Strona 5 z 205

: 03 sie 2006, 21:00
autor: kierowca_nr_222
Trochę sobie poczytałem o naszych najgorszych wózkach (z racji zatrudnienia szczególną uwagę zwracając na Woronicza) i pozawolę sobie dodać to i owo. :-) Nie wszystkie wózki zapamiętałem, więc mogą powstać pewne luki. ;-)

2041 - bez komentarza
2052 - balchę ma prawie idealna (chciałbym, żeby w moim - 2092 - taka była), ale do jazdy bez rewelacji, zamulony, w ogóle bez siły. Ale właściciel też do najszybszych nie należy. :-D
2055 - z zewnątrz nie wygląda specjalnie, ale bardzo dobrze się nim jeździ. Biegi pięknie chodzą, ładnie się zbiera.
2066 - ogólnie katastrofa, ale ma dwóch właścicieli, którzy świata poza nim nie widzą i latają non stop na calakach. :-P
2074 - jeszcze rok temu to był jeden z lepszych dyliżansów (oszczędny jak cholera). Ale teraz jeden z jego właścicieli poszedł na Stalową, a drugi prawie w ogóle nim nie jeździ, bo ma takie zestawy na dodatkach, że nie ma okazji nim poszaleć. Szkoda tylko, że wcześniej zdążył go strasznie zamulić.
2077 - z zewnątrz rzeczywiście wygląda ładnie, ale w środku lekka tragedia. Silnik i skrzynia mocno nadszarpnięte.
2080 - muł jakich mało, ale paliwo to tylko wąchał. :-) Kumpel miał go nawet przez jakiś czas na stanie, ale w końcu i on nie wytrzymał i po małej rotacji w taborze przesiadł się na 2109. :-D (A na 143 jakiś czas temu koleżka pojechał nim tylko dlatego, że nasza kochana dyspozytorka trochę pomieszała w podziale i taką mu oto niespodziankę zrobiła).
2103 - gdy miał właściciela (przeszedł do Nadzoru), to naprawdę był niezły, ale teraz pozostawiony bez opieki z każdym dniem się stacza ;-)
2107 - tragedia, ledwo da się nim z miejsca ruszyć.

O "chełmskich" wozach się nie wypowiadam, bo nie miałem okazji ich przetestować chociażby z racji tego, że jak przyszły, to ja już posługiwałem się tylko i wyłącznie 2092. (Nie licząc 2934, którego wziąłem w niedzielę na 728 i byłem bardzo mile zaskoczony).

Pewnie coś tam pominąłem, ale mamy tyle trupów, że nie da się ich wszystkich ogarnąć. ;-)

: 03 sie 2006, 21:27
autor: jacek
kierowca_nr_222 pisze:Trochę sobie poczytałem o naszych najgorszych wózkach (z racji zatrudnienia szczególną uwagę zwracając na Woronicza) i pozawolę sobie dodać to i owo. :-) Nie wszystkie wózki zapamiętałem, więc mogą powstać pewne luki. ;-)

2041 - bez komentarza
2052 - balchę ma prawie idealna (chciałbym, żeby w moim - 2092 - taka była), ale do jazdy bez rewelacji, zamulony, w ogóle bez siły. Ale właściciel też do najszybszych nie należy. :-D
2055 - z zewnątrz nie wygląda specjalnie, ale bardzo dobrze się nim jeździ. Biegi pięknie chodzą, ładnie się zbiera.
2066 - ogólnie katastrofa, ale ma dwóch właścicieli, którzy świata poza nim nie widzą i latają non stop na calakach. :-P
2074 - jeszcze rok temu to był jeden z lepszych dyliżansów (oszczędny jak cholera). Ale teraz jeden z jego właścicieli poszedł na Stalową, a drugi prawie w ogóle nim nie jeździ, bo ma takie zestawy na dodatkach, że nie ma okazji nim poszaleć. Szkoda tylko, że wcześniej zdążył go strasznie zamulić.
2077 - z zewnątrz rzeczywiście wygląda ładnie, ale w środku lekka tragedia. Silnik i skrzynia mocno nadszarpnięte.
2080 - muł jakich mało, ale paliwo to tylko wąchał. :-) Kumpel miał go nawet przez jakiś czas na stanie, ale w końcu i on nie wytrzymał i po małej rotacji w taborze przesiadł się na 2109. :-D (A na 143 jakiś czas temu koleżka pojechał nim tylko dlatego, że nasza kochana dyspozytorka trochę pomieszała w podziale i taką mu oto niespodziankę zrobiła).
2103 - gdy miał właściciela (przeszedł do Nadzoru), to naprawdę był niezły, ale teraz pozostawiony bez opieki z każdym dniem się stacza ;-)
2107 - tragedia, ledwo da się nim z miejsca ruszyć.

