Strona 5 z 7

: 09 lis 2009, 17:54
autor: Wolfchen
miciekk pisze:Przykładem, jak to edukacja seksualna od najmłodszych lat rozwiązuje problem niechcianych ciąż i nieletnich matek jest Wielka Brytania.
A co ma jedno do drugiego? Bo odpowiedzialność i wykorzystanie wiedzy w praktyce, a sama nauka, to dwie różne rzeczy...

Moim zdaniem gruntowną wiedzę na temat antykoncepcji powinni uzyskać gimnazjaliści. Oczywiście począwszy od prezerwatyw (najbardziej rozpowszechniona metoda i najtańsza, a przede wszystkim łatwo dostępna i nieinwazyjna) aż po antykoncepcję hormonalną/mechaniczną.

: 09 lis 2009, 18:18
autor: eM
miciekk pisze:Przykładem, jak to edukacja seksualna od najmłodszych lat rozwiązuje problem niechcianych ciąż i nieletnich matek jest Wielka Brytania. Powodzenia, seksedukatorzy!
Bo najlepiej, żeby jedynymi seksedukatorami byli księża nadający z ambony, względnie - tym gorzej - ex cathedra nauczający religii w szkołach, ta?

: 09 lis 2009, 18:23
autor: Delfino
Tm pisze: Można w takim razie spytać: jeśli nie człowiek to co? Pantofelek? Sosna? Koń? Do jakiego gatunku należy ten organizm (patrz: Zygota)? Jakie DNA nosi płód? Odpowiedź jest tylko jedna - ludzkie.
To bardzo demagogiczny argument. Paznokieć też ma ludzkie DNA i co z tego? Komórka rakowa ma też ludzkie DNA i to do tego inne niż nosiciela. Wprowadzić ochronę komórek rakowych?

Dyskusję należy prowadzić na zupełnie innym poziomie abstrakcji niż ten.

: 09 lis 2009, 18:42
autor: miciekk
eM pisze:Bo najlepiej, żeby jedynymi seksedukatorami byli księża nadający z ambony, względnie - tym gorzej - ex cathedra nauczający religii w szkołach, ta?
Wolfchen pisze:Moim zdaniem gruntowną wiedzę na temat antykoncepcji powinni uzyskać gimnazjaliści. Oczywiście począwszy od prezerwatyw (najbardziej rozpowszechniona metoda i najtańsza, a przede wszystkim łatwo dostępna i nieinwazyjna) aż po antykoncepcję hormonalną/mechaniczną.
Primo: pierwszymi i głównymi seksedukatorami powinni być rodzice.
Secundo: wychowanie seksualne powinno być stopniowe. Jak można zaczynać od prezentacji prezerwatywy, nie mówiąc wcześniej na temat nawiązywania wzajemnych relacji, szacunku dla drugiej osoby, dojrzałości emocjonalnej, etc.?

: 09 lis 2009, 18:49
autor: Wolfchen
miciekk pisze:Primo: pierwszymi i głównymi seksedukatorami powinni być rodzice.
Powinni, ale nie są.
miciekk pisze:Secundo: wychowanie seksualne powinno być stopniowe.
Owszem.
miciekk pisze:Jak można zaczynać od prezentacji prezerwatywy, nie mówiąc wcześniej na temat nawiązywania wzajemnych relacji, szacunku dla drugiej osoby, dojrzałości emocjonalnej, etc.?
Takie pierdółki, to w podstawówce, chyba jest coś takiego, jak "wychowanie do życia w rodzinie" czy coś. W każdym razie o antykoncepcji to w gimnazjum...

A nawiązywania wzajemnych relacji, to chyba uczyć nie trzeba, bo to samo z siebie się wie... 8-(

: 09 lis 2009, 18:51
autor: MZ
Wolfchen pisze:A nawiązywania wzajemnych relacji, to chyba uczyć nie trzeba, bo to samo z siebie się wie.
:arrow: Tak, tak... Niektórzy potrafią nawiązywać "wzajemne relacje" tylko na zasadzie "bzykasz się, czy trzeba z tobą chodzić?" :-s.

: 09 lis 2009, 18:54
autor: Wolfchen
MZ pisze:Niektórzy potrafią nawiązywać "wzajemne relacje" tylko na zasadzie "bzykasz się, czy trzeba z tobą chodzić?" :-k
Takich, to tym bardziej szkoła nie nauczy, jak z domu z takim nastawieniem wyjdą... :P

