Strona 5 z 19

: 27 sie 2009, 19:09
autor: Wolfchen
Santos pisze:Przypadek 521 jest dość toksyczny, jak i kilku innych pięćsetek
Z pięćsetkami to jest ten problem, że one właśnie powinny być wręcz międzydzielnicowe. I tu pojawia się pytanie: na ile pozwolić pięćsetkom konkurować z tramwajami na trasach, gdzie istnieją obok siebie... :-k

PS.
Bastian pisze:Pozwoliłem sobie wstawić ankietę ;)
Ta druga opcja, to dla sado-maso, jak rozumiem? ;)

: 27 sie 2009, 19:19
autor: rosier
Santos pisze:Dokładnie, 709 kwalifikuje się na Metrobus
szczególnie w korkach na Puławskiej wyglądało by to super.
Santos pisze:510 ostatecznie też powinno skończyć w krainie wiecznych odjazdów
chyba 1/3 Tarchomina/Nowodworów rzuciła by się ZTMowi do gardła za taką akcję. Nie jest to linia idealna, bynajmniej, ale potrzebna też, niestety, jest. :-$

: 27 sie 2009, 19:24
autor: Rosa
Pytania sa tendencyjne :)
Ja np uważam że układ nie jest taki powinien być ale dobrze że ZTM nie będzie juz nowych zmian wprowadzał bo ma z tym niejakie problemy i niespecjalnie to wychodzi.

: 27 sie 2009, 19:29
autor: Bastian
Wolfchen pisze:Ta druga opcja, to dla sado-maso, jak rozumiem? ;)
Niekoniecznie, jest tu wielu, twierdzących, że wszelkie zmiany tylko psują to, co jest dobre. A jakbyś jeszcze popytał radnych... ;)

A Reservedowi ze specjalną dedykacją coś, co uchwaliła Rada Warszawy:
Strategia Zrównoważonego Rozwoju Systemu Transportowego Warszawy na lata 2007 – 2015 pisze: Zadanie 8: Racjonalizacja przebiegu linii komunikacji publicznej (marszrutyzacja)
Usprawnienie systemu transportu publicznego w Warszawie będzie się także wiązać z racjonalizacją układu linii tramwajowych i autobusowych. Przeprowadzenie zmian, bardziej radykalnych niż dokonywane okresowo przez ZTM będzie niezbędne przede wszystkim z uwagi na konieczność dążenia do:

• uproszczenia dotychczasowego układu linii tramwajowych z zastosowaniem dwóch
podstawowych kryteriów: ograniczenia liczby linii oraz istotnego (nawet o kilkanaście
procent) zmniejszenia zapotrzebowania na tabor tramwajowy,
• dostosowania układu linii autobusowych do układu tras komunikacji szynowej z
uwzględnieniem podstawowej funkcji komunikacji autobusowej w Warszawie, jaką
powinno być dowożenie pasażerów do tramwaju, metra i kolei,
eliminowania wzajemnej konkurencji w tych samych korytarzach transportowych między autobusem i transportem szynowym (tramwaj, metro, kolej).

Ograniczenie liczby linii i uczytelnienie ich przebiegu będzie sprzyjać:
• pozyskaniu pasażerów sporadycznie korzystających z transportu publicznego, lub nie korzystających z niego w ogóle, dla których korzystanie z systemu transportu stanie się łatwiejsze,
• większemu i bardziej komfortowemu wykorzystywaniu systemu transportu publicznego
przez osoby przyjezdne i turystów, nie znających układu komunikacyjnego Warszawy,
• zwiększeniu efektywności (mniejszym kosztom społecznym) funkcjonowania
komunikacji publicznej.
I co, to ZTM głupi i zły? :P

: 27 sie 2009, 19:31
autor: Bastian
Rosa pisze:Pytania sa tendencyjne :)
Pytania są tylko dla zdecydowanych. Inni po prostu nie głosują.
Rosa pisze:Ja np uważam że układ nie jest taki powinien być ale dobrze że ZTM nie będzie juz nowych zmian wprowadzał bo ma z tym niejakie problemy i niespecjalnie to wychodzi.
Jakieś lepsze pomysły?

: 27 sie 2009, 19:36
autor: Rosa
Zostawić w spokoju, nic już nie ruszac, nie psuc.
Do polityków - opracowac w międzyczasie nową propasażerską strategię
Zreszta ta strategia i tak juz jest spisana na straty
a)"Przeprowadzenie zmian, bardziej radykalnych niż dokonywane okresowo przez ZTM będzie niezbędne"
Okazało się że nawet te zmiany co już były to zbyt wiele
b)Ograniczenie liczby linii i uczytelnienie ich przebiegu będzie sprzyjać:
Linii przybyło i wciąz przybywało a przebieg wcale nie stal się czytelny (patrz Bielany)

: 27 sie 2009, 19:46
autor: Bastian
Rosa pisze:Do polityków - opracowac w międzyczasie nową propasażerską strategię
To znaczy?

