Strona 5 z 32

: 02 maja 2007, 9:28
autor: Sindbad
:idea: Jak bdziesz jechał w kierunku przeciwnym niż skasowany bilet to wiadomo, że będzie drugi przejazd np. Bilet skasowany w Centrum a przejazd z Politechniki > Centrum :idea:

: 02 maja 2007, 11:18
autor: MeWa
michael112 pisze:
MeWa pisze:Jeśli z biletu wynika, że [...] przebywasz zbyt długo, to jest prawdopodobne, że kanar zakwestionuje bilet.
A gdzie w regulaminie znajduje się zapis ograniczający czasowo ważność jednorazówki? Jeżeli nie wychodziło się poza strefę biletową, to w przypadku metra powinno być traktowane jako jeden ptrzejazd, bo w metrze właściwie nie liczy się przejazd, ale przebywanie na peronach i w strefie biletowej.
A jak potem odróżnisz osobę, która na jednorazówce przesiedziała w metrze 20 godzin od osoby ktróra na jednej jednorazówce 5 razy wchodziła na teren strefy biletowej podczas tych samu 20 godzin?

: 02 lip 2007, 1:10
autor: MeWa
Obrazek
Po 20 w metrze na gapę! I tak do Euro 2012!
Grzegorz Miecznikowski2007-07-01, ostatnia aktualizacja 2007-07-01 23:07

W warszawskim metrze wieczorem nie można kupić biletów. Kioski na stacjach kończą pracę o godz. 20, te w okolicach - jeszcze wcześniej. Pasażer ma do wyboru: jechać na gapę albo taksówką.

Na oko widać, że bardziej popularne jest to pierwsze rozwiązanie. Niektórzy zjeżdżają windą, gdzie kontroli biletów nie ma, a bardziej wysportowani przeskakują elektroniczne bramki.

Gorzej w tej rywalizacji wypadają nie znający Warszawy przyjezdni, czy obcokrajowcy, przyzwyczajeni do tego, że bilety na komunikację miejską i podmiejską można kupować przez całą dobę. Wędrują po stacjach i pytają gdzie jest jakiś czynny kiosk albo dystrybutor biletów. Z nadzieją w oczach podbiegają do granatowych automatów, a tam znów rozczarowanie. I wcale nie chodzi o to, że maszyny nie wydają reszty - w tej sytuacji to małe piwo. Kłopot w tym, że "biletowe automaty" nie wydają biletów, a tylko doładowują karty miejskie, oczywiście tym, którzy już je mają.

W Zakładzie Transportu Miejskiego nadzorującym logistykę biletową w całym mieście niczego konkretnego nie obiecują, choć Zakład dokłada starań. - Staramy się rozszerzyć sieć punktów, gdzie można kupować bilety jednorazowe - zapewnia rzecznik ZTM Igor Krajnow. - Nie możemy jednak wpłynąć na kioskarzy, żeby przedłużali pracę. Chcemy kupić automaty dystrybuujące bilety jednorazowe i dobowe. Nie mogę dokładnie powiedzieć, kiedy to się stanie. Musimy bowiem rozpisać przetarg na zakup takich dystrybutorów, ale brakuje nam na to środków.

Wygląda więc na to, że zmiany nie będą zbyt raptowne.

- Ale na pewno przed Euro 2012 sytuacja ulegnie diametralnej zmianie - deklaruje rzecznik ZTM.

Czyli jeszcze tylko 5 lat i na pewno będzie lepiej.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

: 12 lip 2007, 21:39
autor: slav
Z tego co się orientuję bramki w metrze mają nie tylko na celu przepuszczanie pasażerów kasujących bilet tudzież przykładających kartę miejską. Ale co za tym idzie liczenie ile osób wsiada i wysiada na danej stacji. A także ile osób teoretycznie jedzie na gapę (różnica pomiędzy liczbą wejść i wyjść).
Chodzi mi o ten ostatni punkt. Na stacjach jest zdecydowanie za mało bramek "wyjściowych". W czasie godzin szczytu na niektórych stacjach robi się ogromny tłok przy wyjściu. Osoby co bardziej energiczne wychodzą po prostu przeskakując nad bramkami wejściowymi, czyli tak jak na stację dostają się gapowicze. Moją obserwację przeprowadziłem TYLKO na stacjach Świętokrzyska i Wierzbno. Rano z KAŻDEGO składu KILKANAŚCIE osób opuszcza stację przeskakując nad bramką. Tym samym ich wyjścia nie są zarejestrowane. Zatem Metro o nich nie wie i statystyka choćby gapowiczów jest całkowice mylna. Czy to ja się mylę?

