Plac Defilad i okolice - plany na przyszĹoĹÄ
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36181
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nie ma, gdy są to pewne rozbieżności. Gdy są tak krańcowe, to można dyskutować nad tym, skąd się one wzięły... 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
no cóż, mi się nie podoba bryła, kształt itp. Ale co z tego, że jest lepszy od tysiąca innych rzeczy? Czy to oznacza, że mamy się ograniczać i nie pozwolić na coś jeszcze lepszego, czegoś szczególnego, niebanalnego?bastyjan pisze:A ten projekt jest znacznie lepszy...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Setki sklepików w nowym KDT na placu Defilad
Dariusz Bartoszewicz 04-04-2006 , ostatnia aktualizacja 05-04-2006 18:12
Wielki miszmasz polskiego handlu i kultury na pl. Defilad. Kupiecki dom towarowy będzie połączony z Teatrem Muzycznym, który wystawi Marek Mikuśkiewicz, szef sieci spożywczaków MarcPol
Drobni kupcy z tymczasowego megablaszaka u zbiegu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej zapowiadają budowę domu towarowego przy pl. Defilad, blisko północnego wyjścia ze stacji metra Centrum. Sześć pięter, ok. 118 m długości, 30 tys. m kw., szkło i granit na elewacji. Tylko wciąż nie wiadomo, co będzie w środku oprócz setek malutkich sklepików.
Nasi pierwsi upiększą centrum
- Do spółki Kupieckie Domy Towarowe (KDT) ściągnął mnie prezydent Lech Kaczyński. Zrobimy coś dla polskich kupców, bo to oni wytwarzają produkt krajowy brutto. Ta hala daje pracę 2 tys. ludzi, a miasto za dzierżawę gruntu dostaje 5 mln zł rocznie - mówi Anna Sikora, jedyny członek zarządu KDT ze strony miasta. Od razu pyta, dlaczego "Gazeta" nie lubi KDT. - Blaszak jest brzydki - odpowiadam. Pani Sikora ma gotową odpowiedź na to, skąd się biorą tak wielkie emocje wokół planowanej inwestycji. - Bo nie wielkie zagraniczne firmy, tylko drobni polscy kupcy rozpoczną proces upiększania ścisłego centrum Warszawy. To oni wbiją pierwszą łopatę już w październiku albo grudniu - zapowiada.
Nie kryje, że właściciele 670 stoisk z blaszaka są zainteresowani zajęciem tylko trzech kondygnacji w planowanym domu towarowym. A miasto i plan zagospodarowania wymaga, by było ich sześć. - Kupcy chcą się jakoś dogadać. Może te trzy piętra przydadzą się miastu? A może tam jakiś szybki, niedrogi hotel urządzić, bo wciąż dużo ludzi przyjeżdża do Warszawy pozałatwiać swoje sprawy? Albo klub studencki Remont wprowadzić? Może kino urządzić czy bank? - rzuca pomysłami Anna Sikora.
Zapowiada, że miasto będzie pilnować, by sklepików nie łączyć w wielkie powierzchnie wynajmowane dużym firmom polskim czy zagranicznym. To kredo ekipy PiS dla KDT.
Konstrukcja ze stali asem w rękawie
Koncepcja kupieckiej inwestycji już pączkuje. Dom towarowy zostanie połączony z teatrem muzycznym Marka Mikuśkiewicza, który wykupił roszczenia do działek na pl. Defilad. Na dodatek ma on dzierżawę na garaże podziemne na ponad 20 lat, a to na nich staną planowane budynki. Między domem towarowym a teatrem pojawią się przejścia, z zakupami niechcący będzie można trafić do foyer. I jeden, i drugi obiekt projektuje biuro Arcus Fajans Ścisło & Partnerzy (autorzy II etapu Promenady i budowanego teraz centrum handlowego w Nowosybirsku).
