Strona 41 z 212

: 23 mar 2007, 12:28
autor: Dennis
Tm pisze:co nie zmienia faktu, że przy nowych ustawach automatycznie nie zachodziłaby sprzeczność z Konstytucją
O ile się orientuję, to takowa nigdy nie zachodzi automatycznie. To znaczy zawsze musi ją orzec TK.

: 23 mar 2007, 12:32
autor: Tm
chodzi mi o to, że nakaz zmiany nazw ulic(czyli nawet nie odebranie tej kompetencji gminom, a pewne ograniczenie) nie musi sie kwalifikować do TK, zapisy w Konstytucji są bowiem dość ogólne

: 23 mar 2007, 12:36
autor: MeWa
Tm pisze:chodzi mi o to, że nakaz zmiany nazw ulic(czyli nawet nie odebranie tej kompetencji gminom, a pewne ograniczenie) nie musi sie kwalifikować do TK, zapisy w Konstytucji są bowiem dość ogólne
a ja cały czas właśnie piszę o tym, że rónie dobrze ze względu na ogólnikowość zapisów może. Może, ale nie musi. Więc nie wiem po co ta dyskusja...

: 23 mar 2007, 14:55
autor: pawcio
Dennis pisze:Tyle, że nie leży. I to właśnie gminy są władne zmieniać nazwy, a nie władza centralna, jakby chciała nasza prawicowa władza.
Na ile rozumuję, to ustawa narzuci tylko obowiązek zmiany, a nie zmieni. Więc w razie braku decyzji pojawią się decyzje zastępcze wojewody.
Pomijam kwestie finansowania, ale najprędzej o to się ustawa potknie w TK.
Natomiast można tą ustawę napisać tak, żeby była ona w 100% zgodna z Konstytucją.

: 23 mar 2007, 15:03
autor: Dennis
pawcio pisze:Natomiast można tą ustawę napisać tak, żeby była ona w 100% zgodna z Konstytucją.
Wątpię.
pawcio pisze:Więc w razie braku decyzji pojawią się decyzje zastępcze wojewody.
O to, to.

: 23 mar 2007, 21:00
autor: Siecool
To to jest akurat zgodne z prawem i używane już obecnie. Ze swojego podwórka powiem tylko, że jak samorząd nie wpisze do miejscowego planu zagospodarowania rezerwy terenu pod inwestycje wyższego szczebla (czego wymaga ustawa) to wojewoda najpierw wzywa samorząd do poprawienia planu, a potem wydaje własnie takie zarządzenie zastepcze. Więc jeżeli narzuci się obowiązek ustawowy zmiany nazw ulic, to wojewoda może wydać owe zarządzenie, ponieważ jego zadaniem jest kontrola zgodności z prawem działań samorządu.

: 23 mar 2007, 21:07
autor: MeWa
no jasne, tylko że zarządzenie może być wydawane w sprawie przepisów niezgodnych. W ustawie nazywanie ulic zostało określone jako wyłączna kompetencja.

: 23 mar 2007, 21:40
autor: MeWa
Obrazek
Warszawa
ŚRÓDMIEŚCIE Drugi raz zmiana nazwy ulicy się nie powiodła

Mieszkańcy wolą Armię Ludową

Prawdziwa burza poprzedziła głosowanie Rady Śródmieścia nad zmianą nazwy ulicy Armii Ludowej. Starli się między sobą radni, a mieszkańcy murem stanęli za obecną nazwą

Obrazek

Z pomysłem dekomunizacji ulicy wystąpił klub PiS. Radny Krzysztof Górski bronił idei: - Armia Ludowa jako organizacja nie spełnia wymogów, aby być patronką jednej z największych arterii w Warszawie - mówił. - Jej członkowie poza walką z Niemcami zwalczali przedstawicieli organizacji niepodległościowych oraz występowali przeciw legalnemu i jedynemu rządowi na uchodźstwie. Ta nazwa musi zniknąć z mapy miasta!

Gdy Krzysztof Górski przekonywał radnych o słuszności wymazania z rejestrów wątpliwej nazwy, mieszkańcy ulicy, którzy licznie stawili się na sesji, nerwowo kręcili się na krzesłach: - Kto mi zwróci za obowiązkową wymianę dokumentów - martwiła się Helena Marzec z domu pod numerem 6. Inna mieszkanka ulicy nie wytrzymała i krzyknęła w stronę przemawiającego radnego: - Najpierw naprawcie nam krzywe chodniki, a dopiero później naprawiajcie historię! Jej słowa większość zebranych na sali przyjęła oklaskami.

Po stronie mieszkańców opowiedzieli się radni z komisji ładu przestrzennego. - Zmiana pociągnie za sobą ogromne koszty, którymi obarczeni zostaną mieszkańcy tej ulicy - argumentował Grzegorz Walkiewicz (LiD).

Radni z PO i LiD uznali też, że ocena działalności Armii Ludowej, zawarta przez PiS w uzasadnieniu uchwały, jest niesprawiedliwa, a próba zmiany nazwy to "inicjowanie politycznych sporów". - I przede wszystkim sama inicjatywa nie pochodzi od mieszkańców, więc poco ich uszczęśliwiać na siłę? - dziwił się Grzegorz Walkiewicz.

