autobusy "za tramwaj" w razie wypadku, awarii itp
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Od czyjegoś "widzimisię"? 
... w oparciu o dane, choćby o dostępności dodatkowych brygad. Przynajmniej tak to powinno wyglądać, a jak jest, to nie mam pojęcia. 

- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Mnie ciekawi skąd miałyby być te wozy ściągnięte. Przewoźnicy mówią: rezerw brak (nie muszą mieć), no to trzeba ściągać z miasta. Które linie zaatakować? I trzeba wybrać takie, z których można szybko dojechać tam, gdzie zetka ma kursować. Podmiejskich ruszyć nie można pod żadnym pozorem.
-
michael112
- Posty: 3173
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Mi wygląda na to, że kursowały faktycznie rzadziej. Poza tym, tych wozów skierowanych na zastępstwo było, potocznie mówiąc tyle co kot napłakał. 192 żadnego nie widziałem, aczkolwiek mignął mi jakiś Solbus oznakowany jako "Z". Potem widziałem jeszcze dwa, jechały jeden za drugim, jeden jako "Z", a drugi jako "DYSPOZYCJA". Ale to było już na koniec, jak tramwaje wróciły.Georg pisze:W jaki sposób jest organizowane awaryjne wydłużenie linii? Tak jak było dzisiaj na Mokotowie. Z powodu zerwania trakcji zamiast tramwajów do pl. Konstytucji pojechało 192 oraz 218. Wiadomo, że postoje na Wilanowskiej/Królikarni nie są aż tak długie, żeby wytrzymały dodatkowe 10/8 kilometrów. Uruchomiono dodatkowe wozy, czy linie kursowały rzadziej niż w rozkładzie?
Jechałem również takim przedłużonym 218 (kurs o 13:28 z Królikarni). Jak dojeżdżał z powrotem do Malczewskiego, to miał prawie pół godziny opóźnienia i wg rozkładu powinien być już na Wilanowskiej, a dopiero zaczynał trasę. Jak pasażerowie się go pytali, jak jedzie, to kilka razy odpowiadał, że chce wrócić do trasy. A jak mijaliśmy Madalińskiego z powrotem, tramwaje właśnie ruszyły i narzekał, że po co to zamieszanie.
W takich sytuacjach powinno być tak, że ściąga się dodatkowe wozy z zajezdni, która akurat w tym przypadku była całkiem blisko.
Od decyzji Dyżurnego ZTM?Georg pisze:A z czego wynika decyzja o tym, czy wydłużyć jakąś linię (tak jak dzisiaj 192 i 218), czy uruchomić Zetkę?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
I zajezdnia ma mieć ludzi, którzy te wozy poprowadzą? Naprawdę myślisz, że w zajezdniach siedzą stada dyżurnych i czekają aż będzie możliwość pojechać gdziekolwiek? Dla przewoźnika dyżurny to pracownik, który jeśli nie jeździ, to nie zarabia na siebie. A każda z zajezdni MZA ma zapewnić obsługę określonej ilości brygad każdego dnia. Z jakiej okazji mają trzymać więcej ludzi? I kto miałby tym ludziom płacić?michael112 pisze:W takich sytuacjach powinno być tak, że ściąga się dodatkowe wozy z zajezdni, która akurat w tym przypadku była całkiem blisko.
Powinien to robić ZTM, w dodatku w postaci rezerw na mieście, a nie dyżurnych siedzących w zajezdni. Ale to w idealnym układzie, którego - póki co - nie mamy. Tym bardziej więc decyzja o awaryjnym wydłużeniu 192 i 218 wydaje się zasadna. A kierowca narzekający że "po co to całe zamieszanie" i "oj panie, co oni tu porobili, te debile z ZTMu" sam kopie pod sobą dołek, niszcząc już i tak słaby wizerunek komunikacji.
noidea
Tak, na zajezdniach są dyżurujący. TW przecież też takowych ma (miało?). Nie chodzi tylko o ludzi na wypadek zlecenia ZTM, ale również na ew. podmianę własnych pracowników...Szeregowy_Równoległy pisze:[I zajezdnia ma mieć ludzi, którzy te wozy poprowadzą? Naprawdę myślisz, że w zajezdniach siedzą stada dyżurnych i czekają aż będzie możliwość pojechać gdziekolwiek?
Mnie kiedyś z 709 zdjęli na za metro więc obalam mit o nietykalnych liniach podmiejskichSzeregowy_Równoległy pisze:Podmiejskich ruszyć nie można pod żadnym pozorem.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Są dni, że dyżurni są, a są takie dni, że po zajezdni hula wiatr. Tak to wygląda w TW. Mam dyżur pojutrze i już wiem, że nie będę dyżurować, bo mnie zagospodarowano. Sezon urlopowy. Śmiem twierdzić, że w zajezdniach MZA jest podobnie: dyżurnych może nie być, bo dla przewoźnika ważniejsze jest ratowanie planowych półkursów niż trzymanie ludzi na wszelki wypadek.person pisze:Tak, na zajezdniach są dyżurujący. TW przecież też takowych ma (miało?). Nie chodzi tylko o ludzi na wypadek zlecenia ZTM, ale również na ew. podmianę własnych pracowników...
Zapewne dlatego postanowiono wydłużyć 192/218 zamiast rzucać na miasto dodatkowe wozy...
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A żaden ajent nie ma zajezdni w pobliżu, więc nie było komu jechać. U ajentów wygląda to inaczej, bo jeśli jest taka potrzeba, to ajent kierowcę znajdzie zawsze, bo firmie się opłaca. W Mobilisie prawie wszyscy dyspozytorzy, etatowi NR a nawet część pracowników biurowych bez problemu może wyjechać na linię, więc kierowcę się znajdzie, a nawet kilku. Wozy też jakieś się wytrzepie, więc jest szansa, że coś ponad plan wyjedzie. W PKS jest podobnie, obudzić kierowcę śpiącego w hotelu, dać mu Scanię i niech śmiga za dodatkową kasę. Niestety, żaden z ajentów nie ma zajezdni w sensownej odległości od miejsca, w którym zatramwaje były potrzebne. A ajenci takie imprezy lubią, bo to płatne brama-brama. Jak kiedyś wyjeżdżałem z Utraty na Radiową, to usłyszałem, że dojazd poniżej 20 kilometrów będzie moją osobistą porażką 
- J.Kaczmarski
- Posty: 224
- Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
- Lokalizacja: W-wa/Siedlce
No cóż, nawet pewna mądra pani z ekspedycji na Młocinach wysłała kiedyś Michalczewskiego do Pruszkowa. 
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Suchożebry
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ta ładna czy ta druga? 
Akurat rezerwa powinna byc i w zajezdniach, bo sa kary za zle zrealizowane kursy, wiec "musi" sie opłacać. Problem pewnie był niedzielno-wakacyjny. A Piaseczno pewnie nigdy sie nie dowie, ze jego kurs robił za metro, bo 709 jednak jeździ często (i często w stadach wiec ta strata nie musi byc dotkliwa). Z 727 raczej nie zdejmą:) co do ajentów, to w 45 minut powinni dać rade na Mokotów dojechać, o ile sa kierowcy do dyspozycji... A rezerwa na mieście to nieśmiertelny temat...
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
ŁK