no dobra... sprobujemy napisac relacje

na poczatek ustalilismy co Fiknder powinien zrobic

mianowicie: dwie emotki: <przytul> i <gronostaj>... emotka

ma sie stac zielona, a uzyszkodniczka Gronostaj ma zostac prezydentem... o nie laczeniu ostow nie wspominam
z dalszych rozmow dalo sie wylapac co nastepuje:
Szamot po zajrzeniu do kartki Bohuna pisze:kurwa, nie! ja chce browar (wczesniej pil fante, przyp. autora)
Szamot chwile pozniej spojrzal w spis pocigow siakistam Bohuna (piwo juz mial) pisze:O... lepsze...
po tekscie pani Gronostajowej "co wy piszecie?!" Bastian odpowiedzial:
Bastian, niewinnie pisze:z braku klawiatur musimy spamowac na kartce
Tm podlapal temat i powiedzial do Gronostajowej:
bedziesz moderatorem tej kartki
Fikander zostanie rowniez powiadomiony o pomysle wprowadzenia bana na jedna dobe
na cala serie niewybrednych zartow Chamotte stwierdzil:
Mama
Bastaian o Mod_teamie, wywolujac ogolna wesolosc pisze:powazni ludzie
zaraz po tym gdy dolaczyli do nas Span i Rutin wywiazala sie rozmowa:
Span: ktore to Twoje piwo?
Szamot: pierwsze...
hafilip84: wlasnie!
z kolei gdy Bastian zauwazyl co ja notuje zapytal:
"czy Ty to zamierzasz wkleic do watku o spotkaniach forumowych?"
odpowiedzial, ze tak, co wywolalo Szamotowa reakcje:
Mama
pni Gronostajowa zostala, jak sie okazalo nie pierwwszy i nie ostani raz, dosadnie okreslona, rzez pana Chamotte: "Fiucie!"
a co do dalszych rozmow... juz nie wiem skad, ale na tapete weszla sprawa mojej mas wlasnej... okolo 83kg... gdy Span z towarzystwem zaprotestowali znaczaco patrzac sie na moja figure stwierdzilem: "czarne wyszczupla".... i ja nie wiem czemu Bohun (ubrany na czarno) zaprotestwal: "dzieki!"
i wtedy nastalo pare minut ogolnego raczenia sie piwem, az do momentu gdy autor tego postu stwierdzil:
siusiu
i tu kilka linijek zapiskow Bastiana:
"baw sie dobrze" - Chamotte
"zajete" - haf.
"f, k, ZTM" - Ch.
przy tym ostatnim juz bykem.... kto zgadnie co oznacza "k"?

nastao ogolne rozweselenie, co obywatel Szamot skwitowal, nie po raz pierwszy,
"cale zycie z wariatami" dalej nastepuje kilka linijek ktorych nie rozumiem:
"Szamot mowil" (haf.)
"To nie znaczy, z sie go slucha" Bastian @ Cham.
"Zdejmij, suko, okulary" Cham. @ haf.
na powyzsze pani Gronostaj, tuz po przyjsciu do naszej czesci stolika stwierdzila:
i wy tez mowicie o dziwnych rzeczach
a potem ktos stwierdzil.... a moze ten koles, ktory tu z nami gadal, to Gagarin?
kolezanka Katarzyna na to w te slowa nas zaskoczyla dokumentnie:
to dlatego zalozylam spodniczke, ale sie spoznilam
za to B.oH. (Bastian o hafilipie) powiedzial: "quasimodo"

- za to Chamotte stwierdzil cos znacznie sensowniejszego:
Szamot pisze:Filip, jestes boski
- nie pozostalo nic innego jak sie zgodzic:
autor pisze:wiem!
kartke z tymi zapiskami dorwal w pewnym momencie Rutin... zrobil mniej wiecej tak:

i czytajac pierwsza strone stwierdzil: "boje sie na druga"
a wiecie jak mnie wybrano na moda? Bohun sie z tym zdradzil... a ja to powiedzialem innym... Bohun to skomentowal jednoznacznie:
miales o tym nie mowic Brutusie
- ojoj
a moze zrobic plebiscyt na moda? jak stwierdzila Bastyjan: "sprawdzimy czy demagogia sie oplaca"
aha.... Gronostajowa przyprowadzila Artura.... zapytalismy o cos n/t komunikacji:
na ten temat wszystko wiem od Kasi
- a jej reakcja?
czyli nie wie nic
a wiecie? Span powinien dostac ode mnie ostrzezenie... jako powod wpisalbym mu "have fun"
obsluga Hektora niestety chyba nie potrafila sie z nami smiac... no coz... przyzwyczaja sie do nas jeszcze, prawda?
moze to i znak, ze w tym momencie nalezy przerwac relacje? dokoncze jutro wklejajac rowniez kilka zdjec... milego czytania