: 27 sie 2009, 19:51
autor: Rosa
To znaczy taka która potrafi zachęcic do podróżowania KM bez potrzeby wykonywania fyfanstu przesiadek na nieprzystosowanych do tego węzłach.

: 27 sie 2009, 19:51
autor: reserved
Bastian pisze:A Reservedowi ze specjalną dedykacją coś, co uchwaliła Rada Warszawy:
Ok ok, skoro tak to ja się dostosuję. Ciekaw jestem planu na lata 2015-2022... (przywrócenie poprzedniego stanu, uznanie swoich błędów). :P

Mam tylko nadzieję, że jednak dacie coś sensownego na 521 jeśli chodzi o Szczęśliwice i dojazd do Centrum... do Centrum, nie do Grójeckiej. I nie coś o częst. 30/30/30. (-o<

: 27 sie 2009, 19:58
autor: Bastian
reserved pisze:Ok ok, skoro tak to ja się dostosuję. Ciekaw jestem planu na lata 2015-2022... (przywrócenie poprzedniego stanu, uznanie swoich błędów). :P
Poczytaj sobie dokumenty unijne ("Zalecenia dotyczące kierunków polityki transportowej w miastach sformułowano, m.in., w Białej Księdze
„Wspólna polityka transportowa do roku 2010 – czas na decyzje” (2001)". A Strategii też nie pisał laik. Poanalizuj sobie też układy komunikacyjne w innych europejskich miastach tej wielkości (nie każde ma rozbudowaną sieć metra, za to mało które ma tak rozbudowane tramwaje).
reserved pisze:Mam tylko nadzieję, że jednak dacie coś sensownego na 521 jeśli chodzi o Szczęśliwice i dojazd do Centrum... do Centrum, nie do Grójeckiej. I nie coś o częst. 30/30/30. (-o<
Tramwaj, na Dickensa miejsca jest dużo :D

A na serio - tego nie wykluczam. Gdyby to pożenić z obsługą Mariensztatu i Powiśla...

Rosa pisze:To znaczy taka która potrafi zachęcic do podróżowania KM bez potrzeby wykonywania fyfanstu przesiadek na nieprzystosowanych do tego węzłach.
Węzły trzeba poprawiać, to jasne. A poza tym?

: 27 sie 2009, 20:03
autor: tadeo
"Koniec ze zmianami w Komunikacji Miejskiej" (?)
Glonojad pisze:No teraz drodzy Forumowicze powinniście być przecież szczęśliwi! Nikt już Wam Waszej ukochanej linii nie skasuje, nikt lekkomyślnie nie wzmocni połączeń magistralnych, będzie cisza, spokój, nic się nie dzieje...
Rosa pisze:...Lepiej by było żeby ten szlaban na zmiany został wprowadzony od razu po koniecznych zmianach zwiazanych z otwarciem Młocin.
Ale uwazam że dobrze się stalo, potrzeba troche stałości. Jestem pewien że nawet miłosnicy komunikacji śledzacy z zapartym tchem każda zmiane nie wiedza dokładnie jak obecnie jeżdżą linie tramwajowe.
Boję się jedynie tego że kilka linii i tras zostało spieprzonych a teraz ZTM bedzie umytwal ręce i powie że naprawić tego niedasie bo zmian juz nie będzie.
EMU 6011 pisze:A ja sądzę, że szlaban na zmiany spowodowany jest zupełnie czymś innym - miałkością merytoryczną działu przygotowującego zmiany. Reformy ZTM to sztuka dla sztuki. Oni chcą pokazać że coś robią...Pozostaje tylko gorzka refleksa, że ten cały bajzel z rewolucjami zafundowali nam "miłosnicy" pracujący w ZTM.
stałość i stabilność jest jak najbardziej pożądana, o czym pisałem już w temacie (o ile dobrze pamiętam) "jak kształtować układ komunikacyjny". co do tej tezy - myślę, że miłośnicy kształtujący etatowo układ komunikacyjny (w ZTM) są zgodni. rozumiem jednak, że mają oni swoje wizje stabilności tego układu, które rozpoczęli lecz nie skończyli zrealizować. Bastian podał na forum przyczynę - "magiczny" rok 2011. jednak wbrew temu co pisze Glonojad (wytłuściłem) oraz co sugeruje tytuł niniejszego tematu - zmiany będą przeprowadzane sukcesywnie "małymi kroczkami" ewolucyjnie, nie zaś rewolucyjnie.
pomalutku aż do (założonego) skutku.
są one nieuniknione a wprowadzane w ten sposób mogą być śmiało tłumaczone jako np. korekta.
a korekt może być mnóstwo w celu permanentego poprawiania niedoskonałego układu komunikacyjnego i stale zmieniających się warunków.
ot, choćby w niedalekiej przyszłości remontu tunelu w ursusie czy przebudowy skrzyżowania Łopuszańska/Al.Jerozolimskie.
dlatego końca zmian nie będzie.
.

