Strona 5 z 84

: 14 wrz 2007, 9:49
autor: Gacek
Tm pisze:pomocnik baldaszkowaty, wężymord niski, śmiałek pogięty, siódmaczek leśny, borówka brusznica, borówka czarna - to wszystko bez rozróżnienia na subkontynetalny i suboceaniczny bór świeży(las iglasty znaczy), zdeprawowała mnie ta nauka, teraz idąc przez las nie zachwycam się przyrodą tylko próbuję ustalić typ siedliskowy i zbiorowisko roślinne
Mój kolega z pokoju obok ma na nazwisko Śmiałek ;-) heheh

: 04 lut 2008, 21:41
autor: rzeznik
No wlasnie... Czy mamy tu smakoszy zyciodajnego nektaru powszechnie znanego jako piwo (bezalkoholowe)* ? :D
Moze jest tez ktos, komu znudzily sie browary, ktore skrzynkami mozna kupic w kazdym sklepie i poszukuje czegos wiecej niz te kilka marek reklamowanych w kolko na billboardach i w telewizji?

Mimo, ze juz dawno rozstalem sie z w/w, to wciaz poszukuje nowych smakow. Moze to zabrzmi dwuznacznie, ale... moze ktos chce wymienic doswiadczenia? :D

Zapraszam!

*) Ustawa o wychowaniu w trzeźwości.
(Sz.)


[ Komentarz dodany przez: Bastian: Nie 30 Sie, 2009 19:02 ]
Zmiana tytułu - z zagrychy na zapitkę :P

: 04 lut 2008, 21:45
autor: pawcio
Ja gustuję w bawarskich Weissbierach. Ostatnio znalazłem w Warszawie bardzo miłą niespodziankę. W restauracji Adler jest sprzedawane piwo (bezalkoholowe)* Weihenstephan z miasta Freising (koło Monoachium) z najstarszego na świecie działającego browaru. Niebo w gębie. Niestety przyjemność jest droga, a bawarskie żarcie (też przepyszne) tylko podnosi koszty eskapady. Niemniej warto czasami odżałować kilka(dziesiąt) złotówek i wypić dobre piwo (bezalkoholowe)*.

*) Ustawa o wychowaniu w trzeźwości.
(Sz.)

: 04 lut 2008, 21:55
autor: rzeznik
Ogolnie importowane wynalazki sa troche drogie, ale racja, ze warto :) W zagranicznych jeszcze nie jestem za dobrze zorientowany, jednak jesli chodzi o niemieckie, to lubuje sie w pszenicznych np. Faustus czy Paulaner.
Ogolnie teraz testuje co raz to nowsze polskie niskobudzetowe produkcje typu Ciechan, Grudziadzkie, Gotyckie, Koźlaki wszelkiej masci, produkty niestety upadajacego juz browaru Czarnkow... Lista jest dluga :D

: 04 lut 2008, 22:10
autor: pawcio
rzeznik pisze:pszenicznych
To właśnie jest Weissbier.

: 04 lut 2008, 22:14
autor: Glonojad
Faustusik jest dobry, oj tak. Jak sie kupuje w Makro to nawet nie taki drogi ;).

Z krajowych polecic moge ciemnego Hebana (tzn. marka jest krajowa, bo piwo składają w Czechach, he he), Koźlaka (ale uwaga, z browaru Amber), a z dużych marek Okocimia Palonego. Ale to już nie jest złota ambrozja, lecz w najlepszym wypadku bursztynowa ;)

[ Dodano: 2008-02-04, 22:15 ]
A Adlera polecam, chociaż akurat piw spróbować nie było mi dane (ach, te uroki motoryzacji).

: 04 lut 2008, 22:33
autor: Tm
Ja z kolei polecam produkty ukraińskie - Obołonia i moje ulubione - Lwowskie. Cieszy, że można je kupić w coraz większej ilości sklepów i do tego za przystępną cenę.

: 04 lut 2008, 22:40
autor: andrzej-pl
Ja polecam niepasteryzowane piwo (bezalkoholowe)* Żywe. W smaku pyszne, niestety krótki termin przydatności do spożycia nakazuje, aby uważać...

*) Ustawa o wychowaniu w trzeźwości.
(Sz.)

: 04 lut 2008, 23:13
autor: Szamot
Poniewaz ze względów zdrowotnych nie wolno mi zbytnio naduzywać tymbarka *) **) z większa wybrednością zacząłem dobierać napoje (bezalkoholowe) *). Tak więc odstawiłem całkowicie polskie komercyjne wynalazki pozwalając sobie od czasu do czasu na szklaneczke dobrego tymbarka**) (bezalkoholowego) *) korzystając z oferty położonego nieopodal sklepu warzywniczego *), którego zasób lodówek (zawierających od Ciechana i Staropramena po Lwowskie), pozytywnie zweryfikowały moje autorytety zawodowe (i nie tylko), ktorym w tej kwestii całkowicie ufam i z tego miejsca pozdrawiam serdecznie. :)

*) ustawa o wychowaniu w trzeźwości
**) zakaz umieszczania treści reklamowych

: 05 lut 2008, 0:06
autor: TLG
rzeznik pisze:Ciechan, Grudziadzkie,
Słuszny wybór.
Z niepasteryzowanych stosunkowo niedawno pojawiło się "Dawne", ale jest bardzo średnie.