- Kupcy z KDT cieszą się dobrą renomą. Są fachowcami w branży. Utrzymali się na rynku przez 15 lat. Od kramów typu szczęki doszli do stalowej hali - zachwala architekt Mariusz Ścisło, generalny projektant nowego obiektu.
Jest przekonany, że nie będzie kłopotu, by zdobyć kredyt na budowę, mimo że dom towarowy ma stanąć na gruncie z prawem 30-letniej dzierżawy. I zdradza kupieckiego asa ukrytego w rękawie, o którym wie, bo projektował także obecny KDT. Megablaszak został tak wymyślony, by wszystko dało się rozkręcić na części. - Jest w nim piękna konstrukcja stalowa do ponownego wykorzystania o wartości ok. 10 mln zł. Można z niej zrobić dwie hale sportowe z inną już obudową - uważa Mariusz Ścisło.
Konstrukcja, którą można sprzedać, to jednak za mały kapitał. - Każdy właściciel kiosku z KDT zapłaci 60 tys. zł. Musimy mieć na koncie ok. 40 mln zł. Jak już uzbieramy te czterdzieści "baniek", będziemy mieć podpisaną umowę z miastem i pozwolenie na budowę, to między lipcem a wrześniem bierzemy kredyt w banku - zapowiada Anna Sikora.
Nowy kupiecki dom towarowy stanie dokładnie nad tunelem metra. By wytłumić drgania od przejeżdżających pociągów i uchronić towar przed podskakiwaniem na półkach, na stropie tunelu stanie ruszt pośredni na podkładkach amortyzujących - gumowych lub sprężynowych.
- Boicie się konkurencji Złotych Tarasów przy Dworcu Centralnym? - pytam.
- Kupcy się nie boją. Blue City przecież kiepsko sobie radzi, Arkadia też chyba nie za dobrze. A do KDT przychodzi tłum młodzieży, bo tu jest targowy klimat. Dążymy, by trochę z tego swojskiego klimatu przenieść do nowego domu towarowego - zapowiada Anna Sikora.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
taaa... brak słów 
spychacze miały wjechać na pl. Defilad w 2005 roku, a dopiero teraz Marcinkiewicz będzie powoływał Borowskiego na pełnomocnika ds. przebudowy centrum. I co to zmieni? Co to przyspieszy?
spychacze miały wjechać na pl. Defilad w 2005 roku, a dopiero teraz Marcinkiewicz będzie powoływał Borowskiego na pełnomocnika ds. przebudowy centrum. I co to zmieni? Co to przyspieszy?
WARSZAWA
INWESTYCJE
Piękne kobiety na szpetnej ulicy
Władze Warszawy odrzuciły ofertę prywatnego inwestora, który chciał wyremontować ul. Emilii Plater
Otwarcie na przełomie października i listopada Złotych Tarasów z dziesiątkami sklepów, biur, restauracji i podziemnym parkingiem na 1,6 tys. samochodów może sparaliżować ścisłe centrum. Dowiedzieliśmy się, że inwestor Złotych Tarasów zaproponował w ubiegłym roku, iż na własny koszt zmodernizuje ul. Emilii Plater.
Nie chcieli remontu
- Tamta koncepcja organizacji ruchu wokół Złotych Tarasów zakładała przebudowę ulicy na wysokości naszej inwestycji, między Al. Jerozolimskimi a ul. Złotą - mówi rzeczniczka ING Real Estate Agnieszka Podbielska. - Zgodnie z sugestiami władz miasta wprowadziliśmy jednak do niej zmiany. Nowy projekt nie przewiduje już przebudowy ul. Emilii Plater.
Stanęło na tym, że przed otwarciem komercyjnego giganta inwestor wymieni chodnik po stronie Złotych Tarasów (te prace już się rozpoczęły).
Dlaczego urzędnicy postanowili zostawić dziurawą ul. Emilii Plater? Dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji Mieczysław Reksnis nie znalazł czasu na rozmowę z "Rz" w tej sprawie.
