: 23 mar 2007, 12:28
O ile się orientuję, to takowa nigdy nie zachodzi automatycznie. To znaczy zawsze musi ją orzec TK.Tm pisze:co nie zmienia faktu, że przy nowych ustawach automatycznie nie zachodziłaby sprzeczność z Konstytucją
O ile się orientuję, to takowa nigdy nie zachodzi automatycznie. To znaczy zawsze musi ją orzec TK.Tm pisze:co nie zmienia faktu, że przy nowych ustawach automatycznie nie zachodziłaby sprzeczność z Konstytucją
a ja cały czas właśnie piszę o tym, że rónie dobrze ze względu na ogólnikowość zapisów może. Może, ale nie musi. Więc nie wiem po co ta dyskusja...Tm pisze:chodzi mi o to, że nakaz zmiany nazw ulic(czyli nawet nie odebranie tej kompetencji gminom, a pewne ograniczenie) nie musi sie kwalifikować do TK, zapisy w Konstytucji są bowiem dość ogólne
Na ile rozumuję, to ustawa narzuci tylko obowiązek zmiany, a nie zmieni. Więc w razie braku decyzji pojawią się decyzje zastępcze wojewody.Dennis pisze:Tyle, że nie leży. I to właśnie gminy są władne zmieniać nazwy, a nie władza centralna, jakby chciała nasza prawicowa władza.
Wątpię.pawcio pisze:Natomiast można tą ustawę napisać tak, żeby była ona w 100% zgodna z Konstytucją.
O to, to.pawcio pisze:Więc w razie braku decyzji pojawią się decyzje zastępcze wojewody.
Warszawa
ŚRÓDMIEŚCIE Drugi raz zmiana nazwy ulicy się nie powiodła
Mieszkańcy wolą Armię Ludową
Prawdziwa burza poprzedziła głosowanie Rady Śródmieścia nad zmianą nazwy ulicy Armii Ludowej. Starli się między sobą radni, a mieszkańcy murem stanęli za obecną nazwą
![]()
Z pomysłem dekomunizacji ulicy wystąpił klub PiS. Radny Krzysztof Górski bronił idei: - Armia Ludowa jako organizacja nie spełnia wymogów, aby być patronką jednej z największych arterii w Warszawie - mówił. - Jej członkowie poza walką z Niemcami zwalczali przedstawicieli organizacji niepodległościowych oraz występowali przeciw legalnemu i jedynemu rządowi na uchodźstwie. Ta nazwa musi zniknąć z mapy miasta!
Gdy Krzysztof Górski przekonywał radnych o słuszności wymazania z rejestrów wątpliwej nazwy, mieszkańcy ulicy, którzy licznie stawili się na sesji, nerwowo kręcili się na krzesłach: - Kto mi zwróci za obowiązkową wymianę dokumentów - martwiła się Helena Marzec z domu pod numerem 6. Inna mieszkanka ulicy nie wytrzymała i krzyknęła w stronę przemawiającego radnego: - Najpierw naprawcie nam krzywe chodniki, a dopiero później naprawiajcie historię! Jej słowa większość zebranych na sali przyjęła oklaskami.
Po stronie mieszkańców opowiedzieli się radni z komisji ładu przestrzennego. - Zmiana pociągnie za sobą ogromne koszty, którymi obarczeni zostaną mieszkańcy tej ulicy - argumentował Grzegorz Walkiewicz (LiD).
Radni z PO i LiD uznali też, że ocena działalności Armii Ludowej, zawarta przez PiS w uzasadnieniu uchwały, jest niesprawiedliwa, a próba zmiany nazwy to "inicjowanie politycznych sporów". - I przede wszystkim sama inicjatywa nie pochodzi od mieszkańców, więc poco ich uszczęśliwiać na siłę? - dziwił się Grzegorz Walkiewicz.
Ostatecznie rada głosami PO i LiD odrzuciła projekt uchwały.
To już druga nieudana próba zmiany nazwy Armii Ludowej - fragmentu Trasy Łazienkowskiej. W 1995 roku w Radzie Warszawy zabrakło jednego głosu, aby na wniosek AWS zniknęła ona z mapy stolicy.
Największym zwolennikiem akcji zmieniania nazw ulic w stolicy jest lider klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta Marek Makuch. Jego zdaniem powinny definitywnie zniknąć ulice Ludwika Waryńskiego (socjalista, jego podobizna zdobiła przed denominacją czerwony banknot 100-złotowy) i Jana Rosoła (działacz SdKPiL na przełomie XIX i XX wieku).
Radnemu nie podoba się też bielańska ulica Teodora Duracza (czołowy działacz PPR, założyciel tzw. duraczówki, czyli kuźni kadr dla represyjnego systemu sprawiedliwości w latach 1948 - 1953).
Maciej Szczepaniuk
Co masz na myśli w pierwszym zdaniu?MeWa pisze:no jasne, tylko że zarządzenie może być wydawane w sprawie przepisów niezgodnych. W ustawie nazywanie ulic zostało określone jako wyłączna kompetencja.
naprawdę nie widzisz różnicy między lubieniem czegoś, a historią?R-11 Kleszczowa pisze:Przecież to jest chore- przyjdzie władza, która nie lubi Kanady to polikwidują wszystkie ulice Klonowe, przyjdzie taka, która nie lubi Japonii to przemianują Wiśniowe
a czemu to szkodzi? tak samo swoje miejsca maja i Dmowski, i Piłsudski, Dzierżyński nieR-11 Kleszczowa pisze:Tymczasem popadamy ze skrajności w skrajność. Jest ulica i Składkowskiego i Witosa.
no chyba czymś więcej - bo jeśli Rosoła i Waryńskiego jest be... Poza tym, nie wiem czy zauważyłeś, ale mieszkańcy w zdeycodwanej większości nie popierają takiego rozliczania historii - vide: protesty w sprawie zmian ulic czy w obronie czterech śpiącychTm pisze:naprawdę nie widzisz różnicy między lubieniem czegoś, a historią?R-11 Kleszczowa pisze:Przecież to jest chore- przyjdzie władza, która nie lubi Kanady to polikwidują wszystkie ulice Klonowe, przyjdzie taka, która nie lubi Japonii to przemianują Wiśniowe
Czemu to szkodziTm pisze:naprawdę nie widzisz różnicy między lubieniem czegoś, a historią?R-11 Kleszczowa pisze:Przecież to jest chore- przyjdzie władza, która nie lubi Kanady to polikwidują wszystkie ulice Klonowe, przyjdzie taka, która nie lubi Japonii to przemianują Wiśniowea czemu to szkodzi? tak samo swoje miejsca maja i Dmowski, i Piłsudski, Dzierżyński nieR-11 Kleszczowa pisze:Tymczasem popadamy ze skrajności w skrajność. Jest ulica i Składkowskiego i Witosa.