Strona 5 z 28

: 12 paź 2010, 5:06
autor: bosman30
geograf_OSU, piszesz z Tworek ??

: 12 paź 2010, 7:52
autor: pawcio
geograf_OSU pisze:komisji Gaucka i powszechnej lustracji
Trzeba to było robić w 1990 roku.
Inna ciekawa rzecz. Wpadł mi w ręce zjednoczeniowo-rocznicowy Spiegel. Jakoś nader często się tam pojawia słowo Anschluss.

: 12 paź 2010, 8:17
autor: Bastian
geograf_OSU pisze:Ale ja to wszystko rozumiem.
Ty sobie rozum, co chcesz i jak chcesz, ale nie napisałeś, jak być powinno. Ani jak do tego trzeba było według ciebie doprowadzić.
geograf_OSU pisze:Wynarodowienie naszym wspolczesnym okupanto powiodlo sie znacznie lepiej niz pod zaborami.
Nawet jeśli, to nas, "wynarodowionych", jest więcej, co znaczy, że to my decydujemy w ustroju demokratycznym... A może ustrój też zakwestionujesz? :P

: 12 paź 2010, 10:25
autor: TLG
Panowie, spokojnie. Każdy sam odpowiada za to, co pisze. Proszę bez wycieczek osobistych.

: 12 paź 2010, 10:37
autor: MisiekK
geograf_OSU pisze:Alez to smutne ze tak czerska i ich akolici namieszali w glowach Polakow.
Parafrazując: Ależ smutne że tak rydzyjko namieszało w głowach niektórych Polaków.

A poważnie - to nie jest kraj głupców, jakby niektórzy chcieli i jego obywatele umieją odróżniać propagandę od rzeczywistości.
geograf_OSU pisze:Ale ja to wszystko rozumiem. Wynarodowienie naszym wspolczesnym okupanto powiodlo sie znacznie lepiej niz pod zaborami.
Jakieś przykłady tego wynarodowienia? Mówimy i piszemy w języku polskim, uważamy czerwono-białe barwy za narodowe, orzeł w koronie jest godłem tego kraju, Mazurek Dąbrowskiego hymnem. Za te wymienione wartości nikt nikogo nie prześladuje. Więc o co chodzi?

: 12 paź 2010, 14:06
autor: blinski
Delfino pisze:A to już jest bardzo dyskusyjne. Działanie na szkodę władzom wcale nie oznacza, że nie działa się na szkodę obywatelom. Przytaczany już Powstanie Warszawskie jest dobrym przykładem. Było bez wątpienia skierowane przeciwko władzom okupacyjnym, ale sytuacji obywateli bynajmniej nie poprawiło.
No oczywiście. Nie napisałem, że działanie władzom na szkodę automatycznie nie jest szkodliwe dla obywateli. Ale moim zdaniem akurat w tym przypadku nie jest.
Zasadniczym pytaniem jest w jaki sposób działania Kuklińskiego miały rzekomo poprawić sytuację obywateli Polski, oraz czy robił to tylko dla idei, czy w nadziei na lepsze życie i pieniądze?
Ja też nie znam odpowiedzi na drugie, musiałbym przeanalizować życiorys oraz rys osobowościowy Kuklińskiego. Na pierwsze pytanie odpowiedź nie jest oczywista - oczywiście, informacje przez niego uzyskane mogłyby pomóc w zaplanowaniu ataku agresji na Polskę i NRD. Ale czy ryzyko takiego ataku było realne? Moim zdaniem dużo mniej, niż ewentualne wykorzystanie tajnych informacji jako karty przetargowej w razie eskalacji konfliktu. Ale to tylko nasze spekulacje, ludziom pewnym dzisiaj, jak to mogło być gdyby stało się coś i coś z natury nie ufam. Nikt nie ma takiej wiedzy, by być pewnym, to bardziej kwestia naszego zaufania do pojedynczych ludzi i instytucji.

: 12 paź 2010, 16:00
autor: Paweł_K
MisiekK pisze:akieś przykłady tego wynarodowienia? Mówimy i piszemy w języku polskim, uważamy czerwono-białe barwy za narodowe, orzeł w koronie jest godłem tego kraju, Mazurek Dąbrowskiego hymnem. Za te wymienione wartości nikt nikogo nie prześladuje. Więc o co chodzi?
O krzyż na Krakowskim ;)
MSPANC ;)

: 12 paź 2010, 16:09
autor: MisiekK
Paweł_K pisze:O krzyż na Krakowskim ;)
Stoi w kaplicy prezydenckiej i ma się dobrze - nie leje się na niego deszcz, nie gnije, nie marznie.

