Po przyjęciu mandatu turyści postanowili opowiedzieć w Punkcie Obsługi Pasażerów, jak zostali potraktowani przez kontrolerów, i dowiedzieć się, dlaczego stacja metra jest tak słabo oznakowana
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Rzeczywiście, akurat w tekście to nie stoi.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17
10 11 12
13 14
15 17
Ponieważ?Szeregowy_Równoległy pisze:Ale jeśli niczego nie pominąłeś i zdarzenie wyglądało tak, jak je opisałeś, ciężko uznać zachowanie kontrolerów za właściwe. Nasuwają się wręcz pomysły nazwania tych gości smutnymi, śmierdzącymi pupą siusiakami.
Odwieczny problem, czy służbista to wuj.BJ pisze:Ponieważ?Szeregowy_Równoległy pisze:Ale jeśli niczego nie pominąłeś i zdarzenie wyglądało tak, jak je opisałeś, ciężko uznać zachowanie kontrolerów za właściwe. Nasuwają się wręcz pomysły nazwania tych gości smutnymi, śmierdzącymi pupą siusiakami.
ŁK
Na logikę - skoro są bramki, to znaczy, że trzeba mieć bilet... Za granicą nie zawsze są bramki zamykane, ale na stacjach metra zwykle jest strefa biletowa.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Jeszcze powinni dostać po 500 za przejście przez wyjście ewakuacyjne. U nas ogólnie robi się aferę jak ktoś zachowa się wg przepisów. Kontroler zły bo złapał kogoś bez biletu, policjant zły bo złapał kogoś mającego gdzieś przepisy, straż miejska zła bo zakłada blokady a jednocześnie ci sami ludzie są oburzeni jak sąd wypuszcza złodzieja z braku dowodów.
Stanowisko ZTM w opisywanej sprawie: http://www.ztm.waw.pl/informacje.php?i=1286&c=98&l=1
Szkoda tylko że na sprostowanie raczej nie mamy co liczyć.
Brawo ZTM, że wyjaśnili sprawę. Najlepiej nakłamać...
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
To już nie pierwszy raz GW publikuje artykuł dysponując relacją jedynie "poszkodowanego". I jak zwykle wszystko co opisuje pasażer mija się z prawdą.
A skąd wniosek zawarty w drugim zdaniu? Bo co do tego, że GW nie zachowała podstawowej zasady, czyli nie umieściła w materiale wersji drugiej strony, zgoda. Teraz mamy słowo przeciw słowu.Premo pisze:To już nie pierwszy raz GW publikuje artykuł dysponując relacją jedynie "poszkodowanego". I jak zwykle wszystko co opisuje pasażer mija się z prawdą.
Pasażer zawsze opisuje sytuacje w sposób najbardziej wygodny dla niego
A,organizator nie?
Ale to pasażer ma pretensje do organizatora (tj. pracodawcy kontrolerów), nie na odwrót, na nim zatem spoczywa (w zgodzie z logiką i poniekąd krajowym prawem) obowiązek udowodnienia winy organizatorowi, a nie organizator ma udowadniać swoją niewinność. To nie inkwizycja.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
W zasadzie to zdanie powinno szablonem wpisywanym w odpowiedzi na reklamacje. Jak bowiem powszechnie wiadomo, pasażerowie to zbieranina wstrętnych oszustówPremo pisze:I jak zwykle wszystko co opisuje pasażer mija się z prawdą.