: 27 sie 2009, 20:04
autor: TGM
Bastian pisze:Pozwoliłem sobie wstawić ankietę ;)
Taka ankieta to o kant potłuc...
Oczywiście, że zmiany powinny być, ale nie w tym kierunku, w którym były do tej pory robione =; . Komunikację powinno się rozwijać a nie psuć.
Dlatego gdybym musiał głosować to zaznaczyłbym opcję drugą. Bo wiem co te zmiany z punktu pierwszego oznaczają =; .

: 27 sie 2009, 20:11
autor: rufio198
• uproszczenia dotychczasowego układu linii tramwajowych z zastosowaniem dwóch
podstawowych kryteriów: ograniczenia liczby linii oraz istotnego (nawet o kilkanaście
procent) zmniejszenia zapotrzebowania na tabor tramwajowy,
Jaja sobie robią? ](*,)

Co do tematu - mam mieszane uczucia. Z jednej strony część reform została wprowadzona- w mniejszym , lub większym stopniu. Inne nie - i akurat nie ważne z jakiego powodu.
Prawdą jest że nie zatrzymuje się w połowie drogi. Osobiście uważam że powinno się dać dokończyć ZTM-owi to co zaczął. Mimo że to co do tej pory zrobiono za specjalnie mi się nie podoba.
Dopiero potem oceniać.
A ZTM powinien wykazać trochę więcej pomyślunku w tym co robi, tzn zrobić jedna - a porządna reformę - i mieć spokój. Teraz wychodzi bokiem to robienie zmian po kawałku.
Mój głos na opcje pierwszą

: 27 sie 2009, 20:13
autor: Rosa
Bastian pisze:
Rosa pisze:To znaczy taka która potrafi zachęcic do podróżowania KM bez potrzeby wykonywania fyfanstu przesiadek na nieprzystosowanych do tego węzłach.
Węzły trzeba poprawiać, to jasne. A poza tym?
Węzły to warunek konieczny bez którego bawienie się w tą strategie nie ma sensu bo opór społeczny po prostu będzie zbyt duzy. Nie można wszystkiego zaczynac od najłatwiejszej strony czyli bawić się tylko w rozkłady, tu potrzebne sa duże inwestycje.
I ja naprawde nie jestem wrogiem przesiadek czy szyny, idealem jest dla mnie komunikacja paryska gdzie oczywiście zawsze się trzeba było przesiadac ale praktycznie w każde miejsce mozna szybko i w przewidywalnym czasie dojechać. Nie widze po prostu sensu robienia tego u nas w sytuacji gdy docelowo mialoby to wygladac tak że mam dowozówke do jakiejś czestej linii która dowiezie mnie do tramwaju ktory dowiezie mnie do metra którym dojadę na drugi koniec miasta gdzie wsiąde do następnej czestej linii ktora dowiezie mnie do dowozówki do miejsca docelowego. 4 czy 5 przesiadek i w tym momencie częstotliwośc linii spada na dalszy plan bo 10 minut stracone jest na same przesiadki (nie licząc czasu oczekiwania).
Nie da się u nas zrobic dowozówek do częstych linii co 5 czy nawet 10 minut. Skoro jest to nierealne to niestety ale prawda jest taka że lepsza jest linia bezpośrednia co 20 niz dowozówka co 15 do linii co 5.

: 27 sie 2009, 20:30
autor: Wolfchen
Bastian pisze:Poczytaj sobie dokumenty unijne ("Zalecenia dotyczące kierunków polityki transportowej w miastach sformułowano, m.in., w Białej Księdze
„Wspólna polityka transportowa do roku 2010 – czas na decyzje” (2001)". A Strategii też nie pisał laik. Poanalizuj sobie też układy komunikacyjne w innych europejskich miastach tej wielkości (nie każde ma rozbudowaną sieć metra, za to mało które ma tak rozbudowane tramwaje).
No dobrze, ten dokument na szczęście znam. Ale nijak to się ma do tego, co Rufio przytoczył, a więc
• uproszczenia dotychczasowego układu linii tramwajowych z zastosowaniem dwóch
podstawowych kryteriów: ograniczenia liczby linii oraz istotnego (nawet o kilkanaście procent) zmniejszenia zapotrzebowania na tabor tramwajowy,