Ostatecznie rada głosami PO i LiD odrzuciła projekt uchwały.

To już druga nieudana próba zmiany nazwy Armii Ludowej - fragmentu Trasy Łazienkowskiej. W 1995 roku w Radzie Warszawy zabrakło jednego głosu, aby na wniosek AWS zniknęła ona z mapy stolicy.

Największym zwolennikiem akcji zmieniania nazw ulic w stolicy jest lider klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta Marek Makuch. Jego zdaniem powinny definitywnie zniknąć ulice Ludwika Waryńskiego (socjalista, jego podobizna zdobiła przed denominacją czerwony banknot 100-złotowy) i Jana Rosoła (działacz SdKPiL na przełomie XIX i XX wieku).

Radnemu nie podoba się też bielańska ulica Teodora Duracza (czołowy działacz PPR, założyciel tzw. duraczówki, czyli kuźni kadr dla represyjnego systemu sprawiedliwości w latach 1948 - 1953).

Maciej Szczepaniuk

: 23 mar 2007, 22:10
autor: Siecool
MeWa pisze:no jasne, tylko że zarządzenie może być wydawane w sprawie przepisów niezgodnych. W ustawie nazywanie ulic zostało określone jako wyłączna kompetencja.
Co masz na myśli w pierwszym zdaniu?

A ustawę przecież można zmienić, pytanie tylko czy pisząc tą dekomunizacyjną ustawę zawrzą w niej odpowiedni paragraf.

: 23 mar 2007, 22:11
autor: MeWa
noo teraz wojewdowie wydawali zarządzenia na podstawie niekonstytucyjnych zapisów - o to mi chodziło.

: 23 mar 2007, 22:31
autor: Kleszczu
Chyba czas przejść na beznazwowe ulice ](*,) Nie będzie wtedy tyle szumu. Przecież to jest chore- przyjdzie władza, która nie lubi Kanady to polikwidują wszystkie ulice Klonowe, przyjdzie taka, która nie lubi Japonii to przemianują Wiśniowe #-o Spokój może wtedy będzie. Czy naprawdę w tym kraju największym honorem jest nadanie komuś nazwy ulicy :-s Tymczasem popadamy ze skrajności w skrajność. Jest ulica i Składkowskiego i Witosa. Paranoja ](*,)

: 23 mar 2007, 22:54
autor: Tm
R-11 Kleszczowa pisze:Przecież to jest chore- przyjdzie władza, która nie lubi Kanady to polikwidują wszystkie ulice Klonowe, przyjdzie taka, która nie lubi Japonii to przemianują Wiśniowe #-o
naprawdę nie widzisz różnicy między lubieniem czegoś, a historią?
R-11 Kleszczowa pisze:Tymczasem popadamy ze skrajności w skrajność. Jest ulica i Składkowskiego i Witosa.
a czemu to szkodzi? tak samo swoje miejsca maja i Dmowski, i Piłsudski, Dzierżyński nie

: 23 mar 2007, 23:00
autor: MeWa
Tm pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Przecież to jest chore- przyjdzie władza, która nie lubi Kanady to polikwidują wszystkie ulice Klonowe, przyjdzie taka, która nie lubi Japonii to przemianują Wiśniowe #-o
naprawdę nie widzisz różnicy między lubieniem czegoś, a historią?
no chyba czymś więcej - bo jeśli Rosoła i Waryńskiego jest be... Poza tym, nie wiem czy zauważyłeś, ale mieszkańcy w zdeycodwanej większości nie popierają takiego rozliczania historii - vide: protesty w sprawie zmian ulic czy w obronie czterech śpiących

: 23 mar 2007, 23:18
autor: Kleszczu
Tm pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Przecież to jest chore- przyjdzie władza, która nie lubi Kanady to polikwidują wszystkie ulice Klonowe, przyjdzie taka, która nie lubi Japonii to przemianują Wiśniowe #-o
naprawdę nie widzisz różnicy między lubieniem czegoś, a historią?
R-11 Kleszczowa pisze:Tymczasem popadamy ze skrajności w skrajność. Jest ulica i Składkowskiego i Witosa.
a czemu to szkodzi? tak samo swoje miejsca maja i Dmowski, i Piłsudski, Dzierżyński nie
Czemu to szkodzi :> Jeśli w jednym mieście swoją ulicę może mieć i Składkowski i Witos to tym bardziej nie widzę przeszkód by w tym samym mieście była tak ulica Waryńskiego jak i Piłsudskiego.
I odróżniam lubienie czegoś od hisotrii. Tylko walka z przeszłością nie powinna polegać na zmianach nazw ulic bo naprawdę w pewnym momencie dojdziemy do takich sytuacji jak opisałem w przykładach.


: 23 mar 2007, 23:34
autor: Piotrek
A numeracja ulic w USA dotychczas wydawała mi się głupia... 8-[