Według dyrektora Biura Promocji Tadeusza Deszkiewicza remont ulicy przed zakończeniem inwestycji w jej rejonie - już trwających i dopiero planowanych - byłby po prostu wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Przekonuje, że budowlane ciężarówki szybko doprowadziłyby ulicę z powrotem do ruiny. Dziurawa wyboista jezdnia, połamane chodniki, zniszczone przystanki, obskurne budy z hot dogami - tak nadal wygląda ul. Emilii Plater obok Sali Kongresowej, gdzie 30 września odbędą się wybory Miss World, które na chwilę skoncentrują na Warszawie oczy całego świata.
Szlag trafił architekta
Ustaliliśmy, że przy okazji przygotowań do organizacji w stolicy wyborów Miss World Zarząd Dróg Miejskich rozważał objęcie ul. Emilii Plater programem prowizorycznych weekendowych remontów. Ekspertyza Instytutu Badawczego Dróg i Mostów wykazała jednak, że takie rozwiązanie w ogóle nie wchodzi w grę.
- Po weekendowym remoncie ulica bardzo szybko wróciłaby do poprzedniego stanu. Warstwy jezdni są w tak złym stanie, że wymagają remontu kapitalnego -wyjaśnia rzeczniczka ZDM Urszula Nelken.
- Z powodu wyglądu ulicy czuję się trochę nieswojo - przyznaje Tadeusz Deszkiewicz. -W związku z przyjazdem ponad stu pięknych kobiet nie będziemy jednak malowali trawy na zielono, jak kiedyś na wizytę pierwszego sekretarza.
Tymczasem po drugiej stronie fatalnie zaniedbanej ul. Emilii Plater stoją nowoczesne budynki ze szkła i stali: Warszawskie Centrum Finansowe, hotel InterContinental. Niedługo otwarte zostaną Złote Tarasy. Od każdej z tych budowli krzywymi chodnikami można dojść do śmierdzącego jak latryna Dworca Centralnego.
-Szlag mnie trafia, kiedy obserwuję te kontrasty - mówi mocno w rozmowie z "Rz" naczelny architekt miasta Michał Borowski (jego biuro znajduje się na XIII piętrze Pałacu Kultury). - Ul. Emilii Plater zmieni swój wygląd przy okazji planowanych inwestycji w otoczeniu Pałacu Kultury - zapowiada.
Takie mgliste obietnice warszawiacy słyszą już jednak od lat.
Wstydliwe centrum stolicy
Urzędnicy twierdzą, że przy planowanych zmianach w okolicach Pałacu Kultury remont ul. Emilii Plater to zmiana kosmetyczna. - Przebudowa ul. Emilii Plater będzie jednym z ostatnich etapów zagospodarowywania okolic Pałacu Kultury - twierdzi Michał Borowski. - Wtedy właściciel Złotych Tarasów będzie musiał w niej finansowo uczestniczyć. Przez najbliższych kilka lat nic się jednak na tej ulicy nie zmieni. Według naszych informacji w przyszłym tygodniu p.o. prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz powierzy Borowskiemu funkcję pełnomocnika do spraw budowy nowego centrum miasta w szkaradnym dziś prostokącie: Al. Jerozolimskie, Marszałkowska, Świętokrzyska, al. Jana Pawła II. Uchwalony w kwietniu miejscowy plan zagospodarowania przewiduje nowy wygląd ul. Emilii Plater - eleganckie jezdnie i chodniki, a pod nimi podziemny parking. Kiedy dokładnie ulica zmieni swój wygląd, stołeczni urzędnicy nie potrafią powiedzieć.