: 12 lip 2007, 21:51
autor: Paweł D.
slav pisze:Metro o nich nie wie i statystyka choćby gapowiczów jest całkowice mylna. Czy to ja się mylę?
Zapomniałeś o windach

: 12 lip 2007, 23:57
autor: MeWa
Metro Warszawskie standardowo do liczby pasażerów dolicza 5% podróżnych, mając na uwadze tych, którzy przez bramki przeskakują bądź korzystają z otwartych przejść i wind. Natomiast ramek zawsze będzie za mało, skoro pasażerowie wysiadający "falowo" opuszczają stację. Jako że stacja Świętokrzyska stała się ostatnio stacją, z której często korzystam, powiedzieć mogę, że wcale tyle osób nie przeskakuje, wychodząc ze stacji.

: 12 sty 2008, 2:10
autor: MeWa
A automatach ani widu ani słychu. We wszystkich cywilizowanych krajach automaty są przynajmniej na stacjach metra, a u nas wciąż skazuje się pasażerów na jasnowidztwo i odbiera możliwość uczciwym zapłacenia za przejazd... A wieczorem autentycznie kupienie biletu jest praktycznie niemożliwe.

: 07 lut 2008, 12:59
autor: slav
No i stało się, ktoś zauważył że rano bez przerwy są otwierane bramki awaryjne na Stacji Wierzbno. Normalne wyjściowe są tylko dwie więc czasem trzeba w kolejce czekać i po 2 minuty. Jakie rozwiązanie? ZAPLOMBOWANO wyjście awryjne! Nieźle :)

: 07 lut 2008, 13:10
autor: MeWa
Wyjścia awaryjne są standardowo zaplombowane odkąd pamiętam i tak nie przynosi to efektu w postaci nieotwierania kiedy nie trzeba.

: 07 lut 2008, 14:09
autor: Kra
slav pisze:Chodzi mi o ten ostatni punkt. Na stacjach jest zdecydowanie za mało bramek "wyjściowych". W czasie godzin szczytu na niektórych stacjach robi się ogromny tłok przy wyjściu.
Momentami to bywa niebezpieczne, w tym tygodniu w rannym szczycie na Centrum były czynne tylko dwie bramki wyjściowe co przy dwóch czynnych schodach do góry doprowadziło w pewnym momencie do mało bezpiecznej sytuacji zgromadzenia się ludzi przed bramkami a dojeżdżający schodami nie mieli gdzie wejść. Ktoś na szczęście uruchomił przycisk awaryjnego zatrzymania schodów i sytuacja została opanowana ale chyba ktoś nie pomyślał, niestety.

: 07 lut 2008, 14:42
autor: slav
MeWa pisze:Wyjścia awaryjne są standardowo zaplombowane odkąd pamiętam i tak nie przynosi to efektu w postaci nieotwierania kiedy nie trzeba.
Na stacji Wierzbno nie były zaplombowane co najmniej od półtora roku, czyli od czasu kiedy regularnie z niej korzystam..
Dziś plomba jeszcze była, zatem chyba zdała egzamin..

: 07 lut 2008, 23:23
autor: MeWa
slav pisze:
MeWa pisze:Wyjścia awaryjne są standardowo zaplombowane odkąd pamiętam i tak nie przynosi to efektu w postaci nieotwierania kiedy nie trzeba.
Na stacji Wierzbno nie były zaplombowane co najmniej od półtora roku, czyli od czasu kiedy regularnie z niej korzystam..
Dziś plomba jeszcze była, zatem chyba zdała egzamin..
Jak była zrywana, to jej nie było.
Kra pisze:ale chyba ktoś nie pomyślał, niestety.
fakt, też się nad tym zastanawiałem. Wystarczyłoby w porannym szczycie przestawić bramki i zmienić ustawienie na popołudniowy szczyt.

: 08 lut 2008, 9:59
autor: Kra
MeWa pisze:
Kra pisze:ale chyba ktoś nie pomyślał, niestety.
fakt, też się nad tym zastanawiałem. Wystarczyłoby w porannym szczycie przestawić bramki i zmienić ustawienie na popołudniowy szczyt.
Spotkałem się z tym dopiero drugi raz a statystycznie jeżdżę rano 2/3 razy w tygodniu. I dlatego byłem zaskoczone tym faktem, raczej czyimś zapomnieniem.

: 08 lut 2008, 19:22
autor: slav
Dziś na stacji Wierzbno ludzie znowu wychodzili wyjściem awaryjnym. Trudno się dziwić, w okolicy pracują tysiące ludzi (TVP, setki firm w rejonie Doaniewskiej), większość dojeżdża zbiorkomem, w tym metrem. A na stacji są tylko dwie bramki wyjściowe w kierunku słynnego przystanku 18 i 33 w kierunku Wołoskiej...

: 08 lut 2008, 19:34
autor: Piotrek
Dobrze by było gdyby u nas działał system tak jak np. w Barcelonie, gdzie bramki gdzieniegdzie np. skrajne są na stałe ustawione, a te w środku (duża ilość) działają z obu stron. Tzn. albo jako wyjście bez biletu, albo jako wejście z biletem.