O "chełmskich" wozach się nie wypowiadam, bo nie miałem okazji ich przetestować chociażby z racji tego, że jak przyszły, to ja już posługiwałem się tylko i wyłącznie 2092. (Nie licząc 2934, którego wziąłem w niedzielę na 728 i byłem bardzo mile zaskoczony).

Pewnie coś tam pominąłem, ale mamy tyle trupów, że nie da się ich wszystkich ogarnąć. ;-)
Taka wypowiedz mi się podoba.Kompetentna osoba ,która osobiście testuje wozy.
Od razu wiadomo co w trawie piszczy.

: 05 sie 2006, 14:43
autor: kierowca_nr_222
Na szczęście już nie muszę się nimi katować, bo w 99% jeżdżę moim 2092. Chociaż ostatnio musiałem dosiadać 2213, bo mój miał przegląd. Jak na "szóstkę" słabo się zbierał, biegi były porozrzucane po całej kabinie, lewarek ledwo z podłogi wystawał, a o innych drobnostkach już nie ma co się wypowiadać. :-P. Przynajmniej kolejny złomik na koncie. :-D Ale na początku kariery chyba wszystkie najgorsze sztrucle zaliczyłem. ;-) Ale wiadomo, że młodego trzeba przetestować. :-)

: 05 sie 2006, 14:47
autor: jacek
kierowca_nr_222 pisze:Na szczęście już nie muszę się nimi katować, bo w 99% jeżdżę moim 2092. Chociaż ostatnio musiałem dosiadać 2213, bo mój miał przegląd. Jak na "szóstkę" słabo się zbierał, biegi były porozrzucane po całej kabinie, lewarek ledwo z podłogi wystawał, a o innych drobnostkach już nie ma co się wypowiadać. :-P. Przynajmniej kolejny złomik na koncie. :-D Ale na początku kariery chyba wszystkie najgorsze sztrucle zaliczyłem. ;-) Ale wiadomo, że młodego trzeba przetestować. :-)
To i tak że młodemu dali 2092?

: 05 sie 2006, 15:29
autor: kierowca_nr_222
Jakoś mi się udało na niego wskoczyć. :-D Też myślałem, że kiero będzie miał jakieś ale, lecz sprawa została załatwiona z dnia na dzień. :-) Poza tym jeżdżę tylko na dodatkach, więc spełniałem wymogi tego dyliżansu. ;-)
Młody wiekiem, ale staż już prawie 2 i pół letni. Z mojego zaciągu już niewielu pozostało.

[ Dodano: 2006-08-05, 15:36 ]
No i dobrą protekcję miałem, bo sam pewnie musiałbym się nagadać zanim bym go dostał. :dance:

I jeszcze 3 rupiecie dokomentuję, bo właśnie te pominąłem.

401 - ostatnio musiałem się nim przemęczyć na 118. Padaka okrutna, fotela nie dało się ruszyć z miejsca, więc mogłem śmiało zębami prowadzić, gdyby nie to, że wspomagania prawie nie było, a jak wjeżdżałem pod górkę na Książęcej, to modliłem się, żeby mnie czerwone nie złapało. ;-)
2046 - sprzęgło strasznie koślawe, biegi w sumie dobrze wchodziły (bo to też "szóstka"), tylko ciężko było je wcześniej namierzyć. :-k
2048 - zupełnie nie do jazdy, absolutny brak siły, a biego tak skręcone, że pół dnia mnie potem łapa bolała

: 05 sie 2006, 19:31
autor: jacek
kierowca_nr_222 pisze:Jakoś mi się udało na niego wskoczyć. :-D Też myślałem, że kiero będzie miał jakieś ale, lecz sprawa została załatwiona z dnia na dzień. :-) Poza tym jeżdżę tylko na dodatkach, więc spełniałem wymogi tego dyliżansu. ;-)
Młody wiekiem, ale staż już prawie 2 i pół letni. Z mojego zaciągu już niewielu pozostało.

[ Dodano: 2006-08-05, 15:36 ]
No i dobrą protekcję miałem, bo sam pewnie musiałbym się nagadać zanim bym go dostał. :dance:

I jeszcze 3 rupiecie dokomentuję, bo właśnie te pominąłem.

401 - ostatnio musiałem się nim przemęczyć na 118. Padaka okrutna, fotela nie dało się ruszyć z miejsca, więc mogłem śmiało zębami prowadzić, gdyby nie to, że wspomagania prawie nie było, a jak wjeżdżałem pod górkę na Książęcej, to modliłem się, żeby mnie czerwone nie złapało. ;-)
2046 - sprzęgło strasznie koślawe, biegi w sumie dobrze wchodziły (bo to też "szóstka"), tylko ciężko było je wcześniej namierzyć. :-k
2048 - zupełnie nie do jazdy, absolutny brak siły, a biego tak skręcone, że pół dnia mnie potem łapa bolała
401-myślałem że to wózek trzymający się kupy,jednak pozory mylą.
2048-czego sie po nim spodziewałeś,on jeszcze swego czasu jeżdził w oryginalnym biało-czerwonym malowaniu.Niewielu forumowiczów to pamięta.