: 05 lut 2008, 0:12
autor: jasiu
co do tych Weissbierów - od paru miesięcy zbieram się żeby nawiedzić Plusa w Legionowie - otóż sprzedają tam p*wo Valentins, które jak na weissbiera jest i tanie, i dobre. (2,70zł bodajże). Pił ktoś może Czarnków?

[ Dodano: 2008-02-05, 00:13 ]
andrzej-pl pisze:Żywe
a na tym to się zawiodłem - spodziewałem sie za tą cenę czegoś ciekawszego - czegoś na miarę (śp) Lwówka

: 05 lut 2008, 10:32
autor: Gacek
Tm pisze:Ja z kolei polecam produkty ukraińskie - Obołonia i moje ulubione - Lwowskie. Cieszy, że można je kupić w coraz większej ilości sklepów i do tego za przystępną cenę.
Gdzie można kupić Lwowskie? Poluję na nie!

Co do moich: odkryłem Baltasa z Kłajpedy, polskiego Ciechana, Kolejorza, Warszawiaka, łomżę (ale nei export, bo to siki)

[ Dodano: 2008-02-05, 10:33 ]
ALe Lwówek jest śp...czy ja coś przeoczyłem?????

No i Koźlaka lubię- browar AMBER.

[ Dodano: 2008-02-05, 10:35 ]
andrzej-pl pisze:Ja polecam niepasteryzowane piwo (bezalkoholowe)* Żywe. W smaku pyszne, niestety krótki termin przydatności do spożycia nakazuje, aby uważać...

*) Ustawa o wychowaniu w trzeźwości.
(Sz.)
Żywe moim zdnaiem niewarte swej ceny. POnadto rzeczywiście raz kupiłem żywe i rzeczywiście zaczynało życ własnym życiem wychodząc z butelki :-/

[ Dodano: 2008-02-05, 10:36 ]
jasiu pisze:co do tych Weissbierów - od paru miesięcy zbieram się żeby nawiedzić Plusa w Legionowie - otóż sprzedają tam p*wo Valentins, które jak na weissbiera jest i tanie, i dobre. (2,70zł bodajże). Pił ktoś może Czarnków?
Ja Czarnkowa tylko Kolejorza- zacne, zacne... ach i ta nazwa...

: 05 lut 2008, 10:59
autor: SP45-166
Gacek pisze: Co do moich: odkryłem Baltasa z Kłajpedy, polskiego Ciechana, Kolejorza, Warszawiaka, łomżę (ale nei export, bo to siki)
Ciechan... tak.... bardzo very good :)
Łomża eksport to zdecydowane siki, ale ta w małych brązowych butelkach przypomina w smaku starego Kasztelana zanim przejął go Carlsberg.
Generalnie piwa w zielonych butelkach się nie pija. Lech tak samo. Lokalny Pils w brazowej butelce jest super, a ten w zielonej to piwo... niepowiem dla kogo :) jak zresztą wszytskie piwa w zielonych butelkach :P Jedyny wyjątek- królewskie ochydne chrzczone choć w brązowej.

Gacek pisze:ALe Lwówek jest śp...czy ja coś przeoczyłem?????
Zdecydowanie. Po osobistej inspekcji w Lwówku w czerwcu zeszłego roku, stwierdzam ten fakt z całą stanowczością. Już wtedy od ok. 3 miesięcy browar nie pracował, a w rodzimym mieście śladu Lwóweckiego piwa nie było.

: 05 lut 2008, 11:09
autor: Tm
Gacek pisze:Gdzie można kupić Lwowskie? Poluję na nie!
W paru sklepach z alkoholami widziałem, np. Świat alkoholi na Rodowicza koło przystanku Ursynów Płn., w nowym(znaczy parę lat ma, ale nie jest z wielkiej płyty) bloku, naprzeciwko kampusu SGGW(miewają tam tez Obołonia, Grudziądzkie).
Gacek pisze:ALe Lwówek jest śp...czy ja coś przeoczyłem?????
Był wystawiony na sprzedaż, nie wiem czy ktoś kupił.


A ja Żywe lubię, tylko rzeczywiście trzeba uważać na termin przydatności.

: 05 lut 2008, 11:17
autor: MisiekK
Tm pisze:Świat alkoholi na Rodowicza
Alkohol twój wróg - lej go w mordę!!!