2041 - bez komentarza
2052 - balchę ma prawie idealna (chciałbym, żeby w moim - 2092 - taka była), ale do jazdy bez rewelacji, zamulony, w ogóle bez siły. Ale właściciel też do najszybszych nie należy.
2055 - z zewnątrz nie wygląda specjalnie, ale bardzo dobrze się nim jeździ. Biegi pięknie chodzą, ładnie się zbiera.
2066 - ogólnie katastrofa, ale ma dwóch właścicieli, którzy świata poza nim nie widzą i latają non stop na calakach.
2074 - jeszcze rok temu to był jeden z lepszych dyliżansów (oszczędny jak cholera). Ale teraz jeden z jego właścicieli poszedł na Stalową, a drugi prawie w ogóle nim nie jeździ, bo ma takie zestawy na dodatkach, że nie ma okazji nim poszaleć. Szkoda tylko, że wcześniej zdążył go strasznie zamulić.
2077 - z zewnątrz rzeczywiście wygląda ładnie, ale w środku lekka tragedia. Silnik i skrzynia mocno nadszarpnięte.
2080 - muł jakich mało, ale paliwo to tylko wąchał.
2103 - gdy miał właściciela (przeszedł do Nadzoru), to naprawdę był niezły, ale teraz pozostawiony bez opieki z każdym dniem się stacza
2107 - tragedia, ledwo da się nim z miejsca ruszyć.
O "chełmskich" wozach się nie wypowiadam, bo nie miałem okazji ich przetestować chociażby z racji tego, że jak przyszły, to ja już posługiwałem się tylko i wyłącznie 2092. (Nie licząc 2934, którego wziąłem w niedzielę na 728 i byłem bardzo mile zaskoczony).
Pewnie coś tam pominąłem, ale mamy tyle trupów, że nie da się ich wszystkich ogarnąć.