: 05 sie 2006, 20:24
autor: 5291
2048? Po cichu mi się marzy na stan, ale teraz mam za mały etat :P.

: 05 sie 2006, 21:35
autor: mobil one
Co powiecie o wózkach:442,465,466?
Ten pierwszy z wymienionych,to tragedia.Wsteczny nie chce wchodzić za cholerę.
Z innymi biegami W MIARę normalnie.

[ Dodano: 2006-08-05, 22:00 ]
5291 pisze:2048? Po cichu mi się marzy na stan
Chyba żartujesz? Albo jesteś masochistą! :D :D

: 06 sie 2006, 14:24
autor: ITS A 218
Ja jeszcze dodam 5785. Dziś nim jechałem na 6/156 i powiem tyle: dach cały przeciekał, w lampkach na górze w środku stała woda, przez te przeciekanie 75% siedzeń mokrych, poza tym miał problemy z podwoziem.

: 06 sie 2006, 23:22
autor: jacek
mobil one pisze:Co powiecie o wózkach:442,465,466?
Ten pierwszy z wymienionych,to tragedia.Wsteczny nie chce wchodzić za cholerę.
Z innymi biegami W MIARę normalnie.

[ Dodano: 2006-08-05, 22:00 ]
5291 pisze:2048? Po cichu mi się marzy na stan
Chyba żartujesz? Albo jesteś masochistą! :D :D
Może jest tradycjonalistą lubującym się w starych autach?

: 07 sie 2006, 10:25
autor: mobil one
jacek pisze:lubującym się w starych autach?
Chciałeś napisać zapewne:w STRASZNIE starych i nie "autach"-tylko szrotach.
;-) O-)

: 07 sie 2006, 11:24
autor: 5291
to nie dlatego... Jeszcze w życiu nie zajeździłem Ikarusa, najwyższa pora wypuścić wał korbowy bokiem :P... 2080 coś o tym wie ;)

: 07 sie 2006, 13:04
autor: ZaciszaniN
beni pisze:Na r13 najgorsze trupy to 1047 1118 1613 1619 1623 2389 2418 2442 2481 2482 2484 2485 2490 3116 3118 3146 3156
To, że większość tych wozów pójdzie do kasacji w przeciągu roku, to nie znaczy, że część z nich nie jest w dobrym stanie. Akurat z wymienionych #1613, #2418, #2490, #3146 są w bardzo dobrym stanie technicznym, a zamiast #2418 na złom powinien pójść #2402, który jedynie ze względu na stałego kierowcę (o charakterystycznie tępym wyrazie twarzy i debilnym poczuciu humoru) został pozostawiony w ruchu :-? Także #1613 o dobrym przyspieszeniu i "lekkiej" kierownicy powinien zostać utrzymany na stanie. Do rychłej kasacji prędzej nadaje się #1645.

: 07 sie 2006, 17:43
autor: jacek
5291 pisze:to nie dlatego... Jeszcze w życiu nie zajeździłem Ikarusa, najwyższa pora wypuścić wał korbowy bokiem :P... 2080 coś o tym wie ;)
Tu macie durną,ale prawdziwą odpowiedz na temat stanu technicznego autobusów.

: 07 sie 2006, 20:22
autor: Frencher
jacek pisze:
5291 pisze:to nie dlatego... Jeszcze w życiu nie zajeździłem Ikarusa, najwyższa pora wypuścić wał korbowy bokiem :P... 2080 coś o tym wie ;)
Tu macie durną,ale prawdziwą odpowiedz na temat stanu technicznego autobusów.
Bo właśnie na tym polega różnica między MZA a ajentami.
W MZA mechanicy i kierowcy mogą doprowadzić MANy na R13 to stanu katastrofalnego, jakby już miały z 8 lat i nic ich nie spotka, a gdyby tak zrobili u ajenta to by zaraz dostali wypowiedzenie do ręki.

Zresztą porównajcie sobie: SU18 i MANy z MZA z MANami Michalczewskiego albo Jelczami PKS Grodzisk Mazowiecki.

O zgrozo Jelcze Grodziska jeżeli chodzi o stopień zużycia przedziały pasażerskiego jak i stanu technicznego są lepiej utrzymane niż tabor MZA w młodszym wieku. O ITS już nie wspominam bo MZA im nawet pod tym względem do pięt nie dorasta.