie, gdy niewiele więcej korzysta z tej stacji (a nawet mniej).
Bardziej chodziło mi o wskazanie potencjału.
MeWa pisze:Poza tym po co tam tak często tramwaj?
Co 10' w szczycie, to nie jest linia silna, tylko podstawowa.
MeWa pisze:Po drugie, źródło tego twierdzenia?
Źródłem są badania samego MW:
http://www.metro.waw.pl/badania-z-czerwca-2011-r.html
Tendencje są spadkowe. Oczywiście sympatia do środka komunikacji nie powinna być żadnym kryterium decydującym, ale jeśli skończy się ślepa miłość do metra ("metrem zawsze szybciej, choćby tylko ze Świętokrzyskiej na Centrum"), to i ludzie mogą zrewidować swoje decyzje komunikacyjne.