KONRAD MAJSZYK, współpraca emk
--------------------------------------------------------------------------------
Przedłużona do "Pekinu"
Ulica Emilii Plater nazywała się przed I wojną światową ul. Leopoldyny ku czci żony carskiego prezydenta Warszawy z lat 1863 1875 Kaliksta Witkowskiego. W II RP tuż po odzyskaniu niepodległości władze miasta zmieniły jej nazwę na Emilii Plater. Do 1954 roku ul. Emilii Plater miała tylko połowę dzisiejszej długości biegła od ul. Wilczej do Al. Jerozolimskich. Dopiero w związku z budową Pałacu Kultury została przedłużona do Twardej. Dzisiaj zapyziała Emilii Plater to dla wielu przyjezdnych pierwsza ulica, jaką widzą po wyjściu z peronów Dworca Centralnego.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
WARSZAWA
PRAWO Spór miasta z firmą MarcPol
Z nielegalną halą przed PKiN walczy już trzeci prezydent
Ratusz walczy w sądzie o usunięcie z pl. Defilad nielegalnej hali MarcPolu. Mecenas firmy stosuje prawne triki, by zyskać na czasie. Wczoraj chciał przenieść proces do innego sądu.
Po trzech nieudanych próbach rozpoczęcia procesu, jaki miasto wytoczyło firmie MarcPol powiązanej z biznesmenem Markiem Mikuśkiewiczem, wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa. Do tej pory pełnomocnik firmy nie pojawiał się w sądzie, zasłaniając się m.in. chorobą serca. Sąd musiał wyznaczać kolejne terminy, a w tym czasie biznesmen spokojnie zarabiał na działającym w nielegalnym blaszaku supermarkecie i wynajmowaniu boksów handlowych.
Przypomnijmy, że o likwidacji hali zadecydował jeszcze prezydent stolicy Lech Kaczyński. Dwa lata temu wypowiedział MarcPolowi umowę dzierżawy gruntu pod blaszakiem. Uznał, że bazarowy biznes nie może istnieć w tak reprezentacyjnym miejscu Warszawy. Mikuśkiewicz miał usunąć halę do maja 2005 r., ale bezprawnie stoi ona do dziś. Biznesmen płaci miastu 92 tys. zł miesięcznie za bezumowne zajmowanie terenu. Obskurny blaszak przetrwał rządy Kaczyńskiego, Kochalskiego, a teraz od dwóch miesięcy opiera się Marcinkiewiczowi, który - rozpoczynając rządy -zapowiadał szybką jego rozbiórkę.
Wczoraj na sali rozpraw pojawił się prawnik MarcPolu Jacek Wierciński. Ale tylko po to, żeby złożyć kilka kontrowersyjnych wniosków. Przekonywał m.in., że sprawą powinien zająć się zupełnie inny sąd. Nie cywilny, ale gospodarczy.
- Grają na zwłokę. Przenosiny do innego sądu oznaczałyby przedłużenie procesu o minimum pół roku - mówi adwokat Mirosław Karp z miejskiego Zarządu Terenów Publicznych, który w imieniu ratusza procesuje się z Mikuśkiewiczem.
Sędzia Mariusz Łodko zgodził się tylko na prowadzenie sprawy w trybie gospodarczym.
Pełnomocnik MarcPolu wnioskował też o przesłuchanie kolejnych świadków, w tym samego Mikuśkiewicza. Dlaczego MarcPol przedłuża proces?
-Nie będę niczego komentował przed ostatecznym rozstrzygnięciem sądu - ucina mec. Jacek Wierciński.
apa
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
GW pisze:Władze Warszawy odrzuciły ofertę prywatnego inwestora, który chciał wyremontować ul. Emilii Plater (...) Dzisiaj zapyziała Emilii Plater to dla wielu przyjezdnych pierwsza ulica, jaką widzą po wyjściu z peronów Dworca Centralnego.
ŻW pisze:Prowizorka przy Tarasach
autor: Daniel Zyśk, ar, Ostatnia aktualizacja: 2006-10-10
Na nic zdały się wielomiesięczne negocjacje miasta z inwestorem Złotych Tarasów. Zamiast równych chodników i wygodnych dojazdów czekają nas prowizoryczne rozwiązania i... korki.