: 12 paź 2010, 16:25
autor: Paweł_K
No właśnie, ale stoi w pałacu a nie tam, gdzie chcą "prawdziwi polacy" i "genetyczni patrioci". EOT bo zbaczamy z tematu ;)

: 12 paź 2010, 16:51
autor: drja
pawcio pisze:Inna ciekawa rzecz. Wpadł mi w ręce zjednoczeniowo-rocznicowy Spiegel. Jakoś nader często się tam pojawia słowo Anschluss.
No a na jakich warunkach zjednoczyła się DDR z BRD (poza detalami w stylu kursu marki do marki i tym podobnych wymuszonych społecznymi zależnościami kwestii)? Jakoś użycie tego słowa nie dziwi mnie zupełnie. Ale do czego konkretnie piłeś?
edit: @MisiekK: się człowiekowi języki czasem mieszają, thx ;)

: 12 paź 2010, 16:55
autor: MisiekK
drja pisze: DDR z RFN
Jak już DDR to to drugie BRD.

: 12 paź 2010, 21:13
autor: Kleszczu
geograf_OSU pisze:
Kleszczu pisze:A nazwisk wybacz ale nie będę wymieniał bo nie chciałbym abyś mieszał z błotem porządnych ludzi
Gdyby byli porzadni nie bronili by prl-u.
Jesteś niesprawiedliwy.

: 12 paź 2010, 21:17
autor: Delfino
geograf_OSU pisze:Wynarodowienie naszym wspolczesnym okupanto powiodlo sie znacznie lepiej niz pod zaborami.
No tak, mogłem się domyślać z kim rozmawiam. No cóż pozostawię to bez komentarza, bo nie lubię się kopać z koniem. Mam tylko takie wrażenie, że ci prawdziwi narodowcy już od dawna żyją w oderwaniu od tego, czym jest polski naród.

: 13 paź 2010, 0:31
autor: Szamot
Ja tez pamiętam i puste pólki i kartki i ogolne napięcie. I pamiętam słowa rodziców, którzy mowili, że u nich w pracy chodziły listy z nazwiskami kto będzie wisiał posiłkowane hasłem "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Patrząc na upadek żelaznej kurtyny można wysnuć różne wnioski. Popatrzeć na Rumunię, Jugosławię, Bialoruś, Ukrainę, Czechy... Kade ma swoją historię i ścieżkę, która poszły. I moim zdaniem okreslenie tego co spowodowało wybór tych a nie innych, a co za tym idzie gdybanie "co by było gdyby" jest nie na nasze głowy.

Niemniej pamiętam na własne uszy wypowiedź ktorejś z solidarnościowych gadających głów w TV, która krótko po wyborach 1989 na pytanie dziennikarki "co by było gdyby nie wybuchł stan wojenny" odpowiedziała "rozdalibyśmy karabiny". Wtedy właśnie rodzice mi powiedzieli o listach wisielców.

Ciężko mi oceniać decyzje Jaruzelskiego, gdyż nigdy nie stanąłem przed tak odpowiedzialna decyzja i mam nadzieję, że nigdy nie stanę. Niemniej jesli ktos sie decyduje na bycie zawodowym wojskowym musi byc do takich decyzji zdolny, pomimo świadomości konsekwencji z nich wynikających. Zarówno w przypadku kwestii obronności kraju, jak i choćby w kwestii decyzji czy dajmy na to śmiertelnie rannego przyjaciela w okopie dobić, czy też zostawić aż sam skona, a może zginąć razem z nim?
Wojna, zagrożenie suwerenności, stan wojenny... To rządzi się innymi prawami niż te powszechnie nam znane.

Więc jakby nie patrzeć na słuszność decyzji zawsze będę darzył szacunkiem Generała Jaruzelskiego za to, że temu zadaniu potrafił sprostać. Będe darzył go nim (choc juz bardzo subiektywnie) rownież za to, że gdy został uderzony kamieniem w twarz przez wroga politycznego (juz w czasach postPRLowskich) - potrafił mu wybaczyć potestując przeciw wszczęciu procesu. Bo tak pojmuję klasę u ludzi, choć w tym ujęciu spotykam się z nią coraz rzadziej.

Dziś nasza wolna i samorządna klasa polityczna ciągle opluwająca się nawzajem potrafi podać sobie ręki nawet w momentach symblicznych. I nie chciałbym widzieć naszych obecnych polityków (umiejących zantagonizować społeczeństwo dwiema deskami zbitymi gwoździem) w sytuacji zagrożenia suwerenności kraju i całuję Boga po nogach, że czas zimnej wojny jest przeszłością.
I oby jak najdłużej.

: 13 paź 2010, 6:52
autor: Glonojad
Kleszczu pisze:
geograf_OSU pisze: Gdyby byli porzadni nie bronili by prl-u.
Jesteś niesprawiedliwy.
Przetłumaczę: "gdyby byli porządni, to by mieli takie poglądy jak ja".