: 04 sty 2013, 22:01
A nie masz wrażenia, że tematy się jednak zazębiają w takim stopniu, że godne rozważenia byłoby ich scalenie?
Myślę, że czeka mnie intensywny nadzór nad oboma tematami, ponieważ jednak nie są one tożsame.Szeregowy_Równoległy pisze:A nie masz wrażenia, że tematy się jednak zazębiają w takim stopniu, że godne rozważenia byłoby ich scalenie?
No właśnie - dom, a nie kawałek pola... Większe koszty udowadniania, że nieżyjący od x-lat mieli to pole, niż realny zysk, nawet patrząc po dzisiejszych cenach. Max 5-8 ha to było łącznie chyba.pawcio pisze:Coś musiałeś przespać, bo ja odszkodowanie dziadka za dom we Lwowie kupiłem mieszkanie w Warszawie.
Dokładnie.Rosa pisze:Jest taka róznica że teraz włazimy komus w tyłek bo chcemy, poprzedni brat nas do tego zmuszał.
Odmówić można zawsze, ale powiem brutalnie - gdyby nie Irak i Afganistan, to w wojsku by nie nastąpiły żadne zmiany czy większe inwestycje.Stary Pingwin pisze:Sami się rwiemy z pomocą, czy na prośbę kogoś(nie przewidującą odmowy)?
No tak, ujawnia się stare prawidło: armii wojny są na rękę, gdyż to napędza przemysł zbrojeniowyWolfchen pisze:dmówić można zawsze, ale powiem brutalnie - gdyby nie Irak i Afganistan, to w wojsku by nie nastąpiły żadne zmiany czy większe inwestycje.
Paradoksalnie, najbardziej przemysł zbrojeniowy napędza stan napięcia pomiędzy dwoma państwami (poszukam, gdzie to było analizowane i wrzucę, jeśli ogólnodostępne).MeWa pisze:No tak, ujawnia się stare prawidło: armii wojny są na rękę, gdyż to napędza przemysł zbrojeniowy
Demagogia. Są europejscy płatnicy i są beneficjenci. Płatnicy dzielą się z kolei na tych, którzy mają władzę, i na tych, którzy nie mają. Płatnikom bez władzy wejście do euro zupełnie się nie opłaca, bo będą płacić jeszcze więcej - oni niewejściem do strefy euro absolutnie nie są i nie będą poszkodowani. Płatnicy z władzą płacą więcej na całość, ale rozdają karty (wyłamuje się tutaj Wlk. Brytania, która chciałaby mieć władzę i bez euro, i z frustracji niemożności osiągnięcia tego chce się odłączać od UE, ale to insza inszość). Natomiast beneficjenci mogą tylko siedzieć i patrzeć, co im skapnie z pańskiego stołu oraz próbować wykorzystywać szansę jak najmocniejszego scalenia się z 'panami' (płatnikami z władzą). Inaczej pozostaną na marginesie zarówno ekonomicznym, jak i decyzyjnym Wspólnoty. Nie wierzę, że tego nie ogarniasz.JacekM pisze:Sami robimy sobie krzywdę bo? Dania, Szwecja, Islandia, Norwegia, Wielka Brytania i różne kraje też sobie robią krzywdę?
Bzdura, jak najbardziej jest. Wciąż z funkcjonowania euro ludzie mają więcej korzyści niż szkody, tyle że podczas kryzysu zawsze solidarnie niezawinieni będą cierpieć razem z winowajcami - taka jest kolej rzeczy, jak w rodzinie. Układanie sobie polityki państwowej pod kryzysy i wojny, tak jakby miały trwać wiecznie, zamiast pod czas pokoju i prosperity, to polska specjalność i jeden z objawów głupoty w te kryzysy i wojny nas wpędzający.Ten pomysł od początku jest poroniony - nie jest możliwe, by ta sama waluta sprawnie funkcjonowała w Tallinie, Berlinie, Lizbonie i Atenach (pominę litościwie półlegalne Podgoricę i Prisztinę).
Po mojemu raczej nie podoba im się, że ten klub, do którego się zapisali, staje się rozdętą biurokracją, która kładzie na wszystkim łapska i zarządzana jest przez paru eurokratów, którzy na wszelkie problemy mają jedną odpowiedź - "we need more Europe".blinski pisze:wyłamuje się tutaj Wlk. Brytania, która chciałaby mieć władzę i bez euro, i z frustracji niemożności osiągnięcia tego chce się odłączać od UE, ale to insza inszość
blinski pisze:oni niewejściem do strefy euro absolutnie nie są i nie będą poszkodowani
1. Prosiłbym o się zdecydowanie - to będą poszkodowani czy będą mieli korzyści?blinski pisze:Wciąż z funkcjonowania euro ludzie mają więcej korzyści niż szkody
Sugerujesz, że schyłkowa II RP była dobrze przygotowana do II WŚ?blinski pisze:Układanie sobie polityki państwowej pod kryzysy i wojny, tak jakby miały trwać wiecznie, zamiast pod czas pokoju i prosperity, to polska specjalność i jeden z objawów głupoty w te kryzysy i wojny nas wpędzający.
No właśnie wręcz przeciwnie, co świadczy o tym, że jej polityka była do luftu.JacekM pisze:II RP była dobrze przygotowana do II WŚ?
I to jest kluczowa kwestia.Glonojad pisze:No właśnie wręcz przeciwnie, co świadczy o tym, że jej polityka była do luftu.
Owszem, jedyne logiczne wyjście moim zdaniem. Skoro jedno i drugie złe, to wybrać trzeba to mniejsze zło.Glonojad pisze:Tak, uważam, że trzeba się było ułożyć z Hitlerem - nie był to zbrodniarz większy od Stalina bynajmniej.
Nie zauważyłem, by ktokolwiek na takim sojuszu w rezultacie dobrze wyszedł.Glonojad pisze:uważam, że trzeba się było ułożyć z Hitlerem
Gwoli sprawiedliwości, Litwa, Łotwa i Estonia chyba jednak lepiej nie wyszły (mimo wszysto fafnastą republiką Polski nie zrobiono).MichalJ pisze: Ale trudno było wyjść gorzej niż Polska...
Trudno sie nie zgodzić, choć nas raczej coś a'la Deutsche Dramatische by czekało.Os0 pisze:I lepiej niż RFN