Miejski inżynier ruchu Janusz Galas zezwolił inwestorowi Złotych Tarasów firmie ING Real Estate jedynie na tymczasową organizację ruchu. W praktyce oznacza to, że wraz z otwarciem centrum handlowego (prawdopodobnie nastąpi w listopadzie) nie zostanie przebudowana, tak jak wcześniej zakładano, ul. Emilii Plater.
Wszystko przez plan
– To z pewnością pogorszy poruszanie się po centrum miasta – przewiduje dr Marek Łagoda z Instytutu Dróg i Mostów. Według inżyniera ruchu, tymczasowe rozwiązanie ma swoje uzasadnienie. – Inwestor nie otrzymał pozwolenia na przebudowę Emilii Plater. Proponowane rozwiązania nie pasowały do uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania pl. Defilad – wyjaśnia Małgorzata Kubalska z biura miejskiego inżyniera ruchu.
Według Michała Borowskiego, naczelnego architekta miasta, plan pl. Defilad przewiduje istnienie dwóch nowych ulic, które muszą zostać połączone z ul. Emilii Plater. – Projekt Złotych Tarasów tego nie przewidywał – mówi naczelny architekt. Jego zdaniem, problem byłby również z dojazdem samochodów dostawczych do Pałacu Kultury i Nauki. Zamiast więc generalnego remontu Emilii Plater załatane zostaną tylko dziury. Nie będzie też proponowanej przez Złote Tarasy sygnalizacji świetlnej ani ronda w okolicy skrzyżowania Emilii Plater z ul. Złotą. Doczekamy się jedynie budowy wjazdu i wyjazdu z kompleksu Złotych Tarasów.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36181
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No, jak tak wygląda współpraca miasta z developerami, to się już nie dziwię, że nie dało się zbudować przejść podziemnych pod Babką, ani paru innych rzeczy...

Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
GW pisze:Otwarcie Złotych Tarasów dopiero w przyszłym roku
domi, ostatnia aktualizacja 2006-10-14 00:49
W piątek holenderski inwestor ING Real Estate podał nową datę otwarcia centrum handlowo-usługowego przy Dworcu Centralnym.
Otwarcie centrum handlowo-usługowego przy Dworcu Centralnym Złote Tarasy znów przesunięte. Pierwsi klienci zrobią tam zakupy dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku, a nie jak ostatnio planowano w listopadzie - poinformował w piątek holenderski inwestor ING Real Estate. Opóźnienia tłumaczy zaniedbaniami wykonawcy, firmy Skanska.
Pierwszy termin otwarcia Złotych Tarasów minął w 2005 r., kolejny wiosną tego roku. Tamte przesunięcia wzięły się m.in. stąd, że w lipcu 2004 r. sąd administracyjny uchylił pozwolenie na budowę i zatrzymał wartą 400 mln euro inwestycję. Wystarczył mały błąd urzędników, którzy przy wydawaniu opinii sanitarnej pominęli stowarzyszenie Przyjazne Miasto. Pół roku później inwestor wygrał w NSA, który uznał, że zarzuty ekologów są niezasadne, i odblokował budowę.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
WARSZAWA
INWESTYCJE Otwarcie przełożone
Złote Tarasy na wiosnę
![]()
W lecie prace na budowie Złotych Tarasów wkraczały w fazę końcową. Nic nie wskazywało, że otwarcie może się opóźnić
KUBA KAMIŃSKI
Planowane na początek listopada otwarcie centrum handlowo-biurowego przy Dworcu Centralnym zostało przełożone na pierwszy kwartał przyszłego roku.