: 09 lis 2009, 19:57
autor: kocur
"lala, pijany byłem, daj se na wstrzymanie". Taki też ma prawo decydowania o swoim dziecku? Ponadto łatwo jest decydować o czymś, co nie ma praktycznie wpływu na życie, bo to przenież nie facet chodzi z brzuchem i później musi użerać sie z dzieckiem dzień i noc...
Nikt nie odbiera kobiecie prawa do decydowania. Przecież to ona sama zdecydowała się na seks, więc w czym problem? Jeśli dziewczyna poszła do łóżka z takim właśnie typem, bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, to sama jest sobie winna. Albo jest nieodpowiedzialna (patrz post o przewidywaniu konsekwencji swoich czynów), albo naiwna (jeśli liczy że złapie chłopa na dziecko). Żaden z tych przypadków moim zdaniem nie upoważnia do przerwania ciąży. Nie jest winą dziecka, ze ma taka matkę.
Ad rem, to brak a co najmniej bardzo poważny niedostatek edukacji seksualnej w szkołach od wczesnej podstawówki jest pośrednio przyczyną takich sytuacji, że ani dziewczyna, ani chłopak nie mają dostatecznej świadomości, by dbać o zapobieganie zajściu w ciążę. Wręcz od tego trzeba zacząć, do cholery!
A o czym ja tu parę postów wcześniej pisałem?
A Kościoł nie jest wprost sprawcą takiego stanu rzeczy, ale tych nieświadomych młodych ludzi indoktrynuje, że seks jest czymś złym, grzesznym, a tym samym wstydliwym - o czym nie wypada rozmawiać z nikim, włącznie z rodzicami. A to są jedyne osoby które, jeśli nie robi tego szkoła, są w stanie np. młodej dziewczynie uświadomić i uczulić na pewne konsekwencje z seksem związane, jak niechciana ciąża - a robią to bardzo rzadko.
Niestety, ale masz tu sporo racji.

Ale wracając do tematu: nie jest winą nienarodzonego jeszcze dzieciaka, że ma takich a nie innych rodziców. Dlaczego ma więc ponieść najwyższą możliwą karę?
Myślę, że możliwość aborcji na żądanie może tylko pogłębić obecny stan nie myślenia o konsekwencjach własnych czynów, bo kto by się przejmował jakąś tam ciążą, skoro zawsze można będzie usunąć. Tylko nieuchronność i nieodwracalność następstw danego czynu ma szansę skłonić do zastanowienia się nad tymi konsekwencjami jeszcze przed jego popełnieniem.

: 09 lis 2009, 20:44
autor: zzz
Przykładem, jak to edukacja seksualna od najmłodszych lat rozwiązuje problem niechcianych ciąż i nieletnich matek jest Wielka Brytania. Powodzenia, seksedukatorzy!
No pewnie najlepiej jak sie pisze pol prawdy. Problem ilosci ciaz w UK nie jest skutkiem edukacji seksualnej. A polityki spolecznej panstwa, mloda dziewczyna biedna od panstwa nie dostanie nic, mloda dziewczyna z dzieckiem w UK od panstwa dostaje dach nad glowa i pieniadze na zycie. I to jest problemem w UK.

: 09 lis 2009, 21:03
autor: miciekk
zzz pisze:
Przykładem, jak to edukacja seksualna od najmłodszych lat rozwiązuje problem niechcianych ciąż i nieletnich matek jest Wielka Brytania. Powodzenia, seksedukatorzy!
No pewnie najlepiej jak sie pisze pol prawdy. Problem ilosci ciaz w UK nie jest skutkiem edukacji seksualnej. A polityki spolecznej panstwa, mloda dziewczyna biedna od panstwa nie dostanie nic, mloda dziewczyna z dzieckiem w UK od panstwa dostaje dach nad glowa i pieniadze na zycie. I to jest problemem w UK.
Naprawdę uważasz, że nastoletnie Brytyjki uprawiają seks ze względu na pomoc socjalną? Odważna teza.

: 09 lis 2009, 21:15
autor: Bastian
Naprawdę uważasz, że nastoletnie Brytyjki uprawiają seks ze względu na edukację seksualną? Odważna teza.

: 09 lis 2009, 21:23
autor: Glonojad
No bo u nas, w kraju bez edukacji seksualnej za to z dużym wpływem Kościoła, dzieciaki po wsiach wcale się nie gzą na dyskotekach.

: 09 lis 2009, 21:33
autor: jasiu
albo ten polski patent na dzieci w beczce po ogórkach...

: 09 lis 2009, 21:36
autor: Glonojad
A może to strach, że argumentacja Kościoła za wstrzemięźliwością jest zbyt słaba, by zwalczyć pokusę przedmałżeńskiego seksu z prezerwatywą i tabletkami (czy ja teraz demoralizuję nieletnich?)/

: 09 lis 2009, 22:03
autor: zzz
miciekk pisze:Naprawdę uważasz, że nastoletnie Brytyjki uprawiają seks ze względu na pomoc socjalną? Odważna teza.
Bastian pisze:Naprawdę uważasz, że nastoletnie Brytyjki uprawiają seks ze względu na edukację seksualną? Odważna teza.
Spisek? :D