panzerloud pisze: Wagony (uciekło mi słowo) te bez przedziałów wewnątrz są chyba fanaberią warszawskiego metra, i nic po za ich widzimisię nie stoi na przeszkodzie by porzucić ten konspekt.
nie jest żadną fanaberią Metra, o ile wiem za tym rozwiązaniem opowiadał się też ZTM. Jest to właściwie dobry standard spotykany co raz częściej na świecie - takie wagony zamawiał Budapeszt, takie przyjeżdżają do Londynu.
Metro nie może sobie ot tak zmieniać istotnych parametrów technicznych w przetargu. Abstahując nawet od tego, że Rosjanie nie są nuworyszami w zakresie składów przegubowych...
panzerloud pisze:uważam jednak iż o ile będzie coś po za vagonmashem to będzie również i partia tego słusznego sprzętu od wschodnich sąsiadów, a bo znany na warsztacie, a bo się sprawdza, a co najważniejsze jest chyba najtańszy...
myślę, że Twoje przypuszczenia w tym zakresie są zupełnie bezpodstawne. To nie jest subiektywny wybór. Są jasno określone kryteria, każdy oferent może sobie policzyć ile punktów dostanie. I Metro będzie musiało wybrać ofertę, któa zdobędzie najwięcej punktów, o ile będzie spełniać kryteria formalne.
panzerloud pisze:Z tym protestem Vagonmasha to jest tak że o ile zdecydowali się na bojkotowanie wymogów zarządu warszawskiej kolejki, to znaczy że już mają / niedługo będą mieli zacną perełkę.
gdyby wpierw mieli w ofercie coś, co odpowiada wymaganiom określonym w przetargu... A tu nie wystarczy wystawić podrasowanej serii 81.
Adam G. pisze:Ale jaka tragedia? Że ktoś nie umiał przetargu odpowiednio napisać?
Nie wydaje mi się. Nie widzę nic zdrożnego w tym, żeby zamawiający wymagał doświadczenia od oferenta. No ale niestety to jest jak rosyjska ruletka - tym razem arbitrzy uznali, że odpowiednie doświadczenie oznacza tylko jeden skład dopuszczony do ruchu w UE. Kwestia "doświadczenia" jest kontestowana bodaj w każdym ostatnio przetargu na tabor.
Adam G. pisze:Wagonmasz w ogóle jest w stanie wyprodukować jednoprzestrzenny skład?
Jest.
Dziwna sprawa jest z protestem Thalesa (który nie . Zgodnie z logiką arbitrów to oferent taboru powinien określić system sterowania ruchem, a nie zamawiający. Natomiast w formule budowy II linii pod klucz system sterowania ruchem powinien wybrać wykonawca (budujący).
Takie rzeczy robił Londyn, ale tam - z tego, co się orientuję - były przetargi na ŁĄCZNIE tabor + sygnalizację.