- Mamy problemy z naszym wykonawcą - firmą Skanska - wyjaśnia Agnieszka Podbielska ze Złotych Tarasów. - Do 1 listopada miała oddać do użytkowania budynek centrum. Niestety, właśnie się dowiedzieliśmy, że nie dotrzyma tego terminu, bo nie zdążyła na czas ułożyć wszystkich instalacji.
Zwyczajowo nowe centra handlowe otwiera się na przełomie października i listopada oraz marca i kwietnia. Nawet niewielkie opóźnienie inwestycji odsuwa więc otwarcie o kilka miesięcy.
- Będziemy dążyć do tego, aby centrum zaczęło działać w pierwszym kwartale 2007 roku, dokładna data otwarcia zostanie ogłoszona najszybciej, jak to będzie możliwe - informuje Marcel Kooij, dyrektor zarządzający spółki Złote Tarasy.
To nie pierwsze opóźnienie tej inwestycji. W 2004 r. na kilka miesięcy budowę zablokowali ekolodzy z Przyjaznego Miasta.
Michał Kozak
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
ŻW pisze:Pałac Kultury i Nauki trafi wkrótce na listę zabytków
autor: Daniel Zyśk, mp, Ostatnia aktualizacja: 2007-01-08
Niektórzy chcieli Pałac Kultury i Nauki zrównać z ziemią. Nie uda się im. 50-letni budynek nie tylko ocaleje, ale będzie prawnie chroniony. To zasługa historyków sztuki i ŻW.
O pomyśle wpisania PKiN do rejestru zabytków jako pierwsi napisaliśmy dwa lata temu. Wtedy na naszych łamach naukowcy – prof. Irena Huml i prof. Waldemar Baraniewski – zaapelowali o ratowanie budynku, który jest perłą architektury socrealistycznej.
Skąd ta troska? Plany przebudowy Sali Kongresowej na teatr muzyczny czy adaptacja pięknie ozdobionych pomieszczeń na biura mogły sprawić, że Pałac zacznie tracić swój urok.
Oględziny gmachu
O wpis do rejestru zabytków zaapelowali doradcy prezydenta stolicy oraz Towarzystwo Opieki nad Zabytkami. Ale wojewódzki konserwator zabytków dopiero jesienią zeszłego roku formalnie rozpoczął procedurę. Przez ten czas zbierano dokumentację i dowody świadczące o unikatowym charakterze gmachu PKiN.
Teraz sprawa jest bliska finału. W tym tygodniu w Pałacu pojawi się komisja konserwatorska. Historycy sztuki będą oglądać wnętrza, robić zdjęcia i opisywać najcenniejsze elementy wyposażenia: żyrandole, meble czy posadzki.
W ewidencji jest już ponad tysiąc elementów.
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Bardzo dobra wiadomość
Wreszcie się będzie dobry argument w dyskusji z osobamii, które najchętniej zrównały by PKiN z ziemią- bo to przecież kojarzy sie z sowietami 
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
R-11 Kleszczowa pisze:Bardzo dobra wiadomość. Wreszcie się będzie dobry argument w dyskusji z osobami, które najchętniej zrównały by PKiN z ziemią - bo to przecież kojarzy sie z sowietami.
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Problem w tym, że wielu osobom, którym PKiN kojarzy się z przeszłością naszego narodu zalezy na zburzeniu tego symbolu minonych latMZ pisze:R-11 Kleszczowa pisze:Bardzo dobra wiadomość. Wreszcie się będzie dobry argument w dyskusji z osobami, które najchętniej zrównały by PKiN z ziemią - bo to przecież kojarzy sie z sowietami.Każdy obiekt może z czymś się komuś kojarzyć, ale to jeszcze nie powód, żeby go burzyć. Ciekawe teraz, jak wpisanie PKiN do rejestru zabytków wpłynie na projekty zabudowy jego otoczenia. Do tej pory chciano go maksymalnie zasłonić ze wszystkich stron. Czy zabytek można będzie tak potraktować?
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel